Według planów na koniec tego roku Alior ma mieć 81 oddziałów, a w końcu przyszłego roku 155. – Zastanawiamy się, czy nie zwiększyć tej liczby do 200 – mówi Cezary Smorszczewski, wiceprezes Alior Banku. – Jeśli rada nadzorcza taki pomysł zaakceptuje, to będą konieczne korekty naszej strategii.
Zmiany planów strategicznych tej instytucji na przyszły rok będą niezbędne i to nimi rada się będzie dziś zajmować. Strategia Aliora powstawała bowiem jeszcze przed kryzysem finansowym.
Bank, który działa od miesiąca, ma 30,2 tys. klientów, z tego 1,5 tys. to firmy. Ok. 11 tys. osób, które już korzystają z usług nowego banku, brało udział w konkursie zorganizowanym przez Aliora jeszcze przed startem spółki.
Alior zebrał przez miesiąc 434 mln depozytów i udzielił 67 mln zł kredytów (są to kredyty dla małych i średnich firm oraz pożyczki gotówkowe).
[wyimek]30,2 tys. klientów ma obecnie Alior Bank, większość z nich przyciągnęła oferta depozytowa[/wyimek]
Trwają testy systemu informatycznego biura maklerskiego, które jest włączone do banku. – Nie będziemy mieli oddzielnych placówek. Cała oferta będzie dostępna w oddziałach banku – zapewnia Krzysztof Polak, szef biura maklerskiego Aliora. – Podobnie jak w banku nasze konto też będzie za darmo.
Alior będzie współpracował m.in. z TFI Ipopema, TFI Commercial Union czy firmą Black Rock.
Właścicielem banku jest włoska grupa Carlo Tassara, która mocno odczuła skutki kryzysu finansowego. Była zmuszona zawrzeć z włoskimi i zagranicznymi bankami porozumienie dotyczące spłaty ponad 5 mld euro długu. Dzięki temu banki będą miały znaczący wpływ na działalność Carlo Tassara, będą miały swoich przedstawicieli w radzie dyrektorów. – Nie ma to wpływu na nas – zapewnia Cezary Smorszczewski.