Chiński bank będzie kierowany w Pekinie przez przedstawiciela władz Chin, kapitał początkowy wyniesie 50-100 mld dolarów, a ma zacząć działalność pod koniec roku.

Resort finansów Danii przekazał władzom Chin pismo z zamiarem wystąpienia z wnioskiem o uznanie Danii za członka założyciela banku. Chiny przyjęły to z zadowoleniem, ale chcą zapoznać się z opinią innych członków. Jeśli zatwierdzą decyzję, to Dania stanie się oficjalnie 12 kwietnia członkiem założycielem AIIB.

Minister handlu i rozwoju Mogens Jensen uznał utworzenie przez Chiny tego banku za „znaczące i podniecające wydarzenie w światowym ładzie.  Ponieważ wiele duńskich interesów handlowych i w zakresie współpracy rozwojowej będzie udziałem AIIB, to istnieje mnóstwo powodów do zaangażowania się od samego początku w decyzje inwestycyjne AIIB i we wpływanie na nie" — dodał minister w oświadczeniu.

Chiński resort finansów podał w sobotę o przyjęciu do grona członków założycieli banku Szwajcarii i W. Brytanii. Dzień wcześniej zrobiła to Brazylia. Austria także wyraziła chęć dołączenia do AIIB.  Premier Holandii Mark Rutte potwierdził przystąpienie do banku we wpisie na Facebooku po spotkaniu z prezydentem Chin Xi Jingpingiem. W sobotę Australia i Rosja zgłosiły akces do banku.

Chiny ustaliły 31 marca jako ostateczny termin zgłaszania się krajów, które chcą być członkami założycielami nowego banku. Ocenia się go jako poważną porażkę USA w rozszerzaniu wpływów w regionie Azji-Pacyfiku i jako dowód rosnącego znaczenia finansowego Chin i asertywności tego kraju. Nie dziwi więc, że Waszyngton zaapelował do innych krajów, by zastanowiły się dwa razy nad wejściem do AAIIB, zanim bank wykaże się dostatecznymi normami zarządzania i gwarancjami w zakresie środowiska i polityki społecznej.

AIIB oceniono tez jako wyzwanie dla Banku Światowego i Azjatyckiego Banku Rozwoju z Manili, do których powstania przyczyniły się władze USA i maja w nich spore wpływy. Zdaniem Pekinu, biurokracja w obu tych instytucjach zmniejszyła ich zdolności w pokrywaniu popytu na wsparcie.

Argumenty Waszyngtonu nie przekonały europejskich sojuszników: Niemcy, Francja, W. Brytania i Włochy ogłosiły w marcu chęć przystąpienia do banku.

Podobnie postąpiła Korea. — Rząd spodziewa się, że koreańskie firmy uzyskają wiele kontraktów w sektorach łączności, energetyki i transportu, w których są mocne — stwierdził w Seulu szef biura finansów międzynarodowych resortu finansów, Song In-chang. Seul chce również należeć do grona członków założycieli AIIB, bo Chiny są największym partnerem handlowym Korei. Oba kraje mają w I półroczu podpisać umowę o wolnym handlu.

Jedynym krajem Azji zachowującym ostrożność jest Japonia. — Istotna nie jest data, ale to, czy otrzymamy od Chin gwarancje tego, o co wystąpiliśmy — stwierdził minister finansów Taro Aso po posiedzeniu rządu w piątek. Powtórzył zaniepokojenie o uczciwe zarządzanie bankiem, powołanie jego rady dyrektorów, zdolność spłaty długów, przestrzeganie kwestii społecznych i środowiska. Tajwan wyraził zainteresowanie przystąpieniem, ale na razie nie został zaproszony.