fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzea

Sztuka szykuje się na Euro

Baner z kopią dzieła Jana Matejki zapowiada nowy etap renowacji naszego największego malarskiego dzieła. Gotowe będzie w maju przyszłego roku
Rzeczpospolita, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Reprodukcja „Bitwy pod Grunwaldem” dziś zwraca uwagę warszawiaków, ale w Muzeum Narodowym myślą już, jak ściągnąć pod oryginał gości Euro 2012
 
Na kibiców liczą też inne muzea i instytucje leżące na piłkarskiej trasie i w jej pobliżu. A także te, które z racji charakteru i programu mogą zaproponować oryginalne podejście do futbolowego tematu.

Na Euro „Wywyższeni"

W idealnym miejscu leżą muzea: Narodowe i Wojska Polskiego. W pierwszym nie ukrywają radości. – Nie sposób nas ominąć w drodze na stadion – stwierdza rzeczniczka Katarzyna Wakuła. Jednak o wiele bardziej cieszy ją, że muzeum będzie się mogło zaprezentować w nowej, szczególnej odsłonie.
Mistrzostwa zbiegają się bowiem w czasie z jubileuszem 150-lecia Muzeum Narodowego w Warszawie. –  Zarówno do obchodów rocznicowych, jak i do Euro 2012 przygotowujemy się sumiennie – zapewnia Wakuła. W gmachu głównym trwa rearanżacja galerii stałych. Zostaną udostępnione 17 maja 2012 r. podobnie jak wielka wystawa „Wywyższeni," poświęcona mechanizmom władzy i jej  ikonografii. Ale na zagranicznych gościach wielkie wrażenie powinien też zrobić słynny, wielki obraz Jana Matejki. Nad renowacją „Bitwy pod Grunwaldem" pracują intensywnie konserwatorzy. Właśnie zaczął się drugi jej etap, podczas którego przywracany będzie blask części malarskiej. Efekt końcowy przedstawiony zostanie w maju. Na razie replikę dzieła można podziwiać, spoglądając na Rotundę. To sposób zarówno na zwrócenie uwagi mieszkańców na to, co dzieje się z najważniejszym polskim dziełem historycznym, jak i uhonorowanie jednego ze strategicznych sponsorów. Renowacja obrazu będzie kosztować 1,8mln zł. Połowę wyłożyło Ministerstwo Kultury, pozostała część pochodzi od mecenasów takich jak bank PKO BP.

Piłka w „Koperniku"

W Muzeum Wojska Polskiego nie mają tak wielkich pomysłów na promocję jak sąsiadujące MNW. Wojskowi zamierzają przyciągnąć wędrujących na Stadion Narodowy kibiców wystawą o sportowcach i drużynach piłkarskich podlegających polskiej armii. – To ciekawostka, która nie była nigdy przedmiotem ekspozycji, a mamy przecież duże tradycje, choćby Legia  – zapowiada rzecznik placówki Dawid Dziarma. Specjalnej reklamy nie planuje Muzeum Fryderyka Chopina. Co prawda postać kompozytora, sprowadzona z łazienkowskiego pomnika wraz z Syrenką, została oficjalnie oddelegowana do promocji Warszawy na UEFA Euro 2012, ale w gmachu przy ul. Okólnik 1 nieszczególnie się z tego powodu cieszą. – Możemy przyjąć dziennie określoną liczbę osób – zwraca uwagę kurator Alicja Knast. – Nie chcielibyśmy wywoływać zawodu czy niepotrzebnego zniecierpliwienia u tych, którym dostać się do nas nie uda, więc nie generujemy dodatkowych informacji. Po prostu pracujemy – dodaje. Przygotowania pełną parą idą w nowoczesnym Centrum Nauki Kopernik. – Temat piłki jest bardzo naukowy – konstatuje Katarzyna Nowicka z CNK. – Można się przy nim odwołać do fizyki, ruchu, ale też przyjrzeć np. organizmowi sportowca. Część eksponatów CNK zostanie okolicznościowo zaadaptowana. W przestrzeni parku, z pięknym widokiem na Stadion Narodowy, też będzie się sporo działo – program jest właśnie opracowywany, ale szczegóły trzymane są na razie w tajemnicy.

Okrągły sposób na kibica

Planów nie ukrywa za to dyrektor Muzeum Sportu Tomasz Jagodziński. – To dla nas prawdziwe wyzwanie. I podwójna radość, bo obchodzić będziemy w przyszłym roku jubileusz 60-lecia muzeum – mówi. W gmachu przy Wybrzeżu Gdańskim, który jest tylko pół godziny piechotą od Stadionu Narodowego, królować będzie piłka. W wystroju wnętrz, pomysłach spotkań, okolicznościowych wydarzeniach, a także na czterech dużych wystawach. Malarskiej, gdzie kulisty przedmiot pokazany zostanie w wersji olejnej na płótnach Piotra Pawińskiego; na rysunkach dziecięcych powstających w czasie zajęć edukacyjnych i karykaturach autorstwa Edwarda Ałaszewskiego. Piłkarskie inspiracje pojawią się w rzeźbie, na obrazach i w grafice pochodzących ze zbiorów muzeum. W Muzeum Powstania Warszawskiego na razie nie ma specjalnych planów na mistrzostwa, ale placówka jest gotowa na przyjęcie euroturystów. Czeka na nich m.in. 18 wersji językowych audioprzewodników. Najbardziej egzotycznym jest Bahasa Indonesia, ale znajdzie się i tłumaczenie chińskie, japońskie czy macedońskie. Z myślą o cudzoziemcach przygotowane zostaną także różne translacje książki „Mówi Warszawa", która  po polsku ukaże się na początku listopada. Napływ zagranicznych gości do promocji miasta, jego zabytków i kultury zamierzają wykorzystać przedstawiciele wciąż pozostającego w remoncie Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. – Nie zapomnimy o sporcie w czasie Euro – mówi dyrektor Joanna Bojarska. – Ale na wystawie i podczas spotkań chcemy się skupić bardziej na jego idei. Mamy nadzieję, że zdążymy z remontem głównym gmachu. – Pomysłów na Euro nam nie brakuje – zapewnia Izabela Witkowska-Martynowicz z Zamku Królewskiego. – Przygotujemy imprezy wykorzystujące przede wszystkim przestrzeń Arkad Kubickiego i ogrodów, które otwarte są do godz. 22. Działania te będą jednak uzależnione od przyszłorocznych środków uzyskanych z budżetu państwa. Niezależnie od ilości i rozmachu imprez przedstawiciele zamku obiecują dotrzeć z ofertą do wszystkich punktów informacji w Warszawie. Planują też akcje reklamowe na profilach społecznościowych. Z dystansem do muzealnych przygotowań podchodzi Katarzyna Ratajczyk z Biura Promocji Miasta. – Euro nie jest  szansą dla wszystkich muzeów, raczej tylko tych na piłkarskiej trasie – stwierdza. – Doświadczenie innych miast wskazuje, że kibice to turyści, którzy nie są nastawieni na zwiedzanie.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA