Cztery białoruskie banki: ASB Biełarusbank, Biełinwestbank, Biełagroprombank (państwowy) i BPS-Sbierbank (należy do rosyjskiego państwowego Sbierbanku) są zagrożone obniżeniem ratingu długoterminowego przez agencję Moody's.

„ Takie działania związane są z ryzykiem dla płynności i jakości aktywów banków. A to ma związek z niestabilnością polityczną i napięciami społecznymi po wyborach prezydenckich" - cytuje raport Moody's gazeta RBK.

Czytaj także: Białoruś: reżim idzie do banku. Waluty brak

Wśród głównych zagrożeń dla płynności i finansowania zagrożonych banków, Moody's wymienia wycofywanie depozytów przez ludność. „Zwiększone niepokoje społeczne mogą znacząco podważyć zaufanie deponentów do banków i spowodować wzrost liczby wypłat" - stwierdzili analitycy.

Specyfiką Białorusi jest to, że ważnym źródłem finansowania białoruskich banków są depozyty gospodarstw domowych. Stanowią one 36 proc. ogółu pasywów systemu.

Agencja nie podaje dokładnej wielkości odpływu depozytów. Oficjalne dane z banków wskazują na umiarkowane wycofywanie pieniędzy przez Białorusinów. Ma ono nie przekraczać 10 procent całkowitej sumy depozytów osób fizycznych. Ponadto straty finansowe zostały częściowo skompensowane napływem środków od klientów korporacyjnych. Natomiast białoruskie oddziały rosyjskich banków straciły 16 proc. posiadanych depozytów detalicznych w drugim kwartale 2020 r. Jednak wiele oficjalnych danych jest obecnie podważanych, jako niewiarygodne, przez tzw. niezależnych ekonomistów.

Moody's zwraca uwagę, że ??największe ryzyko dla płynności ocenianych banków wiąże się z prawdopodobieństwem znacznego wycofania depozytów walutowych. Od 1 lipca 2020 r. 58 procent depozytów białoruskich banków było w walutach obcych. Może to prowadzić do niedoboru waluty na własne potrzeby. Problemem są też aktywa płynne.

„Były to głównie obligacje rządowe lub quasi-rządowe. A tym papierom obecnie brakuje płynności, ponieważ najczęściej są przedmiotem obrotu na rynku lokalnym, a ich cena spadła w wyniku niepewności politycznej" - zauważają analitycy agencji. Jeśli sytuacja z płynnością rozwinie się w złym kierunku, banki „mogą być zmuszone do podjęcia zdecydowanego kroku w celu ograniczenia wycofywania depozytów walutowych lub wszystkich depozytów" - zauważa agencja. „Z prawnego punktu widzenia takie środki wymagają zmian w ustawodawstwie na Białorusi" - czytamy w raporcie.

Moody's zauważa, że banki mają również solidne rezerwy płynności. Zgodnie z ustawą z 2015 r. niektórych lokat terminowych nie można wycofać wcześniej. W Biełarusbank (jedynym ujawniającym tę informację) stanowią 56 procent wszystkich depozytów. Biełarusbank to największy bank w kraju pod względem depozytów ludności. Jakość aktywów będzie się nadal pogarszać. Wielkość złych kredytów w systemie wzrośnie: na konsekwencje pandemii koronawirusa będą nakładały się zakłócenia w działalności gospodarczej spowodowane sytuacją polityczną i strajkami.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

„W szczególności jakość kredytów walutowych prawdopodobnie ulegnie pogorszeniu. Zdolność kredytobiorców do obsługi kredytów zmniejszy się z powodu załamania białoruskiego rubla o 30 procent od początku roku".

Moody's nie przewiduje konkretnych prognoz rozwoju sytuacji na Białorusi: decyzję o zmianie ratingów na okres trzech miesięcy tłumaczy fakt, że obecną sytuację charakteryzuje duża niepewność zarówno polityczna, jak i gospodarcza - mówi Świetlana Pawłowa analityczka Moodys.

Aby utrzymać płynność walutową sektora bankowego Białorusi, można wykorzystać międzynarodowe rezerwy banku centralnego - 8,9 mld dol. na dzień 1 sierpnia 2020 r. Ale z tego zaledwie około 4 miliardów to waluta, którą rząd wykorzystuje do spłaty i obsługi długu państwowego.

„Spadek rezerw wpłynie negatywnie na stabilność sytuacji fiskalnej i zagranicznej kraju. A także może doprowadzić do wzrostu zmienności kursu rubla białoruskiego, gdyż rezerwy są wykorzystywane przez bank centralny do łagodzenia wahań kursu" - ostrzega Wasilisa Baranowa ekspert AKRA.

- W kontekście silnego uzależnienia białoruskiej gospodarki od rosyjskiego finansowania i niedostępności rynków międzynarodowych, jakakolwiek niestabilność powoduje duże wstrząsy - zauważa Anton Tabak, dyrektor zarządzający ds. analiz makroekonomicznych i prognoz Expert RA.

„Konwencjonalne środki, takie jak podniesienie stóp procentowych, teraz nie wystarczą. Potrzebne są dowody stabilności i otwarcia rynków finansowych. Obecny kryzys finansowy na Białorusi jest pochodną polityki: skończy się kryzys polityczny, skończy się też finansowy - uważa ekspert.