Pierwsza zastępczyni prezesa NBP odniosła się na antenie Radia Maryja do narastającego konfliktu we władzach banku centralnego i spekulacjach dotyczących tego, czy rząd Donalda Tuska postawi Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.
Czytaj więcej
– Sytuacja jest taka: słyszymy za ścianą, że ktoś bije kogoś, żona męża czy mąż żonę. I nie do końca wiemy, o co chodzi w tej kłótni – skomentował...
– Bank centralny odpowiedzialny jest za stabilność sektora finansowego. Z racji tego, że jest to kluczowa i ważna rola, to bardzo istotne jest to, aby prezes Narodowego Banku Polskiego i cała instytucja mogli funkcjonować niezależnie. Podważanie niezależności prezesa NBP jest zamachem na stabilność całej architektury. Próba podważenia może wpłynąć na percepcję kraju i stabilność gospodarki, a przez to na kurs złotego – podkreśliła Marta Kightley.
Złoty służy polskiej gospodarce
Ekonomistka przekonuje jednocześnie, że Polska nie powinna przyjmować euro, bo mając swoją walutę, „jesteśmy w stanie dostosowywać politykę monetarną do warunków, jakie obserwujemy w naszej gospodarce”.
Czytaj więcej
Strata NBP za 2023 rok to będzie „grubo ponad” 20 miliardów złotych, biorąc pod uwagę obecny kurs złotego – szacuje członek Rady Polityki Pieniężne...
– Złoty jest walutą płynną, zmienia się codziennie w zależności od wielu informacji, jest to istotne z perspektywy gospodarki. W momencie kiedy mamy obniżenie koniunktury, to dochodzi do osłabienia złotego, co z kolei pomaga polskiemu eksportowi. Co do zasady, jeżeli koniunktura jest bardzo dobra, gospodarka silnie się rozwija, to złoty się umacnia i to również wpływa na stabilizację koniunktury – wyjaśniła wiceprezeska NBP.
– Kurs złotego zależny jest również od tego, co dzieje się na parach innych walut. Rzeczywiście jest tak, że gdyby doszło do silnego osłabienia złotego, mogłoby to być używane jako argument, iż ta waluta nie służy już więcej gospodarce. Argumentów za tym, żeby złoty dalej służył polskiej gospodarce, jest bardzo dużo i to nie jest tylko silny kurs złotego. Przede wszystkim jest to narzędzie polityki pieniężnej, które jest dostosowane do polskiej gospodarki – zaznaczyła Kightley.
Marta Kightley: Działania NBP uratowały gospodarkę
Pierwsza zastępczyni prezesa NBP uważa, że NBP podjął właściwe działania w czasie pandemii koronawirusa, by uratować gospodarkę z zapaści.
Czytaj więcej
Paweł Mucha, członek zarządu NBP ujawnił jakie premie przyznało sobie kierownictwo polskiego banku centralnego.
– Ważne jest to, aby zrozumieć, że polskiej gospodarce naprawdę groziło załamanie. Działania nie tylko NBP, ale również banków światowych, to były w dużej mierze skoordynowane działania, co pozwoliło przejść gospodarce światowej przez bardzo trudny i groźny okres, jakim była pandemia COVID-19. W sytuacji gdyby tego nie było i nie wprowadzono by tych działań, to spadek polskiego PKB za cały 2020 rok to byłoby tylko dwa procent – wskazała.