fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Priorytetem powinno być zwiększanie konkurencyjności

Rozmowa z Gregorio Izquierdo, dyrektorem departamentu ekonomicznego stowarzyszenia przedsiębiorców Círculo de Empresarios
Rzeczpospolita: Jakie oczekiwania wobec nowego rządu mają hiszpańskie społeczeństwo i przedsiębiorcy?
Gregorio Izquierdo: - Jedni i drudzy liczą na poprawę klimatu politycznego oraz zmniejszenie niepewności gospodarczej. Straciliśmy dużo czasu podczas kampanii wyborczej, która zaczęła się jeszcze przed wakacjami. Nie tylko Hiszpanie, ale cały świat oczekuje, że nowy rząd podejmie kroki, które doprowadzą do konkretnych rozwiązań. Za jakiekolwiek opóźnienie czy wahanie Hiszpania zapłaci wysoką cenę w postaci dalszego spadku zaufania inwestorów do hiszpańskiej gospodarki.
Jakie decyzje czekają nowy rząd?
– Dotychczasowy program polegający na półśrodkach, inicjatywach przerywanych w pół drogi i podejmowanych ad hoc okazał się niewystarczający. Strategia, której pilnie potrzebujemy, to spójny plan ratunkowy oparty na wiarygodnej polityce stabilizacji makroekonomicznej oraz dostosowania podaży na poziomie mikroekonomicznym. To stałoby się zaczątkiem zrównoważonego rozwoju.
W pierwszych dniach urzędowania nowy rząd powinien podjąć najpilniejsze środki, a jednocześnie ogłosić wszystkie kroki, które zostaną wprowadzone w tej kadencji. W ten sposób stworzy pozytywny przekaz i zacznie budować pozytywne oczekiwania wobec gospodarki Hiszpanii.
Niezbędna jest rewizja budżetu oraz reformy strukturalne dotyczące wzrostu i zatrudnienia. W Hiszpanii bezrobocie przekracza 20 procent, wśród ludzi młodych jest dwa razy wyższe. Modernizacja rynku pracy to najważniejsza reforma strukturalna, jaka czeka hiszpańską gospodarkę. Najpilniejszą sprawą jest, by w negocjacjach połączyć wysokość wynagrodzenia z wydajnością pracowników. Aby ułatwić zatrudnianie, trzeba uprościć umowy o pracę i zredukować ich wachlarz.
Jak w kryzysie działają hiszpańskie firmy?
– Priorytetem powinno być zwiększenie konkurencyjności. To jedyny sposób na długoterminowy wzrost. Niezwykle ważne jest stworzenie ram prawnych sprzyjających eksportowi jako podstawowemu napędowi wzrostu dynamiki. Transformacja hiszpańskiej gospodarki powinna być efektem procesu rynkowego, a nie uznaniowego działania interwencjonistycznego, kiedy wprowadza się dopłaty dla jednych, a zwiększone podatki dla drugich. Nie powinno się wspierać jednego rodzaju działalności kosztem innej. Najlepszym sposobem na przyspieszenie dynamiki zmian i postępu jest wspieranie inicjatyw i rozwój już istniejących firm, szczególnie małych i średnich.
Jak sytuacja Hiszpanii wygląda na tle Włoch, Irlandii czy Grecji?
– Hiszpania dotychczas nie korzystała z pomocy UE. Jednak nasze problemy oraz brak konsolidacji budżetowej sprawiają, że rynki patrzą na nas podejrzliwie. Pogłębia to brak politycznej zgody krajów strefy euro odnośnie do sposobów i tempa stawienia czoła problemom państw peryferyjnych. Problem polega na tym, że dotychczas wprowadzane rozwiązania, takie jak kupowanie długu na rynku wtórnym, zwiększenie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej i wprowadzenie euroobligacji, wymagają kompromisów głównych krajów strefy euro, których mieszkańcy niechętnie odnoszą się do perspektywy pokrywania kosztów krajów, które nie wywiązały się z programów konsolidacji fiskalnej.
—rozmawiała Zuzanna Reda
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA