fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzea

W solnym królestwie pełnym atrakcji

Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka to największe muzeum górnicze w Europie. Jego ekspozycje mieszczą się w Zamku Żupnym i w podziemiach kopalni soli, na głębkości 135 m
Artur Grzybowski, Ludwik Kostuś
Rozmowa z prof. Antonim Jodłowskim, dyrektorem Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka
Zamek Żupny czeka dziś na wpis na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Przywrócenie mu tak pięknego wyglądu zajęło wiele lat.
Prof. Antoni Jodłowski: Rzeczywiście, ten zabytkowy obiekt, który od końca XIII w. aż do 1945 r. był siedzibą zarządu saliny, czyli kopalń Wieliczki i Bochni, w przeszłości stanowiących jedno wielkie przedsiębiorstwo, został pod koniec wojny zbombardowany przez radzieckie lotnictwo. Potem w budynkach, które przetrwały, urządzono przychodnię i przedszkole. Renowacja zamku trwała 20 lat i zakończyła się w 1996 r. Jestem bardzo dumny, że przywróciliśmy mu dawną świetność. To najważniejsze wyzwanie, jakiemu udało mi się sprostać w ciągu 49 lat pracy w Wieliczce.
Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, a zwłaszcza Zamek Żupny są jednak w cieniu słynnej kopalni. Część turystów nie wie, ile skarbów kryje ten obiekt.
Zwiedzanie kopalni i ekspozycji muzeum na głębokości 135 m jest połączone, a turyści kupują jeden wspólny bilet. Ale faktycznie, część zwiedzających trasę turystyczną kopalni soli do nas nie dociera. Tymczasem to wyjątkowe muzeum łączy dwa światy – ten podziemny z ekspozycjami na powierzchni w Zamku Żupnym. Dlatego ci, którzy nasze muzeum oglądają, są pod jego wielkim wrażeniem. Podziwiają górniczy skansen, w tym dobrze zachowane urządzenia, jakimi przed wiekami posługiwali się wydobywający sól. Mamy 17 komór ekspozycyjnych o powierzchni 8 tys. m kw. Turyści poznają tam m.in. historię dawnego warzelnictwa i górnictwa soli, dzięki którym przez wieki bogacili się nasi królowie i magnaci. A krakowskie żupy w XIV w. zapewniały aż jedną trzecią wpływów do kasy królewskiej.
Dlaczego zamku nie wpisano na listę UNESCO wraz z wielicką kopalnią, tj. już w 1978 r.?
Byłem jedną z osób, które wniosek kopalni dla UNESCO wówczas przygotowywały i zdawałem sobie sprawę, że zniszczony zamek nie miałby szans na wpis. Po renowacji, gdy odzyskał blask, jest inaczej. Mamy nadzieję, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie bardzo szybko, być może nawet w tym roku.
Niemniej ważna jest nie tylko sama obecność na liście światowego dziedzictwa, choć to oczywiście prestiż. Najważniejsze jest to, że Zamek Żupny żyje, a nasze kolejne wystawy i imprezy przyciągają zwiedzających.
Które z nich najbardziej podobają się zwiedzającym i mieszkańcom Wieliczki?
Niezwykłym wydarzeniem jest organizowane co roku Święto Soli, podczas którego uczestnicy imprezy poznają dawne techniki pozyskiwania soli oraz rzemiosła takie jak garncarstwo, bednarstwo czy powroźnictwo. Stałym punktem tego wydarzenia jest pokaz warzenia soli, a ostatnio przygotowaliśmy wystawę „Sól w oku satyry", wycieczkę szlakiem dawnych szybów, aranżację warzelni, a dla najmłodszych m.in. „zjazd u liny" z zamkowej baszty. Organizujemy także koncerty z cyklu Popołudnie ze Straussem i Summer Music Festival na dziedzińcu zamku oraz w komorze widowiskowej im. Alfonsa Długosza w kopalni soli. Warto podkreślić, że A. Długosz – artysta malarz i fotografik – był twórcą Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka.
Gości przyciągają też nasze wystawy stałe – oprócz ekspozycji archeologicznych czy historycznych – pokazujemy m.in. największy w Polsce zbiór zabytkowych solniczek, liczący już ok. 600 obiektów, z których wiele to arcydzieła sztuki.
Kopalnia i wielicki zamek inspirowały wielu artystów.
Urodą naszych obiektów zachwycił się m.in. Jan Matejko, dlatego mamy w zbiorach jego dwa dzieła: obraz przedstawiający zjazd do pożaru, jaki wybuchł w kopalni w 1510 r., oraz portret Świętej Kingi, patronki górników solnych. Ale niezwykłe wyrobiska i groty inspirują artystów i reżyserów także dziś.
Niebezpieczeństwo czyhające w kopalni miało wpływ na wyjątkową pobożność górników, dlatego powstało tu ok. 40 kaplic. Nie wszystkie przetrwały, ale do ich grona dołączy wkrótce jeszcze jedna, nowoczesna, na miarę XXI w., którą przygotowujemy w specjalnie remontowanej na ten cel komorze Aleksandrowice II. Będzie to kaplica ekumeniczna  pod wezwaniem błogosławionego Jana Pawła II, a jej poświęcenie planujemy już na koniec przyszłego roku. Ta kaplica będzie częścią istniejącego „Szlaku pielgrzymkowego Szczęść Boże". Już zgłaszają się artyści, którzy chcieliby zaprojektować jej wystrój.
Natomiast w komorze Aleksandrowice I, wyposażonej w multimedia, prezentować będziemy wystawy czasowe. Komory, które wyeksploatowano w bryłach soli na przeło- mie XIX i XX wieku, oraz chodniki prowadzące do nich, będą przystosowane także do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Zabezpieczenie i konserwację komór Aleksandrowice I i II  dofinansował Urząd Marszałkowski ze środków Unii Europejskiej kwotą 2,2 mln zł. Było to możliwe w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013. A całkowity koszt zabezpieczenia tych komór wynosi 4,2 mln zł.
Muzeum słynie także z interesujących wystaw, a jedna z najnowszych, czasowych, poświęcona jest zwierzętom związanym przez wieki z pracą w kopalni – koniom.
Oprócz pięknych solnych wnętrz i ciekawych wystaw stałych prezentujemy też dzieła sztuki. W listopa- dzie otworzyliśmy wystawę „Koń w malarstwie polskim". Można na niej zobaczyć dzieła znanych malarzy XIX i XX w., m.in.: Artura Grottgera, rodziny Kossaków, Piotra Michałowskiego czy Maksymiliana Gierymskiego. A dla najmłodszych przygotowaliśmy gry i zabawy związane z wiedzą na temat pracy koni w kopalni.
Miłośnikom sztuki proponujemy też wystawę „Europejskie malarstwo XIX – XX wieku", gdzie oglądać mogą obrazy podarowane niedawno muzeum przez wielickiego kolekcjonera dr. Stanisława Sęka.
W jego zbiorach znalazły się m.in. dzieła Józefa Mehoffera, Eugeniusza Eibischa czy Leona Wyczółkowskiego.
rozmawiała Ewa Łosińska
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA