fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Prezydenckie emerytury od kwietnia 2013 r.

www.sxc.hu
Jeśli nie rozwiązałeś umowy o pracę przechodząc na emeryturę, a ZUS zawiesi Ci to świadczenie od 1 października, to pracując przez 18 miesięcy mógłbyś od 1 kwietnia 2013 r. ubiegać się o korzystne wyliczenie wysokości emerytury na specjalnych zasadach
W Sejmie trwają prace nad prezydenckim projektem ustawy nowelizującej ustawę emerytalną, wprowadzającym przepisy umożliwiające ponowne ustalenie wysokości emerytur dla emerytów, których prawo do pobierania świadczenia zostanie zawieszone od dnia 1 października 2011 r. na podstawie art. 103a w związku z art. 28 ustawy z 26 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw.

Po 18 miesiącach pracy korzystne przeliczenie

Projekt dotyczy tych osób, które:
- przeszły na emeryturę w okresie między 8 styczniem 2009 r. a 31 grudniem 2011 r.,
- nie rozwiązywały stosunku pracy przed przejściem na emeryturę,
- pobierały przyznaną emeryturę do 30 września 2011 r.,
-  wybrały pracowniczy etat u dotychczasowego pracodawcy, u którego były zatrudnione w dniu składania wniosku emerytalnego (a więc ZUS zawiesi im wypłatę emerytury od 1 października 2011 r.).
Zgodnie z prezydencką propozycją te osoby, które będą miały zawieszone świadczenie od 1 października 2011 r. i będą kontynuowały zatrudnienie przez kolejne 18 miesięcy mogłyby zgłosić się do ZUS z prośbą o przeliczenie świadczenia na nowo, tak jakby była wyliczona po raz pierwszy (oczywiście po rozwiązaniu wówczas stosunku pracy).

Praca i emerytura bez dnia przerwy

Ważne jest, by pracujący emeryt :
- miał pracowniczy status bez przerwy w okresie od 1 października 2011 r. do 31 marca 2013 r. u pracodawcy, u którego był zatrudniony w dniu złożenia wniosku emerytalnego (choć może zmieniać np. wymiar czasu pracy),
- bez przerwy pobierał emeryturę w okresie od dnia jej przyznania (czyli najwcześniej od 8 stycznia 2009 r.) do 30 września 2011 r.
UWAGA!
Osoby, którym ZUS zawiesił między 8 stycznia 2009 r. a 30 września 2011 r. prawo do emerytury ze względu na wysokość przychodu przekraczającą 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, nie mogłyby skorzystać z nowego ustalenia wysokości świadczenia na zasadach określonych w projektowanej ustawie.
Jeśli emerytura byłaby pobierana, ale w obniżonej wysokości (dodatkowy przychód byłby wyższy niż 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ale nie przekraczałby 130 proc.), wówczas ustalenie wysokości emerytury na preferencyjnych zasadach byłoby możliwe.
Przykład
Maria Z., urodzona w sierpniu 1950 r. przeszła na emeryturę od 1 września 2010 r. Nie zrezygnowała z etatu przechodząc na emeryturę i nadal kontynuuje zatrudnienie. Pobiera również emeryturę.
Od 1 października ZUS zawiesi pani Marii wypłatę świadczenia. Jeśli pani Maria zdecyduje się pracować przynajmniej do końca 2013 r. , to  mogłaby wnioskować do ZUS o ponowne ustalenie wysokości jej emerytury, tak jakby ubiegała się o nią po raz pierwszy, ale z uwzględnieniem również składek emerytalnych zaewidencjonowanych na jej koncie w okresie łączenia pobierania emerytury i świadczenia pracy, po pomniejszeniu ich o kwoty pobranej przez ten czas emerytury.
Jeśli nowelizacja w proponowanym kształcie weszłaby w życie, oznaczałoby to  korzystniejszy sposób ustalania wysokości emerytury dla wyżej wymienionych osób, niż reguły określone w art. 108 i art. 110 ustawy emerytalnej, które mają zastosowanie do wszystkich pozostałych pracujących emerytów.
Prezydencki projekt, mimo iż został negatywnie zaopiniowany przez Biuro Analiz Sejmowych  (zobacz uwagi do druku sejmowego nr 3898), ma dużą szansę na uchwalenie. Posłowie z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny nie wnieśli do niego znaczących poprawek merytorycznych.
Etap legislacyjny:
- po drugim czytaniu w Sejmie, ponownie skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny
Czytaj też:
Zobacz serwisy:
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA