Z tego artykułu dowiesz się:
- Które branże i grupy zawodowe są najbardziej narażone na wpływ automatyzacji.
- Jak zmiany na rynku pracy mogą przyłożyć się na rynek kredytowy.
- Jak banki oceniają obecnie ryzyko kredytowe zawodów, które może zastąpić sztuczna inteligencja.
- Jakie są prognozy dotyczące popytu na kredyty w perspektywie 2-3 lat.
- W jaki sposób AI staje się dla banków zarówno zagrożeniem, jak i narzędziem do zarządzania ryzykiem.
Obawy, że rozwój sztucznej inteligencji może zmienić zasady gry również na rynkach finansowych, nie są bezpodstawne. Tylko z najnowszego raportu Banku Światowego wynika, że dzięki AI polska gospodarka może w ciągu najbliższej dekady wyraźnie przyspieszyć, jednocześnie czekać nas mogą głębokie zmiany na rynku pracy.
Jak AI wpłynie na rynek pracy w Polsce
Według Banku Światowego zmieni się struktura tworzenia wartości w gospodarce – większy udział będą miały dochody z kapitału, a mniejszy z pracy. Więcej osób ma znaleźć zatrudnienie w sektorach takich jak budownictwo, natomiast ubywać będzie miejsc pracy w nowoczesnych usługach – finansach, ubezpieczeniach, ICT czy działalności profesjonalnej, gdzie wynagrodzenia należą dziś do najwyższych.
Pierwsze oznaki tej zmiany są już widoczne. Dane z portali rekrutacyjnych pokazują wyraźny spadek liczby ofert na stanowiska juniorskie. Z kolei z raportu NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy wynika, że ponad 5 mln stanowisk w Polsce może być częściowo podatnych na automatyzację z wykorzystaniem generatywnej AI, a około 800 tys. osób pracuje w zawodach najbardziej narażonych na jej wpływ. Chodzi przede wszystkim o stanowiska związane z administracją, księgowością, obsługą klienta czy wprowadzaniem danych.
Czytaj więcej
Maj to trzeci miesiąc z rzędu ze sprzedażą kredytów mieszkaniowych za ponad 13 mld zł. Jedna trzecia popytu to osoby zamieniające starszą, droższą...
Dla rynku kredytowego wpływ AI na zatrudnienie i dochody gospodarstw domowych ma kluczowe znaczenie. Im większa niepewność dotycząca pracy i przyszłych zarobków, tym mniejsza skłonność do zaciągania wieloletnich zobowiązań, zwłaszcza kredytów hipotecznych. Dla banków oznaczałoby to wolniejszy wzrost akcji kredytowej, niższą sprzedaż produktów finansowych oraz większe ryzyko pogorszenia jakości portfela kredytowego.
Jaki jest obecnie popyt na kredyty hipoteczne
Zapytaliśmy największe banki w Polsce, czy już dostrzegają te zagrożenia i jak przygotowują się na nadchodzące zmiany. Z odpowiedzi wynika, że obecnie wpływ AI na rynek kredytowy pozostaje bardziej przedmiotem analiz niż codzienną praktyką.
– Na obecnym etapie nie obserwujemy wyraźnych sygnałów wskazujących, że rozwój sztucznej inteligencji istotnie wpływa już na decyzje klientów dotyczące zaciągania kredytów hipotecznych czy gotówkowych – mówi Angelina Szczepaniec, menedżer Zespołu AI Enablement i Optymalizacji Procesów w Centrum Kompetencji AI Alior Banku.
Wręcz przeciwnie. Mimo utrzymującej się niepewności popyt na hipoteki pozostaje wysoki, choć prawdopodobnie główną siłą napędową są obawy o wzrost stóp procentowych, inflacji oraz cen nieruchomości.
Czytaj więcej
Banki już powszechnie wykorzystują sztuczną inteligencję w procesach kredytowych. I nic w tym złego, bo korzyści mogą odnieść obie strony. Ale nie...
Podobne obserwacje mają inne banki. – Na dziś nie obserwujemy wyraźnego wpływu AI na jakość portfela kredytowego. Nie widzimy również sygnałów, które wskazywałyby, że rozwój sztucznej inteligencji już teraz przekłada się na istotny wzrost opóźnień w spłacie kredytów, spadek popytu kredytowego czy pogorszenie sytuacji finansowej klientów z najbardziej narażonych grup zawodowych – podkreśla Szymon Kośnik, dyrektor Departamentu Ryzyka Klientów Detalicznych w Erste BP.
Czy AI wpłynie na zdolność kredytową?
Na razie też banki nie traktują osób wykonujących zawody najbardziej narażone na automatyzację (takich jak programiści juniorzy, copywriterzy czy pracownicy call center) jako klientów podwyższonego ryzyka. Ocena zdolności kredytowej pozostaje zindywidualizowana, a wpływ AI uwzględniany jest jedynie pośrednio jako jeden z wielu czynników makroekonomicznych.
Jednocześnie bankowcy przyznają, że konsekwencje rozwoju sztucznej inteligencji są przedmiotem coraz bardziej szczegółowych analiz. Instytucje finansowe monitorują sytuację i przygotowują się na różne scenariusze. – Traktujemy ten temat poważnie – podkreśla Szymon Kośnik. Przy czym trzeba podkreślić, że nikt nie prognozuje tu katastrofy, a raczej ewolucyjne zmiany.
Czytaj więcej:
Sztuczna inteligencja przyniesie miliardy polskiej gospodarce, ale pozbawi budżet wpływów z PIT i składek ZUS – alarmuje raport Banku Światowego. A...
Pro
Jak zauważa Angelina Szczepaniec, bardziej prawdopodobny jest scenariusz stopniowego różnicowania sytuacji poszczególnych grup zawodowych niż gwałtownego załamania się popytu na kredyty hipoteczne. Osoby zatrudnione w branżach najbardziej narażonych na automatyzację mogą ostrożniej podchodzić do wieloletnich zobowiązań, podczas gdy dla pracowników zawodów zyskujących na rozwoju AI sytuacja może pozostać stabilna, a nawet się poprawić.
Podobne zdanie mają władze Banku Pekao, gdzie zakłada się, że rozwój sztucznej inteligencji może prowadzić zarówno do powstawania nowych źródeł dochodów, jak i przejściowych napięć na rynku pracy. W efekcie można spodziewać się większej zmienności popytu na produkty kredytowe oraz większego zróżnicowania zachowań klientów, jednak nie musi to oznaczać trwałego spadku zainteresowania kredytami.
Sztuczna inteligencja zmniejszy czy zwiększy ryzyko kredytowe
Również Szymon Kośnik tonuje nastroje, wskazując na czynnik amortyzujący: – W wielu zawodach narażonych na automatyzację, przeciętne wynagrodzenia są zbliżone do średniej krajowej. Oznacza to, że nawet w przypadku utraty pracy część osób powinna mieć możliwość znalezienia innego zatrudnienia o podobnym poziomie wynagrodzenia, szczególnie jeśli zmiany będą rozłożone w czasie – ocenia. Z punktu widzenia banku ogranicza to ryzyko nagłego i szerokiego pogorszenia zdolności klientów do obsługi zobowiązań.
Jeśli zaś chodzi o jakość portfela kredytowego, nieco paradoksalnie sztuczna inteligencja może być zarówno źródłem nowych ryzyk, jak i narzędziem pomagającym bankom lepiej nimi zarządzać. Instytucje finansowe już dziś wykorzystują AI do rozwijania modeli oceny ryzyka, co pomaga zwiększać trafność prognoz, wspiera wcześniejsze wykrywanie pogorszenia sytuacji klienta oraz poprawia identyfikację sygnałów ostrzegawczych.