Reklama

ZBP ostro krytykuje sądowy wyrok o nieważności kredytu z WIBOR

Niektóre tezy stawiane przez suwalski sąd, który jako pierwszy unieważnił kredyt złotowy, są kompromitujące i kuriozalne – wynika z wypowiedzi Tadeusza Białka, prezesa Związku Banków Polskich.
ZBP ostro krytykuje sądowy wyrok o nieważności kredytu z WIBOR

Foto: Adobe Stock

Bankowcy na dzisiejszej konferencji komentowali nieprawomocny jeszcze wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach sprzed kilku dniu, który unieważnił umowę kredytu złotowego we wskaźnikiem WIBOR. To pierwsze takie orzeczenie, wzbudziło więc wiele emocji.

Wyrok SO w Suwałkach w sprawie kredytu z WIBOR

- Nie powinniśmy przywiązywać do niego specjalnie dużej atencji, ponieważ jest wyłomem w dotychczasowej linii orzeczniczej – podkreślał Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich. Jak wyliczał, na ponad 1100 spraw, dotychczas zapadło 50 prawomocnych orzeczeń – we wszystkich jednoznacznie odrzucono zarzuty dotyczące kwestionowania WIBOR-u oraz dopełnienia obowiązków informacyjnych, wszystkie są więc korzystne dla banków.

Czytaj więcej

SBB: po kredytach frankowych czas na walkę z kredytami złotowymi

Sprawa dotyczy złotowego kredytu hipotecznego ze zmiennym oprocentowaniem udzielonego przez Getin Bank w 2015 r. (następcą prawnym tego banku jest VeloBank). Sąd uznał żądanie pozwu za usprawiedliwione, podkreślając naruszenie przepisów prawa konsumenckiego, I co ważne, stwierdził, iż klauzule zmiennego oprocentowania oparte o WIBOR zawarte w umowie mają charakter abuzywny, stąd unieważnienie umowy.

Sąd ustalił, że klientom nie przekazano żadnych informacji na temat WIBOR-u poza suchymi zapisami w umowie, nie wytłumaczono konstrukcji WIBOR-u, nie poinformowano dostatecznie o ryzyku zmiennej stopy procentowej. Do tego zdaniem sądu, co można było usłyszeć w czasie ustnego uzasadnienie wyroku, umowa była jednostronnie kształtowana przez bank, nie pozostawiając klientowi możliwości negocjacyjnych.

Reklama
Reklama

Jak Związek Banków Polskich komentuje ustalenia sądu

- Ten wyrok budzi szereg wątpliwości – komentował prezes Białek. – W naszej ocenie wynika on z braku zrozumienia specyfiki regulacji prawnych dotyczących kształtowania wskaźnika referencyjnego, a także obowiązków informacyjnych związanych z użyciem tego wskaźnika do ustalania oprocentowania kredytu – zaznaczył Białek.

Czytaj więcej

Starcie banków z konsumentami. Kto wygra tę bitwę?

Białek podkreślał, że obowiązki informacyjne dotyczące wskaźnika referencyjnego, a także dotyczące ryzyka zmiennej stopy procentowej, są precyzyjnie określone w regulacjach prawa. A wyrok i ustane uzasadnienie sformułowane przez sędzinę, całkowicie odstają od poglądów większości sądów oraz organów państwa odpowiedzialnych za regulację i nadzór nad rynkiem finansowym (w tym czterech instytucji wchodzących w skład Komitetu Stabilności Finansowej: MF, NBP, KNF i BFG).

- Najbardziej kuriozalny, tak mogę powiedzieć, jest element wyroku dotyczący oczekiwań, które wyrażała pani sędzia, że bank będzie szczegółowo informował klienta, jak kształtowany jest wskaźnik referencyjny, czyli czym jest WIBOR, kto i jakich zasadach go ustala. Nie można oczekiwać czegoś, co nie wynika w przepisów prawa – wytykał prezes Białek.

Czy klient banku musi wiedzieć co to jest WIBOR

- To tak, jakby oczekiwać od sprzedawcy samochodu, by tłumaczył klientowi jak skonstruowany jest silnik. Nie możemy zmierzać do argumentów ad absurdum – zaznaczył prezes Związku Banków Polskich. I dodał, że obowiązkiem i standardem jest, by banki informowały, czy oprocentowanie jest zmienne, czy stałe oraz o ryzyku zmiennej stopy procentowej i wynikających z tego zmian rat do spłaty. – Nikt nie oczekuje od banków przekazywania wiedzy wysoce hermetycznej i specjalistycznej – mówił Białek.

- Wreszcie też chyba mogę określić mianem kuriozalnych ustalenia sądu, przekazane w ustnym uzasadnieniu, który m.in. odnosił się do manipulacji wskaźnikiem LIBOR, wskazując, że skoro tam miały miejsce manipulacje, to na pewno mają one miejsce również w Polsce. To w zasadzie jest kompromitująca teza – ostro komentował prezes Związku Banków Polskich.

Reklama
Reklama

Suwalski sąd powołał się też na rzekome nieprawidłowości w kształtowaniu WIBOR, które jakoby miał potwierdzić NIK (a takie tezy rozpowszechnia m.in. Stowarzyszenie Stop Benkowemu Bezprawiu). Tymczasem w ostatnim czasie NIK publicznie prostowała tego typu przekazy.

Banki
Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Banki
Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”
Banki
NBP luzuje politykę. RPP obniża stopy mimo wojny na Bliskim Wschodzie
Banki
Prezes EBI: Europa musi zakończyć zależność od producentów ropy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama