fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Od kiedy wcześniejsza emerytura dla mężczyzn

Wprawdzie ustawodawca ma rok na wprowadzenie niezbędnych zmian w przepisach emerytalnych, ale mężczyźni, którzy ukończyli 60 lat i mają co najmniej 35-letni staż ubezpieczeniowy, mogą już teraz skutecznie ubiegać się o emeryturę – twierdzi Jacek Sobczak, sędzia Sądu Okręgowego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi
Jest to konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego (Trybunał) z 23 października 2007 r. uznającego, iż gorsze traktowanie mężczyzn w prawie do wcześniejszej emerytury stanowi niedopuszczalną dyskryminację (patrz: poprzedni tekst w „Rz” z 4 grudnia). A konkretniej, że przepis art. 29 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (ustawa) jest niezgodny z art. 32 i 33 konstytucji w zakresie, w jakim nie przyznaje prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym mężczyźnie, który (odpowiednio jak kobieta, która nabywa to prawo po osiągnięciu 55 lat i co najmniej 30-letniego okresu składkowego i nieskładkowego) osiągnął 60 lat i co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy. Jednocześnie Trybunał orzekł, że przepis ten traci moc obowiązującą z upływem 12 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw, tj. 31 października 2008 r., gdyż wyrok został opublikowany w DzU nr 200 z 30 października 2007 r. Niewątpliwie Trybunał uczynił tak, biorąc pod uwagę zobowiązujący charakter orzeczenia, wagę społeczną zakwestionowanej regulacji i poważne skutki finansowe wyroku dla budżetu państwa.
Odroczenie daty utraty mocy obowiązującej przepisu art. 29 ust. 1 ustawy – ze względu na treść art. 8 i art. 178 ust. 1 konstytucji – w praktyce sądów stosujących to prawo nie ma jednak decydującego znaczenia, gdyż w momencie ogłoszenia wyroku Trybunału nastąpiło uchylenie domniemania jego konstytucyjności, w który ustawodawca wyposaża każdy wydany przez siebie akt prawny. W konsekwencji fakt ten musi być obecnie uwzględniany w toczących się postępowaniach sądowych bez względu na datę formalnego usunięcia z obrotu prawnego zakwestionowanego przez Trybunał przepisu.Przepisy konstytucji stanowią, że orzeczenia Trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne (art. 190 ust. 1 i 2), a ponadto w sprawach wymienionych w art. 189 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu we właściwym organie urzędowym. Z kolei zgodnie z art. 190 ust. 3 werdykt Trybunału wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, lecz może on określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Z przepisów tych wynika, że sądy są związane orzeczeniem Trybunału stwierdzającym, że dany przepis jest niekonstytucyjny.
Sądy są związane orzeczeniem Trybunału stwierdzającym, że dany przepis jest niekonstytucyjny
W orzecznictwie Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że Trybunał orzeka o prawie, sąd natomiast o indywidualnym stosunku społecznym, jednak z art. 178 ust. 1 konstytucji wynika, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji i ustawom. W powiązaniu z treścią art. 8 ust. 1 ustawy zasadniczej, który stanowi, że konstytucja jest najwyższym prawem RP, wynika zatem, że według jej przepisów i z punktu widzenia zgodności z nią należy oceniać akty normatywne podlegające zastosowaniu w konkretnej sprawie, co w konsekwencji oznacza, iż sąd powinien odmówić zastosowania przepisów niezgodnych z konstytucją przy rozpoznawaniu danej sprawy.
Należy przy tym pamiętać, że sądy powszechne mają kompetencje do samodzielnego i autorytatywnego stwierdzenia niekonstytucyjności ustawy w związku z podejmowaniem rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie. Sądy są nie tylko uprawnione do samodzielnej oceny, czy akt niższego rzędu niż ustawa jest zgodny z ustawą i konstytucją, ale w razie stwierdzenia niezgodności mogą odmówić jego zastosowania w konkretnej sprawie. Tak rozumiane bowiem uprawnienia sądów nie naruszają jakościowo odmiennych uprawnień Trybunału, istniejących poza konkretną sprawą, w zakresie orzekania o zgodności z ustawą zasadniczą aktów niższej rangi.
Tym samym ze względu na zasadę uchylenia domniemania konstytucyjności przepisu art. 29 ust. 1 ustawy w zakresie uznanym za niezgodny z konstytucją nie powinien być stosowany przez sądy pracy i ubezpieczeń społecznych również w okresie poprzedzającym utratę jego mocy obowiązującej.
Odmienny pogląd, dopuszczający stosowanie przez sąd wadliwej normy prawnej w okresie odroczenia mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, byłby sprzeczny z fundamentalną zasadą współczesnych demokratycznych państw prawnych, jaką jest prymat konstytucji w systemie istniejących w danym państwie źródeł prawa. Prymat ten oznacza zakaz stanowienia prawa sprzecznego z konstytucją i nakaz stosowania prawa zgodnego z nią. Jeżeli zatem ustawodawca przekroczy konstytucyjnie określone granice stanowienia prawa, to w indywidualnych sprawach sąd z mocy art. 8 ustawy zasadniczej uprawniony jest do stwierdzenia, iż w konkretnej sprawie zostały naruszone przepisy konstytucji, co w przedmiotowej kwestii uprawnień mężczyzn do wcześniejszej emerytury determinuje konieczność zmiany decyzji organu rentowego opierającej się na przepisach prawa sprzecznego z konstytucją. Należy bowiem odróżnić obowiązywanie prawa od jego stosowania, co oznacza, że w toku postępowania sądy nie powinny uwzględniać wadliwych norm prawnych dla oceny przesłanek warunkujących nabycie prawa do wcześniejszej emerytury – także przed datą określoną przez Trybunał jako data utraty mocy obowiązującej art. 29 ust. 1 ustawy w zakresie wskazanym w wyroku.
Zgodnie z art. 316 § 1 kodeksu postępowania cywilnego sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. W konsekwencji, wydając wyrok, stosuje przepisy prawa materialnego obowiązujące w chwili zamknięcia rozprawy. Oznacza to, iż w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych może przyznać ubezpieczonemu świadczenie emerytalne, jeżeli warunki do jego uzyskania zostały spełnione także po wydaniu zaskarżonej decyzji.
Tym samym w praktyce wyrok Trybunału z 23 października 2007 r. powoduje, że mimo rocznego odroczenia mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu sądy pracy i ubezpieczeń społecznych nie mogą chować głowy w piasek, czekając na nowe rozwiązanie legislacyjne określające warunki nabycia prawa do wcześniejszej emerytury dla mężczyzn i kobiet. W zakresie niekonstytucyjnego pominięcia ustawodawczego zawartego w art. 29 ust. 1 ustawy obowiązkiem sądu jest „myśleć i działać” za ustawodawcę, co oznacza obowiązek wydawania orzeczeń przyznających prawo do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym mężczyznom będącym pracownikami, którzy osiągnęli 60 lat i posiadają co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy, odpowiednio na podstawie analogicznego rozwiązania przewidzianego w tej ustawie dla kobiet posiadających długi staż ubezpieczeniowy.
Oczywiście przeciwnicy tego poglądu mogą twierdzić, że rozumowanie per analogiam obce jest systemowi ubezpieczeń społecznych opartemu, ze swych założeń konstrukcyjnych, na metodzie kazuistycznej i skoro Trybunał uznał za niekonstytucyjny brak odpowiedniej regulacji, który dyskryminuje mężczyzn w dostępie do wcześniejszej emerytury, to występuje luka w prawie, której obowiązek usunięcia przechodzi na ustawodawcę, a nie na sąd.
Wprawdzie przepisy prawa ubezpieczeń społecznych wymagają dokładnej i niebudzącej wątpliwości regulacji, to jednak w razie wystąpienia luki wolno jest – w mojej ocenie – stosować analogię ze względu na rodzajowe podobieństwo uregulowanych i nieuregulowanych stosunków. Niekonstytucyjny brak regulacji przewidującej przyznanie prawa do wcześniejszej emerytury mężczyznom posiadającym długoletni staż ubezpieczeniowy może być zatem obecnie w praktyce orzeczniczej usunięty jedynie przez zastosowanie w drodze analogii „iuris” zasad przewidzianych dla kobiet w art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy. Przyjęcie tego analogicznego rozwiązania dla oceny uprawnień mężczyzn w zakresie przyznania im wcześniejszej emerytury nie może być przy tym uznane za naruszenie prawa materialnego z uwagi na rodzajowe podobieństwo przepisów prawa emerytalnego dotyczących zasad przechodzenia na emeryturę przez kobiety i mężczyzn. Uwzględniając bowiem funkcje, charakter i zakres regulacji ujętej w pkt 1 art. 29 ust. 1 ustawy należy zauważyć, iż wykazuje ona „podobieństwo” do funkcji, charakteru i zakresu regulacji objętej unormowaniem pkt 2 tegoż artykułu. Oba punkty zawierają bowiem katalog przesłanek określających warunki nabycia wcześniejszej emerytury dla osób nieposiadających powszechnego wieku emerytalnego, co w efekcie w sposób korzystny dla ubezpieczonych pozwala na zastosowanie analogii przez sądy rozstrzygające aktualnie spory o prawo do wcześniejszej emerytury dla mężczyzn, którzy ukończyli 60 lat i legitymują się co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA