fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Polska firma Niemczech

Pełne otwarcie granic dla pracowników z Polski zwiększyło też zainteresowanie naszych firm rynkiem niemieckim
- Czy wielu Polaków otwiera firmy w państwa landzie?
Günther Horzetzky, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Energetyki, Budownictwa, Mieszkalnictwa oraz Transportu Nadrenii Północnej-Westfalii:
Tak. Biorąc pod uwagę zarówno tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność jako osoby fizyczne, jak i w innych formach, w Nadrenii Północnej-Westfalii  działa ponad 5,5 tys. firm założonych przez Polaków, w tym 600 spółek kapitałowych.
To więcej niż w którymkolwiek kraju związkowym. To druga co do liczebności grupa narodowościowa cudzoziemskich przedsiębiorców po tureckiej.  Polskich przedsiębiorców jest tylko o kilkudziesięciu mniej niż tureckich.
Czy nasi przedsiębiorcy mają problemy z rozpoczynaniem swojej działalności w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jeśli takie są, to jaki mają najczęściej charakter?
Günther Horzetzky, Petra Wassner: Są to takie same problemy, jak w przypadku innych przedsiębiorców. Najczęściej wiążą się z oceną ryzyka czy finansowaniem przedsięwzięcia.  Dotyczą też określenia nazwy firmy, która nie może być dowolna, tak jak jest w Polsce.
W naszym landzie pomocą w takich sprawach służy Agencja ds. Rozwoju Gospodarczego Nadrenii  Północnej-Westfalii, czyli NRW.INWEST. Jej zadaniem jest promowanie regionu jako ośrodka gospodarczego i przyciąganie zagranicznych inwestycji. Także pomoc w dostosowaniu się do warunków rynku.
W jakich formach prawnych Polacy rozpoczynają swoją działalność nad Renem?
Günther Horzetzky: Nie mam dokładnych danych na ten temat, ale małe firmy preferują działalność jako osoby fizyczne, większe jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Dużym zainteresowaniem cieszy się też taka forma jak mini GMbH, czyli spółka z o.o., ale startująca praktycznie prawie bez kapitału początkowego.
Na przyjazd jakich fachowców i firm liczą teraz państwo?
Günther Horzetzky: Widzę w naszym kraju związkowym duże możliwości działalności czy zatrudnienia  polskich lekarzy, którzy są bardzo dobrze wykształceni.  Jest też  zainteresowanie informatykami czy inżynierami z różnych branż.
Czy firmy zarejestrowane w Polsce działają na państwa terenie i jak się sprawdzają?
Günther Horzetzky: Dzisiaj polscy przedsiębiorcy są szczególnie aktywni w handlu hurtowym, budownictwie i usługach. Przybywa także firm produkcyjnych. Większość przedsiębiorstw handlowych z powodzeniem sprzedaje polskie produkty, takie  jak elementy konstrukcyjne, surowce, meble, okucia, artykuły spożywcze, urządzenia elektryczne i  wyroby z metalu.
Firmy z polskim rodowodem radzą sobie naprawdę dobrze. Świadczy o tym choćby to, że w naszym landzie przybywa także przedsiębiorstw produkcyjnych z polskim rodowodem. Wartość importu z Polski wyniosła w2010 r. ok. 7 mld euro.
Czy bariera językowa jest dużą przeszkodą  w podejmowaniu działalności gospodarczej w Niemczech?
Günther Horzetzky: Polacy tak dobrze sobie radzą, jeśli chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej, że nie sądzę, by bariera językowa stanowiła  poważny problem.
Jak w państwa landzie powinna przebiegać weryfikacja dyplomów w branżach, które tego wymagają?
Günther Horzetzky: To jest skomplikowane zagadnienie. Mamy grupę zawodów regulowanych, których wykonywanie wymaga wyższego wykształcenia. To choćby takie zawody, jak prawnicy, farmaceuci czy lekarze. Polskie dyplomy muszą zostać także uznane przez nasze izby zawodowe. Szczegółów można szukać na stronie internetowej www.anabin.de. Można też pytać o te kwestie w ambasadzie Niemiec w Warszawie. Druga grupa to rzemieślnicy. Ich zawody nie są tak ściśle reglamentowane jak osób z wyższym wykształceniem. Nie wszyscy rzemieślnicy  muszą przejść  przez weryfikację kwalifikacji. Trzecia grupa to pracownicy wykwalifikowani. W  przypadku drugiej i trzeciej grupy  najlepiej pytać o  szczegóły w izbach przemysłowo-handlowych.
W zasadzie te same wymagania co do kwalifikacji obowiązują w całych Niemczech.  To, że mamy ustrój federacyjny i nie zawsze takie same regulacje prawne we wszystkich krajach związkowych, nie powinno powodować problemów akurat z uznawaniem kwalifikacji zawodowych.
Co państwo robicie, by zachęcić Polaków do  rozpoczęcia biznesu w Nadrenii Północnej-Westfalii?
Petra Wassner, prezes  Agencji ds. Rozwoju Gospodarczego Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW.INVEST): NRW.Inwest wspiera inwestorów w kwestiach związanych z realizacją projektów inwestycyjnych od momentu zainteresowania tą lokalizacją aż po rozpoczęcie działalności.
Pomagamy w znalezieniu najlepszej lokalizacji i odpowiednich pomieszczeń dla firm, także w wyborze odpowiedniej formy prawnej dla oddziału firmy. Ułatwiamy  znalezienie odpowiedniego personelu. Oferujemy też przedsiębiorcom  tzw. kupon Nordham-Wesfalen Welcome Package. Jest to kupon na usługi doradcze wartości 3 tys. euro.
Przedsiębiorcy mogą składać w naszej spółce wnioski o jego przyznanie w formie dopłaty do kosztów usług doradczych związanych z rozpoczynaniem działalności w naszym landzie. W praktyce zazwyczaj pokrywa to koszty naszych usług związanych ze startem w biznes.
Czytaj też artykuł:
Zobacz więcej:
Zobacz nasze poradniki;
 
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA