fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Japońskie firmy nie wstrzymają inwestycji w Polsce

Bloomberg
Piotr Mazurkiewicz
Na razie nie ma groźby zatrzymania produkcji w polskich fabrykach z powodu braku części. Można się spodziewać utrudnień w dostawach
Nawet przy odbudowie ze zniszczeń japońskie firmy nie zrezygnują z inwestycji w Europie.
– W najbliższych dniach produkcja będzie odbywać się bez zakłóceń, mamy wystarczające zapasy komponentów. Obecnie zbieramy informacje od dostawców odnośnie kolejnych dostaw. Dlatego jeśli wystąpią jakieś utrudnienia w produkcji, to dopiero za kilka tygodni – mówi Grzegorz Górski, rzecznik Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu. Podobnie wygląda sytuacja w zakładzie Toyota Motor Industries Poland w Jelczu-Laskowicach.
Skutki katastrofalnego trzęsienia ziemi i fal tsunami w ostatni piątek najmocniej odczuła północna część kraju. Dlatego zostały zamknięte fabryki, choćby Sony, Toshiby, Hondy czy Toyoty. – Nie spodziewamy się, aby ostatnie tragiczne wydarzenia w Japonii wpłynęły na działalność przedsiębiorstw w Polsce. Przede wszystkim największa skala zniszczeń ominęła główne obszary przemysłowe Japonii. Jednocześnie z powodu dużej odległości firmy sprowadzające komponenty z Japonii mają znaczne ich zapasy – mówi Tomasz Starus, głównego analityk Euler Hermes.
Problemem mogą być także ograniczenia w dostarczaniu energii, związane z awariami w japońskich elektrowniach atomowych. – Z informacji z centrali wynika, że fabryki Sharp w Japonii pracują normalnie, dlatego przynajmniej na razie nie spodziewamy się utrudnień w dostawach części do polskiego zakładu – podaje biuro Sharp.
Zdaniem analityków ogromne koszty odbudowy ze zniszczeń mogą wymusić sprzedaż części zagranicznych zakładów. Od 1983 r. japońskie firmy zainwestowały poza krajem 911,3 mld dol. – Europa to jeden ze strategicznych celów. W krótkiej perspektywie kataklizm, jaki się wydarzył, może wpłynąć na ich działalność także w Polsce. Jednak długoterminowo projekty nie są zagrożone, firmy chcą tu dalej inwestować – mówi "Rz" Go Shimuta, dyrektor generalny polskiego biura Japońskiej Organizacji Handlu Zagranicznego JETRO.
W Polsce nie brakuje przykładów inwestorów z tego kraju, jednak ich lista nie jest zbyt długa. Według danych JETRO na koniec 2010 roku w Polsce działało 268 przedsiębiorstw z kapitałem japońskim. Ich łączne inwestycje wyniosły ponad 1 mld dol. W ostatnich latach największe projekty z ich udziałem to zakup E. Wedel przez koncern Lotte. Według naszych informacji wartość transakcji wyniosła około 200 mln euro. Podobną kwotę zainwestowała Toyota w zakład produkcyjny w Wałbrzychu.
Wymiana handlowa między naszymi krajami w 2010 roku wyniosła 2,8 mld dol. i w ostatnich latach rośnie. Jednak wciąż, nawet jeśli chodzi o kraje azjatyckie, to z Chinami czy Koreą Południową jest większa. Zdecydowanie przeważa import. Z danych GUS wynika, że zarówno w eksporcie, jak i imporcie dominują samochody i wyroby motoryzacyjne, sprzęt elektroniczny, maszyny i urządzenia mechaniczne oraz artykuły chemiczne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA