Nieruchomości

Czasem inspektor zalegalizuje samowolę bez opłat

Osoby, które popełniły samowolę budowlaną między 1 stycznia 1995 r. a 11 lipca 2003 r., będą mogły zalegalizować ją bezpłatnie, ale tylko do końca tego roku
Procedura legalizowania nie jest prosta. Trzeba m.in. wnieść bardzo wysoką opłatę. Ma odstraszać ludzi od rozpoczynania budowy bez załatwienia wszystkich formalności budowlanych. Za domek jednorodzinny płaci się 50 tys. zł, za garaż -25 tys. zł. Powierzchnie handlowe będą jeszcze droższe.
Na przełomie czerwca i lipca wejdzie w życie nowelizacja prawa budowlanego (w tej chwili czeka na podpis prezydenta, zacznie obowiązywać 14 dni od publikacji). Z bezpłatnej legalizacji skorzystają osoby, które popełniły samowolę przed 11 lipca 2003 r., ale nigdy nie występowały o pozwolenie na użytkowanie obiektu ani nie próbowały w inny sposób zalegalizować budynku wzniesionego z naruszeniem prawa. Musiały też przed tą datą przez pięć lat użytkować budynek (lub inny obiekt) będący samowolą budowlaną. Ale uwaga! Zrobią to za darmo tylko do 1 stycznia 2008 r., potem, jak inni, będą płacić. Ustawodawca dał więc niewiele czasu na zalegalizowanie obiektu bez konieczności wnoszenia opłat. Po tym okresie nie wniesienie opłaty staje się jedną z przyczyn odmowy legalizacji i nakazu rozbiórki. Powodem nowelizacji jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 października 2006 r. (sygn. P27/05). Stwierdził on niekonstytucyjność dwóch przepisów przejściowych. Na ich podstawie pobierano opłatę od osób, które rozpoczęły postępowanie legalizujące samowolę sprzed 11 lipca 2003 r. Owe przepisy straciły ważność na jesieni ub. r. po publikacji wyroku. Niezbędne też będzie pozwolenie na użytkowanie. Wydaje je powiatowy inspektor nadzoru budowanego. To on prowadzi postępowanie legalizujące. Trzeba złożyć wniosek wraz z inwentaryzacją powykonawczą sporządzoną przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi oraz ekspertyzę potwierdzającą, że legalizowany obiekt nadaje się do użytkowania.Obiekt musi spełniać warunki przewidziane w przepisach, przede wszystkim tych o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz techniczno-budowlanych. Będzie też potrzebne zaświadczenie wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) o zgodności budowy z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a jeżeli planu nie ma - z decyzją ustalającą warunki zabudowy i zagospodarowania terenu. Ta decyzja musi być ostateczna przed dniem wszczęcia postępowania o zalegalizowanie samowoli budowlanej. Jeśli legalizowana budowa nie jest jeszcze zakończona, inspektor nadzoru budowlanego wyda postanowienie zezwalające na jej dokończenie. Niespełnienie przez inwestora któregokolwiek z warunków legalizacji spowoduje nakaz rozbiórki obiektu lub jego części. Masz pytanie do autorki, e-mail: r.krupa@rzeczpospolita.pl Jej wysokość zależy od tego, czy obiekt został wzniesiony bez wymaganego pozwolenia na budowę czy też bez zgłoszenia (lub mimo sprzeciwu złożonego do zgłoszenia). - W pierwszym wypadku, żeby ją wyliczyć, nadzór korzysta z wzoru zawartego w prawie budowlanym. Stawkę 500 zł mnoży się przez 50 i przez odpowiedni współczynnik: kategorii obiektu i jego wielkości (zawiera je załącznik do prawa budowlanego). Za legalizację sklepu lub baru można zapłacić (w zależności od wielkości obiektu) od 375 tys. do 937 500 zł. - W drugim wypadku opłaty nie wylicza się według wzoru. Przepisy podają ją kwotowo. W zależności od rodzaju obiektu wynosi ona 2,5 lub 5 tys. zł.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL