Reklama
Rozwiń
Reklama

Chiński bank działa jak magnes

Dania jest najnowszym krajem, który zgłosił akces do Azjatyckiego Banku Inwestycyjnego w Infrastrukturę (AIIB), zakładanego przez Chiny. Już jest około 40 krajów chętnych do przystąpienia.

Publikacja: 29.03.2015 15:16

Chiński bank działa jak magnes

Foto: Bloomberg

Chiński bank będzie kierowany w Pekinie przez przedstawiciela władz Chin, kapitał początkowy wyniesie 50-100 mld dolarów, a ma zacząć działalność pod koniec roku.

Resort finansów Danii przekazał władzom Chin pismo z zamiarem wystąpienia z wnioskiem o uznanie Danii za członka założyciela banku. Chiny przyjęły to z zadowoleniem, ale chcą zapoznać się z opinią innych członków. Jeśli zatwierdzą decyzję, to Dania stanie się oficjalnie 12 kwietnia członkiem założycielem AIIB.

Minister handlu i rozwoju Mogens Jensen uznał utworzenie przez Chiny tego banku za „znaczące i podniecające wydarzenie w światowym ładzie.  Ponieważ wiele duńskich interesów handlowych i w zakresie współpracy rozwojowej będzie udziałem AIIB, to istnieje mnóstwo powodów do zaangażowania się od samego początku w decyzje inwestycyjne AIIB i we wpływanie na nie" — dodał minister w oświadczeniu.

Chiński resort finansów podał w sobotę o przyjęciu do grona członków założycieli banku Szwajcarii i W. Brytanii. Dzień wcześniej zrobiła to Brazylia. Austria także wyraziła chęć dołączenia do AIIB.  Premier Holandii Mark Rutte potwierdził przystąpienie do banku we wpisie na Facebooku po spotkaniu z prezydentem Chin Xi Jingpingiem. W sobotę Australia i Rosja zgłosiły akces do banku.

Chiny ustaliły 31 marca jako ostateczny termin zgłaszania się krajów, które chcą być członkami założycielami nowego banku. Ocenia się go jako poważną porażkę USA w rozszerzaniu wpływów w regionie Azji-Pacyfiku i jako dowód rosnącego znaczenia finansowego Chin i asertywności tego kraju. Nie dziwi więc, że Waszyngton zaapelował do innych krajów, by zastanowiły się dwa razy nad wejściem do AAIIB, zanim bank wykaże się dostatecznymi normami zarządzania i gwarancjami w zakresie środowiska i polityki społecznej.

Reklama
Reklama

AIIB oceniono tez jako wyzwanie dla Banku Światowego i Azjatyckiego Banku Rozwoju z Manili, do których powstania przyczyniły się władze USA i maja w nich spore wpływy. Zdaniem Pekinu, biurokracja w obu tych instytucjach zmniejszyła ich zdolności w pokrywaniu popytu na wsparcie.

Argumenty Waszyngtonu nie przekonały europejskich sojuszników: Niemcy, Francja, W. Brytania i Włochy ogłosiły w marcu chęć przystąpienia do banku.

Podobnie postąpiła Korea. — Rząd spodziewa się, że koreańskie firmy uzyskają wiele kontraktów w sektorach łączności, energetyki i transportu, w których są mocne — stwierdził w Seulu szef biura finansów międzynarodowych resortu finansów, Song In-chang. Seul chce również należeć do grona członków założycieli AIIB, bo Chiny są największym partnerem handlowym Korei. Oba kraje mają w I półroczu podpisać umowę o wolnym handlu.

Jedynym krajem Azji zachowującym ostrożność jest Japonia. — Istotna nie jest data, ale to, czy otrzymamy od Chin gwarancje tego, o co wystąpiliśmy — stwierdził minister finansów Taro Aso po posiedzeniu rządu w piątek. Powtórzył zaniepokojenie o uczciwe zarządzanie bankiem, powołanie jego rady dyrektorów, zdolność spłaty długów, przestrzeganie kwestii społecznych i środowiska. Tajwan wyraził zainteresowanie przystąpieniem, ale na razie nie został zaproszony.

Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama