fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Język migowy w urzędach - rozmowa

Archiwum
Rozmowa dla „Rzeczpospolitej” z Euniką Lech, tłumaczką języka migowego
Wchodzi nowa ustawa o języku migowym. Język ten nie był długo uznawany za prawidłowy sposób porozumiewania się osób z zaburzeniami słuchu i mowy. Dlaczego?
Eunika Lech: Jeszcze kilka lat temu próbowano z osób niesłyszących robić na siłę słyszące. W szkołach dla niesłyszących lekcje były prowadzone bez używania języka migowego, a dzieci zmuszano do posługiwania się językiem polskim.
Miały czytać z ust, artykułować zdania itd.
To źle?
Przecież dzieci te w życiu pozalekcyjnym posługiwały się językiem migowym! To jest ich język rodzimy, w którym myślą. Przekaz w szkole był dla nich w ogóle niezrozumiały. Każdy z nas miałby duże trudności, gdyby chodził do szkoły, w której jest używany wyłącznie język obcy...
Takim językiem jest dla niesłyszących język polski?
To dla nich niewątpliwie język drugi. Język migowy ma wiele znaczeń, które nie występują w języku polskim. Do polskiego ma się tak jak każdy inny obcy język. Inna jest jego struktura, gramatyka, inne słowa.
Ale to polski język migowy...
Rzeczywiście, języki migowe w każdym kraju są różne. Próbowano stworzyć kiedyś migowe esperanto, ale to się nie powiodło. Każdy język tworzy się na poziomie kultury, więc polski język migowy jest oparty na naszej kulturze.
Czyli niesłyszący Polak nie dogada się z niesłyszącym Niemcem?
Słowo „Niemiec" w polskim języku migowym pokazuje się podobnie jak słowo „szpieg". Nie sądzę, by Niemcom tak się to z nimi samymi kojarzyło. Tak samo jest z innymi słowami. W Bułgarii np. jest inny język ciała, tam kręcą głową w poziomie, gdy chcą pokazać „tak", a w pionie na „nie".
Co jest najważniejsze w języku migowym?
Mimika twarzy, sposób poruszania ciałem. Ręce są tylko pomocą. Tak naprawdę nie potrzeba nawet rąk, by przekazać podstawowe komunikaty.
A da się językiem migowym przekazać skomplikowaną treść?
Niektórzy twierdzą, że pewnych sformułowań nie ma w języku migowym, że nie ma np. przenośni. Ale przecież język migowy to taki sam język jak każdy inny. Da się za jego pomocą przekazać każdą treść.
Porozmawiamy na migi o filozofii?
A po niemiecku porozmawia pan o filozofii?...
Teraz wielu urzędników będzie musiało opanować język migowy. Łatwo się go nauczyć?
Łatwo, jeśli mamy trochę dystansu do samego siebie. Bo jak ktoś jest nadętym bufonem i nie chce zniżać się do tego, by wykrzywić teatralnie twarz czy zanadto się uśmiechnąć, to do języka migowego niech się nie bierze.
—rozmawiał Michał Płociński
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA