fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Umowa o pracę: okres wypowiedzenia pokaże

Nie zakładaj z góry, że okres wypowiedzenia bezterminowej umowy o pracę wynosi miesiąc. Jeżeli w trakcie jego upływu zwiększy się staż pracy podwładnego, jego angaż rozwiąże się później
Jeden z czytelników wypowiedział pracownikowi umowę bezterminową. Gdy składał oświadczenie o rozstaniu, był przekonany, że rozwiąże się ona po miesiącu. Szef sugerował się tym, że zatrudniony przepracował w jego firmie 2 lata i 11 miesięcy. Nie wziął jednak pod uwagę, że pełne trzy lata pracowniczego stażu upłyną podczas biegnącego okresu wymówienia. Zwrócił mu na to uwagę pracownik i, nie czekając zbyt długo, poinformował firmę, że w związku z trzyletnim stażem pracy przysługuje mu trzymiesięczny, a nie miesięczny okres wypowiedzenia. Czy rzeczywiście tak jest?

Liczą się lata pracy

Zgodnie z art. 36 kodeksu pracy okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony zależy od tego, jak długo podwładny był zatrudniony u zwalniającego i wynosi:
- dwa tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż sześć miesięcy,
- jeden miesiąc, jeżeli pracodawca zatrudniał go co najmniej sześć miesięcy,
- trzy miesiące, jeżeli jego staż wynosił co najmniej trzy lata.
W tych okresach uwzględnia się wszystkie lata pracy w tej firmie, nawet jeśli były między nimi przerwy, oraz okres zatrudnienia w poprzednim zakładzie, jeżeli zmiana pracodawcy nastąpiła na zasadach określonych w art. 231 k.p., a także w innych przypadkach, gdy z mocy odrębnych przepisów nowy pracodawca jest następcą prawnym w stosunkach pracy nawiązanych przez poprzednika.

Czekając na finisz

Wypowiedzenie stosunku pracy nie powoduje, że status pracownika zostaje ograniczony. Dotychczasowe prawa i obowiązki zachowuje do momentu definitywnego rozstania i w zasadzie cały ten czas jest częścią zakładowego stażu pracy. Trudno zakładać fikcję prawną, że mimo upływu trzech lat podwładny pracuje krócej.
Niektórzy jednak tak sądzą. Przekonują, że zakładowy staż, od którego zależy długość okresu wypowiedzenia, kończy się z chwilą złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu angażu (art. 61 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p.).
Za takim poglądem przemawia to, że odnosząc się do okresu zatrudnienia w firmie, ustawodawca użył zwrotu „był zatrudniony”, a ten czas przeszły bierzemy przecież pod uwagę nie w chwili definitywnego rozstania, tylko momencie oświadczenia, że takie w przyszłości nastąpi. Z kolei tę przyszłość wskazujemy zgodnie z art. 36 k.p.
Tego poglądu nie podzielił Sąd Najwyższy. W wyroku z 11 maja 1999 (I PKN 34/99) uznał, że o długości okresów wymówienia decyduje czas zatrudnienia u danego pracodawcy liczony od dnia zawarcia umowy o pracę do daty jej rozwiązania z upływem okresu wypowiedzenia. SN przekonuje, że nie ma żadnego uzasadnienia założenie, że staż zatrudnienia u pracodawcy znaczy co innego niż okres  od chwili nawiązania stosunku pracy do jego ustania.
Na temat wyroku z 11 maja czytaj więcej w artykule "Czas rozstania zależy od zakładowego stażu"

Więcej przywilejów

Nabycie prawa do dłuższego okresu wypowiedzenia nie ogranicza się tylko do późniejszego rozstania. Z tym wiążą się też inne konsekwencje. Przykładowo przy zwolnieniach grupowych trzyletni okres stażu pracy gwarantuje większą odprawę, bo z jednomiesięcznego wynagrodzenia wzrasta ona do dwumiesięcznego.
Ponadto trzymiesięczne wymówienie można skrócić do miesiąca. Ale jest to możliwe tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy bądź z innych przyczyn niedotyczących personelu.
W takiej sytuacji pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia. I co istotne okres, za który przysługuje odszkodowanie, wlicza się podwładnemu pozostającemu wówczas bez pracy do okresu zatrudnienia.
Komentuje Izabela Zawacka, radca prawny w kancelarii Wojewódka i Wspólnicy
Należy uznać stanowisko Sądu Najwyższego o wliczaniu okresu wypowiedzenia do stażu pracy, od którego zależy długość tego wymówienia. Niewątpliwie jednak praktyczniej i łatwiej byłoby przyjmować staż pracy liczony na dzień wręczenia pracownikowi oświadczenia o wypowiedzeniu angażu.
Ponadto zaliczanie z góry okresu wypowiedzenia w wymiarze, jaki przysługiwałby pracownikowi na dzień rozwiązania umowy, jest hipotetyczne i nie zawsze będzie odpowiadało rzeczywistości. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że w czasie biegu wypowiedzenia umowa rozwiąże się w trybie natychmiastowym lub stosunek pracy wygaśnie wskutek śmierci pracownika.
Z uwagi jednak na powszechną praktykę pominięcie okresu wymówienia przy obliczaniu zakładowego stażu będzie w sądzie pracy skutkowało uznaniem, że wypowiedzenie angażu nastąpiło z naruszeniem przepisów.
Czytaj więcej w serwisie o:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA