Reklama

Nowa fala pozwów przeciw bankom. Kredyty złotowe trafiają do sądów

Liczba spraw sądowych dotyczących kredytów opartych na WIBOR oraz pożyczek konsumenckich szybko rośnie. Bankowcy zachowują spokój. Część prawników przewiduje jednak, że mimo dotychczasowej – niekorzystnej dla klientów – linii orzeczniczej, to dopiero początek.
Tysiące pozwów i rosnące ryzyko. Spór o WIBOR nabiera tempa

Tysiące pozwów i rosnące ryzyko. Spór o WIBOR nabiera tempa

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy i jak szybko przybywa pozwów dotyczących kredytów złotowych.
  • Jakie zarzuty podnoszą klienci w pozwach dotyczących wskaźnika WIBOR, czego domagają się w ramach sankcji kredytu darmowego.
  • Jakie są dotychczasowe rezultaty postępowań sądowych w tych sprawach.
  • Jak najnowsze orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE wpływają na interpretację przepisów.
  • Jakie są prognozy dotyczące dalszego rozwoju sporów z perspektywy banków i prawników.

Podczas gdy saga frankowa powoli dobiega końca, otwiera się nowa linia sporów między klientami a bankami. Do końca 2025 r. przeciwko pięciu największym bankom – które raportują takie dane – wpłynęło 1686 pozwów kwestionujących kredyty mieszkaniowe oparte na wskaźniku WIBOR. Choć liczba ta może nie wydawać się imponująca, oznacza wzrost aż o 84 proc. rok do roku.

Foto: Paweł Krupecki

Pozwy o WIBOR - na czym polega spór klientów z bankami

Pozwy dotyczące kredytów opartych na wskaźniku WIBOR koncentrują się przede wszystkim na podważeniu samego mechanizmu zmiennego oprocentowania. Kredytobiorcy kwestionują zarówno zasadność stosowania WIBOR jako podstawy ustalania oprocentowania, jak i sposób informowania klientów o ryzyku związanym z jego zmiennością. W pozwach pojawiają się również zarzuty dotyczące niewystarczającego wyjaśnienia mechanizmu obliczania wskaźnika, czynników wpływających na jego poziom oraz potencjalnych skutków dla wysokości rat kredytowych. W praktyce oznacza to próbę zakwestionowania konstrukcji całych umów kredytowych - podobnie jak miało to miejsce w przypadku kredytów frankowych, choć skala zjawiska jest na razie wyraźnie mniejsza.

Czytaj więcej

Ile banki kosztowała saga frankowa? Gigantyczny rachunek
Reklama
Reklama

Na koniec 2025 r. najwięcej spraw spornych odnotował PKO BP - 737 przypadków, co oznacza wzrost o ponad 112 proc. rok do roku. Relatywnie dużo pozwów wpłynęło także przeciwko ING Bankowi Śląskiemu (304), mBankowi (274) oraz Bankowi Millennium (241), choć w ich przypadku tempo wzrostu było niższe i wyniosło 55-80 proc. Najmniej spraw ma BNP Paribas BP - 130 pozwów, ale to dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Z raportów wynika również, że wszystkie prawomocne wyroki krajowych sądów są jak dotąd korzystne dla banków.

Sankcja kredytu darmowego - gwałtowny wzrost liczby pozwów

Znacznie więcej jest postępowań sądowych dotyczących tzw. sankcji kredytu darmowego. Z zebranych przez nas danych wynika, że to już ponad 20,5 tys. spraw przeciwko 8 bankom, wnoszonych przez indywidualnych klientów oraz podmioty skupujące roszczenia. Ta liczba w 2025 r. wzrosła o niemal 70 proc.

Konsumenci zarzucają bankom przede wszystkim naruszenie obowiązków informacyjnych przy udzielaniu kredytów konsumenckich. W praktyce chodzi m.in. o nieprawidłowe przedstawienie kosztów kredytu, w tym naliczanie odsetek od prowizji czy innych opłat. W efekcie klienci domagają się zastosowania sankcji przewidzianej w ustawie o kredycie konsumenckim - czyli zwrotu wszystkich kosztów kredytu (odsetek i prowizji) oraz spłaty wyłącznie kapitału. 

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Szok dla kredytobiorców. Raty rosną nawet o 300 zł w kilka dni

Pro

Najwięcej pozwów dotyczy PKO BP (aż 6677 spraw) oraz Alior Banku (4371). Pozostali duzi kredytodawcy mają od 1,2 tys. do ok. 3 tys. spraw spornych. Wyjątkiem jest ING BSK, który raportuje jedynie 103 postępowania.

Reklama
Reklama

Większość procesów wciąż się toczy, jednak w około 80-90 proc. przypadków wyroki są korzystne dla banków.

Pozwy po wyrokach TSUE - co dalej z kredytami złotowymi

Pojawia się pytanie, co dalej. Czy ryzyko związane z kredytami złotowymi będzie eskalować? Czy wręcz odwrotnie, 2026 r. będzie początkiem końca problemu?

Zdaniem bankowców, problem powinien w kolejnych latach raczej maleć. I wskazują na ostatnie wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE, które w dużej mierze powinny rozwiewać wątpliwości podnoszone przez klientów.

W szczególności orzeczenie z lutego 2026 r. w sprawie WIBOR wskazało, że sądy krajowe nie mogą badać samej metody ustalania tego wskaźnika. Zarzuty dotyczące jego rynkowości czy wiarygodności – zdaniem Trybunału – nie znajdują potwierdzenia w prawie unijnym. Trybunał podkreślił również, że banki nie miały obowiązku szczegółowego tłumaczenia klientom metodologii WIBOR, co znacząco ogranicza możliwości podważania umów kredytowych. W efekcie banki uznają roszczenia klientów za bezzasadne i nie tworzą na nie istotnych rezerw.

Czytaj więcej

Aneta Wiewiórowska-Domagalska: Franki a WIBOR

Podobnie interpretowany jest wyrok TSUE z 2025 r. dotyczący sankcji kredytu darmowego. Trybunał nie zakwestionował samego mechanizmu kredytowania, a jednocześnie zaznaczył, że naruszenia obowiązków informacyjnych nie mogą automatycznie prowadzić do zastosowania sankcji. Kluczowa pozostaje ocena sądu krajowego, który musi zbadać, czy dane uchybienie rzeczywiście wpłynęło na decyzję klienta o zawarciu umowy.

Reklama
Reklama

Banki: brak ryzyka systemowego mimo rosnącej liczby pozwów

- Po wyroku TSUE w sprawie WIBOR (z 12 lutego 2026 r. - red.) spodziewamy się spadku liczby pozwów. Można powiedzieć, że ostatnie nadzieje kancelarii prawnych na zwiększenie wolumenu spraw praktycznie legły w gruzach  - ocenia dla „Rzeczpospolitej” Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.  - Trybunał jasno wskazał, że sądy krajowe nie mogą kwestionować samego wskaźnika WIBOR. Skoro więc nie ma perspektyw na jego podważenie, klienci nie powinni już ulegać agresywnym kampaniom kancelarii  - dodaje. Trybunał rzeczowo wypowiedział się również w kwestii obowiązków informacyjnych - wynikają one z prawa unijnego, które jest w pełni w Polsce wdrożone i realizowane przez banki na podstawie tzw. formularza informacyjnego.

Prezes Białek przyznaje, że sektor czeka na rozstrzygnięcie TSUE w kwestii kredytów zawartych przed 2018 r., czyli przed wejściem w życie rozporządzenia BMR.  - Jednak również w tym przypadku nie spodziewamy się przełomowego orzeczenia. TSUE będzie się bowiem poruszał w takim stanie prawnym, jaki obowiązywał w ówczesnym czasie – mówi.

Czytaj więcej

Rekordowe dywidendy banków. Miliony popłyną za granicę, ale Polska zyska najwięcej

Jeśli chodzi o sankcję kredytu darmowego, ZBP podaje, że liczba spraw sięga 30 tys. w całym sektorze. Jednocześnie statystyki publikowane przez sądy pokazują, że 85-90 proc. postępowań kończy się korzystnie dla banków.  - To dowodzi, że nie mamy do czynienia z ryzykiem systemowym, tylko z próbami naciągania klientów na pozwy albo masowym skupowaniem wierzytelności od klientów za przysłowiowe „grosze” (10-15 proc. wartości roszczenia) i następnie próbami dochodzenia tych roszczeń we własnym interesie i na własny rachunek. Zarówno polskie sądy, jak i organ ochrony konsumentów (UOKiK) dopuszczają kredytowanie kosztów kredytu, które jest zresztą powszechną praktyką w całej Unii Europejskiej - zaznacza Białek. 

- Spodziewamy się, że liczba spraw sądowych dotyczących SKD będzie rosła - komentuje z kolei Kamil Stolarski, analityk Santander BM.  - Jednak nie powinno mieć to istotnego wpływu na wyniki finansowe banków i ich kursy. Między innymi z tego powodu, że wartość roszczeń pojedynczego pozwu, jak również wartość rezerw dokonywanych przez banki jest relatywnie niska - wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Prawnicy: spory o WIBOR i SKD dopiero się zaczynają

Zupełnie inne stanowisko prezentuje część prawników. Jak wskazuje mecenas Karolina Pilawska z kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci, dotychczasowe wyroki TSUE nie zamykają tematu, lecz pozostawiają wiele kluczowych kwestii otwartych. Szczególne znaczenie może mieć kolejne orzeczenie dotyczące sankcji kredytu darmowego, którego ogłoszenia oczekuje się w kwietniu 2026 r. Jednym z głównych podnoszonych tu zarzutów jest brak pełnej transparentności oraz jednoznacznego określenia podstawy oprocentowania, w tym kredytowania kosztów takich jak prowizje czy inne opłaty. Jeśli TSUE podzieli te argumenty, możliwa jest lawina nowych pozwów.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Gdzie Polacy biorą kredyty? Banki ostro walczą o klientów

Pro

Również w przypadku WIBOR prawnicy nie podzielają optymizmu banków. Ich zdaniem lutowy wyrok TSUE ograniczył możliwości podważania nowych umów, ale jednocześnie otworzył drogę do kwestionowania starszych kredytów – zawieranych przed wejściem w życie unijnego rozporządzenia BMR w 2018 r.

Kluczowe mogą okazać się odpowiedzi TSUE na kolejne pytania prejudycjalne polskich sądów. – W mojej ocenie ta batalia dopiero się zaczyna – podkreśla Pilawska.

Banki
Ukraina pozwie Węgry za przejęcie 100 mln dolarów w gotówce i złocie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Banki
Rekordowe dywidendy banków. Miliony popłyną za granicę, ale Polska zyska najwięcej
Banki
Ile banki kosztowała saga frankowa? Gigantyczny rachunek
Banki
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama