fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Ostatnia rewizja nadzwyczajna w Izbie Cywilnej

Fotorzepa, Danuta Matloch
O sposobie podziału schedy rozstrzygają co do zasady przepisy obowiązujące w dniu śmierci spadkodawcy
Sąd Najwyższy w swoim postanowieniu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku (sygnatura akt: III CSK 31/1) po zmarłym w 1951 r. Stefanie S. uwzględnił porządek dziedziczenia ustalony w dekrecie z 1946 r. – Prawo spadkowe, obowiązującym do 2 stycznia 1965 r., tj. do wejścia w życie kodeksu cywilnego.
Stefan S. nie zostawił testamentu. Dlatego spadek po nim obejmowały reguły dziedziczenia ustawowego ustalone we wspomnianym dekrecie. Teraz jeśli spadkodawca pozostawił dzieci i małżonka, dziedziczą oni w częściach równych, z tym że udział małżonka nie może być niższy niż 1/4. Wtedy sytuacja małżonka dziedziczącego w zbiegu z dziećmi była gorsza. Nie partycypował w części schedy obejmującej udział zmarłego w ich majątku wspólnym, dorobkowym. Udział ten dziedziczyły wyłącznie dzieci w częściach równych. Małżonek uczestniczył z dziećmi w częściach równych tylko w podziale majątku odrębnego spadkodawcy, nieobjętego tą wspólnością.
W 1978 r. sąd rejonowy wydał pierwsze postanowienie o nabyciu spadku po Stefanie S. przez jego żonę Antoninę oraz dzieci: Annę i Macieja. Ustalił ich udziały w spadku w sposób sprzeczny z przepisami dekretu. Potem ten sam sąd wydał drugie postanowienie o nabyciu spadku przez tych samych spadkobierców po tym samym spadkodawcy, w którym udziały ustalił zgodnie z przepisami obowiązującymi w dniu jego śmierci. W ten sposób w obrocie prawnym znalazły się dwa prawomocne, sprzeczne ze sobą orzeczenia. Teraz eliminacji wadliwego orzeczenia służy instytucja wznowienia postępowania (art. 403 § 2 kodeksu postępowania cywilnego). Wcześniej służyła temu rewizja nadzwyczajna.
Taką rewizją zaskarżył w 1982 r. błędne postanowienie o nabyciu spadku po Stefanie S. minister sprawiedliwości. Sprawa utknęła w Sądzie Najwyższym. Przed wydaniem wyroku zmarła Antonina S. i trzeba było zawiesić postępowanie do czasu zakończenia postępowania spadkowego po niej. Potem zmarła druga spadkobierczyni, córka spadkodawcy.
Sąd musi podjąć postępowanie zawieszone z powodu śmierci strony, jeśli zgłoszą się lub zostaną wskazani jej następcy prawni (art. 180 § 1 pkt 1 k.p.c). Dopiero w styczniu 2011 r. do SN wpłynął wniosek Macieja S. o podjęcie postępowania – z udziałem siostrzeńców Grzegorza i Andrzeja, spadkobierców zmarłej siostry.
W SN sprawa została rozpoznana jako rewizja nadzwyczajna, a to za przyczyną przepisów przejściowych ustawy z 1996 r. nowelizującej k.p.c., którą zniesiono rewizję nadzwyczajną i wprowadzono kasację. Zgodnie z art. 11 ust. 5 tej nowelizacji sprawę, w której wniesiona została rewizja nadzwyczajna przed dniem jej wejścia w życie, rozpoznaje się wedle starych przepisów. Sąd Najwyższy postanowieniem z 18 marca 2011 r. uchylił błędne postanowienie i postępowanie, w którym je wydano, umorzył. Była to zapewne ostatnia rewizja nadzwyczajna w sprawie cywilnej rozpoznana przez Sąd Najwyższy, a zarazem najdłużej tocząca się lub raczej zawisła sprawa w tym sądzie.
Sędzia Jacek Gudowski zaznaczył, że SN na co dzień rozpatrywał, wskutek rewizji nadzwyczajnej, podobne sprawy. Gdy w sprawie wydane były dwa orzeczenia, to uchylane było to wadliwe. Tak stało się również w tej sprawie. Decyduje poprawność orzeczenia  – zaznaczył sędzia.
sygnatura akt: III CSK 31/11
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA