fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Komercjalizacja spółek: Pieniądze z wiedzy naukowej

Współpraca nauki i biznesu powoduje regularny przepływ informacji pomiędzy tymi sektorami, dzięki czemu potrzeby rynku stymulują kierunki podejmowanych prac badawczych a biznes rozwija się szybciej
W związku z  wprowadzonymi ustawami reformującymi naukę polską  wiele mówi się o jej komercjalizacji. Brzmi  to poważnie,  jednak trudno nie ulec wrażeniu, że wiele osób nie wie, jak podejść do nowych możliwości od strony praktycznej. W konsekwencji  jednostki naukowe nie wykorzystują w pełni swojego ogromnego potencjału i zaplecza naukowego, a szkoda, ponieważ sama komercjalizacja niesie ze sobą wiele korzyści.
Wskazać można chociażby na to, że współpraca nauki i biznesu powoduje regularny przepływ informacji pomiędzy tymi sektorami, dzięki czemu potrzeby rynku stymulują kierunki podejmowanych prac badawczych, biznes rozwija się szybciej dzięki łatwiejszemu dostępowi do najnowszych wyników badań a gospodarka krajowa zyskuje na innowacyjności. Dlaczego nie jest to powszechne? Przyczyn można upatrywać w wielu czynnikach,  nie ma jednoznacznych instrukcji, jak przeprowadzić komercjalizację krok po kroku,  zauważa się niechęć instytucji naukowych do współpracy z biznesem,  w jednostkach naukowych brakuje specjalistów, którzy mogliby zająć się kompleksowo tym procesem.

Umowy i samodzielne podmioty

Pojęcie komercjalizacji można zdefiniować jako cały szereg działań mających na celu umożliwienie wykorzystywania wiedzy i technologii na rynku.
Podmioty, które mogą inicjować i brać udział w procesie komercjalizacji nauki, to przede wszystkim jednostki naukowo-badawcze: uczelnie wyższe, instytuty badawcze oraz Polska Akademia Nauk i jej instytuty naukowe.
Jednostki naukowe mogą prowadzić komercjalizację w szczególności poprzez zawierane umowy cywilnoprawne z zainteresowanymi podmiotami – przedsiębiorcami, lub tworzyć samodzielnie czy też wspólnie z przedsiębiorcami zewnętrzne podmioty, których działalność będzie się koncentrować na współpracy z rynkiem.

Patenty i licencje

Umowy cywilnoprawne najczęściej dotyczyć będą przeniesienia prawa majątkowego (np. umowa sprzedaży prawa do patentu, umowy przeniesienia autorskiego prawa majątkowego) lub udzielenia licencji. Zwracam uwagę, że zaletą licencji, z punktu widzenia licencjodawcy (jednostki naukowej), jest większa kontrola nad jej przedmiotem. Licencjobiorca ma ograniczone możliwości dysponowania przedmiotem licencji, np. nie może jej zbyć. Niemniej  „rynek" zazwyczaj zainteresowany jest pełnym przejęciem  praw majątkowych do utworu, wynalazku, patentu.
Można pogodzić  wzajemne interesy na przykład poprzez założenie spółki prawa handlowego, do której uczelnia wniesie aportem know-how, a przedsiębiorca zapewni finansowanie na przykład przez wniesienie do spółki konkretnej kwoty pieniężnej. Oczywiście przyszli udziałowcy bądź akcjonariusze mogą w inny, odpowiedni sposób ułożyć model biznesowy działalności spółki. Wówczas właścicielem np. patentu jest spółka, w której uczelnia ma udziały. W tego typu przedsięwzięcia zaangażowani mogą być również osobiście pracownicy instytutów i uczelni. Każdy konkretny przypadek należy przeanalizować indywidualnie i oddzielnie opracować model funkcjonowania i finansowania spółki.

Jaki model

Tworzone w ten sposób spółki określane są najczęściej jako tzw. spin-off lub spin-out. Ta zapożyczona z angielskiego nazwa nie jest zdefiniowana w żadnej z polskich ustaw i nie do końca jest jasne, skąd się wzięła, ale zasadniczo mianem tym określa się po prostu spółki kapitałowe, które powstają niejako w formie wydzielenia z jednostki macierzystej. Tworzenie spółek kapitałowych jest obiektywnie najkorzystniejszym sposobem przeprowadzenia komercjalizacji. Nie wyklucza to oczywiście możliwości zawiązywania spółek osobowych (jawnej, komandytowej, komandytowo-akcyjnej), ale analizując charakter tych podmiotów, trudno byłoby nie zaakcentować przewagi spółek kapitałowych (z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjnej), jaka przejawia się przede wszystkim w wyłączeniu odpowiedzialności wspólników (akcjonariuszy) za zobowiązania spółki, czyli zmniejszeniu ryzyka finansowego wspólnika, którego interesuje jedynie wkład wniesiony do spółki, i ograniczeniu odpowiedzialności zarządu spółki, oraz w możliwościach odpowiedniego zarządzania kapitałem.
Z ustaw statuujących działalność uczelni wyższych oraz Polskiej Akademii Nauk i jej instytutów naukowych wynika, że mogą one tworzyć spółki osobowe i kapitałowe, natomiast art. 17. ust. 5 ustawy o instytutach badawczych wyraźnie zaznacza, że mogą to być jedynie spółki kapitałowe. Do utworzenia spółki kapitałowej przez jednostki naukowe ustawodawca oprócz normalnych procedur przewidzianych w kodeksie spółek handlowych przewidział dodatkowe specjalne procedury mające na celu przede wszystkim zwiększoną kontrolę nad przekazywanym majątkiem.

Uczelniane spółki

1 października 2011 r., zgodnie z postanowieniami ustawy nowelizującej prawo o szkolnictwie wyższym, weszła w życie szczegółowa regulacja dotycząca tworzenia spółek kapitałowych przez uczelnię – spółek celowych (przed nowelizacją tworzenie spółek kapitałowych mieściło się w zakresie działalności gospodarczej wyodrębnionej organizacyjnie i finansowo od działalności dydaktycznej itp.). Ma ona przyczynić się  w szczególności do obejmowania udziałów w spółkach kapitałowych lub tworzenia spółek kapitałowych, które powstają w celu wdrożenia wyników badań naukowych lub prac rozwojowych prowadzonych w uczelni. Uczelnia w celu realizacji powyższych zadań może przekazywać spółce celowej w formie aportu wyniki badań naukowych i prac rozwojowych, w szczególności uzyskane prawa własności przemysłowej.
Rektor za zgodą senatu
Spółkę celową tworzy rektor uczelni publicznej albo niepublicznej za zgodą Senatu uczelni lub innego organu kolegialnego. W przypadku utworzenia spółki przez  kilka uczelni publicznych albo kilka uczelni niepublicznych  każda z uczelni powierza spółce celowej zadania na podstawie odrębnej umowy pomiędzy rektorem uczelni a spółką celową. Rektor, w drodze umowy, może powierzyć spółce celowej zarządzanie prawami własności przemysłowej uczelni w zakresie jej komercjalizacji. W przypadku gdy wartość rynkowa przedmiotu rozporządzenia przekracza równowartość w złotych kwoty 250 tys. euro, konieczne staje się uzyskanie zgody ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa.

Instytuty badawcze

Instytut może, w celu komercjalizacji wyników badań naukowych i prac rozwojowych, prowadzenia działań z zakresu transferu technologii i upowszechniania nauki oraz pozyskiwania środków finansowych na działalność statutową, tworzyć spółki kapitałowe i obejmować lub nabywać akcje i udziały w takich spółkach oraz osiągać przychody z tego tytułu. Do  tych działań wymagana jest jednak zgoda ministra nadzorującego, którym jest minister wskazany w rozporządzeniu Rady Ministrów, tworzącym dany instytut.
Ograniczenia w rozporządzaniu mieniem
Dodatkowe ograniczenia przy rozporządzeniu mieniem instytutu, które może być wkładem wniesionym do spółki kapitałowej, to wymóg uzyskania zgody właściwego ministra, w przypadku gdy wartość rynkowa mienia jest wyższa niż równowartość w złotych kwoty:
- 20 tys. euro – zgoda ministra nadzorującego (art. 17 ust. 5 ustawy o instytutach badawczych),
- 50 tys. euro – zgoda ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa (art. 17 ust. 1 ustawy).
Tak więc w przypadku rozporządzenia mieniem o wartości powyżej 50 tys. euro instytut powinien uzyskać zgodę ministra nadzorującego oraz ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa.

Polska Akademia Nauk

PAN i jej instytuty rozporządzając własnym mieniem, również podlegają ustawowym ograniczeniom, które sprowadzają się do wymogów uzyskania zgody właściwego organu lub ministra, gdy wartość rynkowa mienia (np. know-how lub urządzeń badawczych, nieruchomości) jest wyższa niż równowartość w złotych kwoty:
- 20 tys. euro – zgoda prezesa PAN (art. 54 ust. 4 ustawy o Polskiej Akademii Nauk),
- 50 tys. euro – zgoda prezesa i prezydium PAN i następnie zgoda ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa (art. 54 ust. 2 i 3 ustawy o Polskiej Akademii Nauk).
Z niezrozumiałych dla mnie względów instytuty badawcze oraz instytuty naukowe PAN mają postawione surowsze wymogi niż uczelnie przy uzyskiwaniu zgody od odpowiednich ministrów.

Co wnieść do firmy

Jednostki naukowe mogą wnosić wkłady pieniężne,  ale – co jest najistotniejsze z punktu widzenia podmiotu zamierzającego komercjalizować wyniki własnych badań naukowych – również wkład niepieniężny. Zaznaczam, że jeśli nowo utworzona spółka nie posiada finansowania zewnętrznego, wkład pieniężny będzie wskazany przynajmniej na początkowe koszty działalności spółki.
Wkładem niepieniężnym mogą być prawa rzeczowe, np. własność nieruchomości, lub inne prawa majątkowe (w tym prawa na dobrach niematerialnych), np. patenty na wynalazki, prawa ochronne na wzory użytkowe, znaki towarowe, prawa z rejestracji na wzory przemysłowe, topografii układów scalonych i oznaczeń geograficznych, know-how, majątkowe prawa autorskie. Ograniczeniem jest jedynie tzw. zdolność aportowa wynikająca z k.s.h., tzn. prawo musi być zbywalne, możliwe do ustanowienia  i możliwe jest określenie jego wartości majątkowej, wycena i umieszczenie w bilansie.
Wycena wkładów niepieniężnych jest wymagana prawem, gdy:
- wkład niepieniężny jest wnoszony do spółki akcyjnej (art. 311 § k.s.h.),
- rozporządzanie prawami własności intelektualnej przez uczelnie, instytuty badawcze oraz instytuty naukowe PAN wymaga dokonania wyceny, ze względu na konieczność sprawdzenia, czy dana czynność będzie wymagała uzyskania zgody ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa, prezesa PAN, lub zgłoszenia ministrowi nadzorującemu (w przypadku instytutów badawczych).

Inkubatory i centra

Instytuty i uczelnie coraz częściej decydują się na tworzenie tzw. jednostek pomostowych, tj. akademickich inkubatorów przedsiębiorczości oraz centrów transferu technologii, których tworzenie przewiduje art. 86 prawa o szkolnictwie wyższym.  Te jednostki organizacyjne skupiają w swojej strukturze kadrę naukową uczelni oraz zaplecze techniczne konieczne do przeprowadzenia badań, pośredniczą w transferze wiedzy do biznesu. Najczęściej inkubatory i centra pozostają w strukturze uczelni, jako jednostki ogólnouczelniane. Natomiast ustawa stanowi, że mogą one działać również w formie spółki handlowej lub fundacji, co gwarantuje przynajmniej częściowe uniezależnienie się od działalności jednostki macierzystej i możliwość pozyskania dodatkowego finansowania.
Akademickie inkubatory przedsiębiorczości tworzy się w celu wsparcia działalności gospodarczej środowiska akademickiego lub pracowników uczelni i studentów będących przedsiębiorcami.
Centrum transferu technologii tworzy się w celu sprzedaży lub nieodpłatnego przekazywania wyników badań i prac rozwojowych do gospodarki.
Marzena Baurska, radca prawny, specjalista z zakresu prawa handlowego i prawa szkolnictwa wyższego i edukacji, Kancelaria Radców Prawnych Baurska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy
Warto, by jednostki naukowe zainteresowały się możliwościami, jakie daje im komercjalizacja, i nie bały się tworzyć spółek prawa handlowego, w tym z udziałem partnerów biznesowych – przedsiębiorców. Korzyści płynące z komercjalizacji to przede wszystkim możliwość uzyskania częściowego finansowania z rynku, co w konsekwencji powoduje odciążenie finansowe Skarbu Państwa. Bezpośrednia współpraca z przedsiębiorcami warunkuje rynek zbytu na wyniki prowadzonych badań, a także pokazuje dziedziny, na których dane jednostki powinny skoncentrować swoje wysiłki, aby wszystkie strony biorące udział w procesie otrzymywały równe korzyści. Bardzo istotna jest również wymiana doświadczenia i możliwość rozwoju naukowców, którzy uczestniczą w praktycznym zastosowaniu ich wynalazków i badań. Natomiast ryzyko takich inwestycji wydaje się  proporcjonalnie mniejsze, szczególnie dzięki rozdrobnieniu kapitału oraz większej ilości zaangażowanych podmiotów, którym zależy na jak najbardziej prawidłowym i generującym zyski przeprowadzeniu takiego procesu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA