Służba zdrowia nie potrzebuje już rewolucji

Rzeczpospolita
Rozmowa ze Zbigniewem Pawłowiczem, dyrektorem Centrum Onkologii w Bydgoszczy
[b]Rz: Co się zmieniło w ciągu ostatniego roku w finansowaniu szpitali?[/b]Na dobre, niestety, nic. Wprowadzono ustawę dającą pracownikom służby zdrowia podwyżki, ale akurat tej zmiany sposobu dystrybucji pieniędzy nie oceniam pozytywnie. To krok w kierunku budżetowej służby zdrowia, być może efekt strategicznych celów Prawa i Sprawiedliwości, które przecież do po- przednich wyborów szło pod hasłem powrotu do finansowania służby zdrowia z budżetu.[b]Dlaczego tę zmianę ocenia pan tak surowo?[/b]Bo niepotrzebnie, sztucznie, wyłącza się koszty pracy z kosztów usług medycznych. Na dodatek ustawę podwyżkową wprowadzono po protestach. Zwiększa to napięcie w szpitalach.[b]U pana strajku lekarzy nie było?[/b]Moi lekarze w większości pracują na kontraktach. Ale widzę, że osoba, która dopiero co przyszła do pracy, żąda 30-procentowej podwyżki. Przecież ma się to nijak do zarządzania szpitalem, odrywa płacę od efektów pracy. Nie powinno się dawać...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL