Grupa ekspertów z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK), Oxford University i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju przeanalizowała skuteczność wybranych instrumentów naprawczych dla sektora bankowego. Naukowcy brali pod uwagę największe kryzysy bankowe od początku lat 90., badając ponad 1 tys. banków

Wyniki ich pracy zostały właśnie opublikowane na łamach "EBRD Working Papers” wydawanego przez EBOR.

– Nowe regulacje unijne dotyczące sposobów ratowania zagrożonych banków, takie jak zakaz nacjonalizacji, stawiają wiele pytań. Trudno jest stwierdzić, czy okażą się one skuteczne w restrukturyzacji sektora bankowego i zatrzymaniu potencjalnych efektów sprzężenia w gospodarce. W tej chwili banki, ale też instytucje sieci bezpieczeństwa, muszą się przygotowywać na kryzys z planem niedoskonałym – mówi dr hab. Aneta Hryckiewicz, prowadząca badania.

Według niej obecnie funkcjonujące mechanizmy naprawcze wobec banków z problemami finansowymi mogą być skuteczne tylko w przypadku kryzysów o lokalnym zasięgu - pisze Business Insider Polska.

W czasie sztormu sektorowi bankowemu pomaga się zwykle na kilka sposobów. Jednym z najbardziej znanych jest operacja bail-out polegająca na ratowaniu się pieniędzmi podatników.

Przeciwieństwem do bail-out jest narzędzie znane jako bail-in. Wówczas bank finansuje się pieniędzmi swoich dłużników i inwestorów. Głośnym przypadkiem bail-in jest ostatnie przejęcie Idea Banku przez Pekao SA.

Badacze zauważają, że w zaawansowanej fazie o wiele lepszym rozwiązaniem jest stworzenie tzw. "bad bank”, czyli specjalnej jednostki odpowiedzialnej za likwidację zagrożonych aktywów, jak np. niespłaconych kredytów. Odpowiednio dokapitalizowana sprawia, że bank odzyskuje stabilność finansową i jest w stanie kontynuować swoją akcję kredytową po pewnym czasie.