fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Zmiana stylu życia uchroni przed chorobą

Fotorzepa, Przemek Wierzchowski
Co pięć sekund na świecie diagnozuje się cukrzycę u kolejnego pacjenta, a co dziesięć sekund z powodu powikłań tej choroby ktoś umiera. W Polsce choruje ok. 2,6 mln osób, z których ponad 750 tys. nawet o tym nie wie
Na świecie jest około 285 mln osób z cukrzycą. W ciągu 15 lat (od 1985 do 2000 r.) pięciokrotnie wzrosła liczba pacjentów. Według Światowej Organizacji Zdrowia do 2025 r. liczba chorych na cukrzycę wzrośnie do ok. 300 mln, a Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna obliczyła, że będzie ich nawet o ponad 100 mln więcej. Zagrożeni są przede wszystkim mieszkańcy krajów rozwijających się. Powodem takiego stanu jest styl życia: mało ruchu, spożywanie wysokokalorycznych posiłków oraz zapominanie o badaniach profilaktycznych. – Cukrzyca i jej powikłania należą do pięciu najczęstszych przyczyn śmierci w krajach rozwiniętych. Umiera z tego powodu więcej osób niż na AIDS. Pacjenci, którzy dowiadują się o chorobie, często tracą nadzieję na normalne życie, a cukrzyca wcale nie pozbawia ich takiej szansy – mówi dr hab. med. Leszek Czupryniak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członek Rady Naukowej Koalicji na rzecz Walki z Cukrzycą.
Do najczęstszych powikłań cukrzycy należą: utrata wzroku, niedokrwienie kończyn dolnych (i w konsekwencji amputacja stóp), zawał serca, choroba wieńcowa, niewydolność nerek, czasem impotencja.
Z raportu „Społeczny obraz cukrzycy", przygotowanego przez TNS OBOP w listopadzie 2010 r. na zlecenie Koalicji na rzecz Walki z Cukrzycą, wynika, że Polacy bardzo mało wiedzą o chorobie i sposobach jej zapobiegania. A to prowadzi do tak częstego jej występowania i braku kontroli nad nią, gdy się pojawi. Co piąty Polak nigdy nie wykonał badania stężenia glukozy we krwi, a tylko 26 proc. ankietowanych zadeklarowało, że robi to co roku. Z kolei jedna trzecia osób biorących udział w badaniu uważa, że cukrzycy nie da się zapobiec. Aż 35 proc. nie potrafiło wskazać ani jednego skutku choroby. – A przecież sami na nią pracujemy, prowadząc siedzący tryb życia i niezdrowo jedząc – mówi specjalista.
Cukrzyca może dotknąć każdego, bez względu na wiek i płeć. Z badań wynika, że ponad połowa z nas jest przekonana, iż zachorować mogą wyłącznie osoby otyłe i z nadwagą,38 proc. wskazało, że winne są geny, a co czwarta osoba uważa, że na zachorowanie może mieć wpływ jedzenie słodkich potraw i picie słodkich napojów.
23 proc. odpowiedziało, że chorobie winne jest jedzenie tłustych potraw, 20 proc. sądzi, że cukrzycy może służyć mało aktywny tryb życia, podwyższone ciśnienie krwi (16 proc.) lub stres (12 proc.). Co 20. osoba jest zdania, że cukrzycą można się zarazić. Co trzeci Polak nie jest świadomy, jakie konsekwencje może nieść nieleczona choroba. Wielu badanych uważa, że cukrzyca jest niezależna od człowieka i nie sposób jej zapobiec.
Według diabetologów wyniki badania świadczą o dramatycznym stanie wiedzy o chorobie, jej przyczynach i skutkach. – Wyniki pokazują, jak wiele jest do zrobienia w kształtowaniu postaw prozdrowotnych – mówi dr hab. med. Leszek Czupryniak.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) chorobę dzieli się na cztery typy. Cukrzyca typu 1 (insulinozależna) spowodowana jest zniszczeniem komórek beta zlokalizowanych w trzustce i wydzielających insulinę. Chorują na nią przeważnie ludzie młodzi, często szczupli, a objawy są bardzo nasilone. Do utrzymania się przy życiu i zdrowiu konieczne jest przyjmowanie insuliny. Typ 2 spowodowany jest tzw. insulinoopornością, czyli zmniejszoną wrażliwością tkanek organizmu na insulinę. Chorzy to głównie osoby starsze, często z otyłością i nadciśnieniem tętniczym. Na ten typ zapada ponad 90 proc. chorych. – Z cukrzycą insulinoniezależną, czyli typu 2, mamy do czynienia wówczas, gdy trzustka – np. z wiekiem – produkuje jeszcze insulinę, lecz w ilościach niewystarczających w stosunku do potrzeb organizmu. Trzustka w tym wypadku traci pełną zdolność do reagowania na podwyższony poziom glukozy po posiłku. Na pojawienie się cukrzycy typu 2 ma wpływ wiele czynników, m.in. nadmierna masa ciała i zły sposób odżywiania – mówi dr Czupryniak.
Typ 3 powstaje w wyniku chorób powodujących wtórnie cukrzycę, jak poalkoholowe uszkodzenie trzustki, choroby endokrynologiczne. Typ 4, tzw. cukrzyca ciążowa, która występuje w czasie ciąży i najczęściej ustępuje po jej zakończeniu, może wywołać uszkodzenie rozwijającego się płodu.
W grupie ryzyka zachorowania na cukrzycę są osoby z rodzin obciążonych tą chorobą, cierpiące na nadciśnienie tętnicze, otyłość brzuszną, infekcje skóry, a także te, u których stwierdzono podwyższony cholesterol. Aby sprawdzić, czy choroba już się nie rozwija, warto wykonać proste badanie poziomu glukozy we krwi na czczo przynajmniej raz w roku. Badać powinny się także kobiety, zanim jeszcze zaplanują ciążę, osoby z nadwagą, ci, u których w rodzinie występowała cukrzyca, a także kobiety, które urodziły dziecko ważące więcej niż 4 kg.
W wielu przypadkach nieznane są czynniki wywołujące chorobę, przez co nie zawsze da się jej zapobiegać. Tak się dzieje w przypadku cukrzycy typu 1. – Nieco większe możliwości zapobiegania mamy w cukrzycy typu 2. Wiemy, że głównymi czynnikami wykazującymi korelację z nią są wiek i otyłość – dodaje dr Czupryniak.
Głównymi sposobami walki z otyłością są ograniczenie kaloryczności posiłków i zwiększenie aktywności fizycznej. Badania prowadzone w Finlandii i USA wykazały, że zmniejszenie kaloryczności posiłków o 500 kalorii na dobę i umiarkowany wysiłek fizyczny (30 minut dziennie) pozwalają zmniejszyć ryzyko rozwoju cukrzycy aż o 58 proc.
 
Dane pochodzą z raportu „Społeczny obraz cukrzycy" opracowanego przez TNS OBOP na zlecenie Koalicji na rzecz Walki z Cukrzycą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA