fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PZU zarobiło w I kw. 790 mln zł

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Pomógł wzrost składek komunikacyjnych, zaszkodziły inwestycje
PZU miał w I kwartale 791,2 mln zł. To wynik o 16 mln zł gorszy niż rok temu, ale jednocześnie o 52 mln zł lepszy, niż oczekiwali analitycy.
Składka przypisana brutto za I kwartał 2011 r. wyniosła 3,97 mld zł, co stanowi wzrost o 172,1 mln zł, czyli 4,5 proc. w porównaniu do 2010 r. Jest to efekt wyższego przypisu w segmencie klientów masowych oraz 13-proc. wzrostu składki z ubezpieczeń komunikacyjnych w działalności indywidualnej. Poprawie uległa także rentowność w segmencie ubezpieczeń majątkowych.
Składka przypisana brutto, mimo wzrostu rok do roku, jest poniżej oczekiwań analityków. Spodziewali się oni średnio 4,08 mld zł składki. Co ważne, nikt nie oczekiwał, że wynik będzie niższy niż 4 mld zł.
– W IV kw. 2010 r. składka była zaskakująco wysoka, dlatego obecny wynik traktuję w kategoriach efektu przesunięcia – mówi Marcin Materna z DM Millennium. Z powodu wprowadzenia wyższego VAT część klientów przyspieszyła zakup aut, a zatem i jego ubezpieczenie.
– Wyniki są dobre, lepsze od konsensusu, co nastraja do spółki optymistycznie, szczególnie że zostały osiągnięte przy mało sprzyjających warunkach dla działalności inwestycyjnej – komentuje Tomasz Bursa z Ipopema Securities.
Prezes PZU Andrzej Klesyk jest optymistą. – Cieszyć powinien istotny wzrost składki z ubezpieczeń komunikacyjnych dla klientów indywidualnych, co pozwala nam utrzymać udziały rynkowe w tym segmencie. Co więcej, po raz pierwszy udało nam się powstrzymać odpływ klientów, który historycznie przypadał na pierwsze miesiące roku. Równolegle kontynuujemy projekty, które mają na celu ograniczenie kosztów oraz poprawę efektywności – mówi Andrzej Klesyk.
Restrukturyzacja spółki poskutkowała spadkiem kosztów administracyjnych o ponad 9 proc. W zeszłym roku z ubezpieczycielem pożegnało się prawie 2,5 tys. pracowników, do końca roku firma zwolni kolejne 1,2 tys. osób, by w 2012 r. wykonać obiecany akcjonariuszom plan redukcji zatrudnienia o 4 tys. etatów. Spółka nie wyklucza dalszych zwolnień. – To jednak perspektywa co najmniej dwóch – trzech lat i zadanie rozłożone w czasie na całą kadencję zarządu – uspokaja  Andrzej Klesyk.
Dochody z działalności lokacyjnej za I kwartał 2011 r. wyniosły 474,5 mln zł. – Spadek o 435,7 mln zł w porównaniu z początkiem minionego roku wynikał głównie z niekorzystnego trendu na rynkach skarbowych papierów wartościowych oraz niższej dynamiki wzrostu cen akcji na giełdach. Jednocześnie podwyżka stóp procentowych jest dla nas pozytywną informacją w dłuższej perspektywie – zauważa prezes Klesyk.
W środę zarząd podał informację o planie rekomendowania na walnym zgromadzeniu 30 czerwca wypłaty dywidendy w wysokości 92 proc. zysku, czyli 26 zł na akcję. – Skarb Państwa ma duże potrzeby, a PZU ma bardzo dużo nadwyżki finansowej. Rekomendacja nie ma większego wpływu na zachowania inwestorów, ponieważ większość z nich zakładała, że dywidenda będzie wysoka – mówi Marcin Materna.
Analitycy spodziewają się wzrostu notowań PZU. Akcje innej spółki Skarbu Państwa, PKO BP, z powodu planowanej na wrzesień publicznej oferty raczej nie odnotują znaczących zwyżek. A PZU, mogące pochwalić się dobrymi wynikami po I kw. i wciąż jeszcze niedoszacowane, może więc stać się dla inwestorów atrakcyjnym obiektem. Na zamknięciu akcje ubezpieczyciela wyceniane były na 383,3 zł, odnotowując spadek o 0,18 proc.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki z.reda@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA