fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Świąteczne prezenty od Nadala i Federera

Rafael Nadal
AFP
Dwaj wielcy tenisiści zagrają dziś w Zurychu i jutro w Madrycie na rzecz swoich fundacji. Szwajcar zbiera na dzieci w Afryce, Hiszpan chce poprawić los młodzieży ubogiej i niepełnosprawnej
Ich rywalizacja od dawna jest kołem zamachowym tenisowego biznesu, w wielu wymiarach. W oficjalnych statystykach ATP stoi, że grali w turniejach 22 razy, 14 razy lepszy był Hiszpan. Zmierzyli się także dwa razy w meczach pokazowych. W listopadzie 2006 roku w Seulu wygrał Federer w trzech setach. W maju 2007 roku na Majorce wygrał Nadal, też po długim spotkaniu, które miało dodatkowy smaczek: kort był w połowie trawiasty, w połowie ziemny.
Ciąg dalszy może niepokoić tych, którzy wierzą, że tenisiści zawodowi to ludzie przepracowani, a grudniowe wakacje są za krótkie by zregenerowali siły. Skoro jednak cel jest szczytny, a wynik (poza finansowym) nie jest tak bardzo ważny, można uznać, że ta krótka przerwa w wakacjach (jeden przyjechał z Seszeli, drugi z Majorki) jest warta oglądania i pochwalenia.
Pierwszy mecz zaplanowano na wtorek w Hallenstadion Arena w Zurych. Dochód idzie na Fundację Rogera Federera, której powiernikiem jest Robert Federer, ojciec tenisisty. Hasło spotkania: „Mecz dla Afryki”, w praktyce najwięcej wsparcia idzie do ojczyzny matki Federera – Afryki Południowej. Wszystkie bilety wyprzedano. Spodziewany dochód to około milion dolarów. Obaj tenisiści lecą następnie do Madrytu, by kolejnego wieczora zagrać o podobne zyski w La Caja Magica. To wydarzenie organizuje przede wszystkim mama Nadala. Także w stolicy Hiszpanii miejsc w hali już nie ma. Można tylko kupić fundacyjne bilety-cegiełki wartości od 10 do 100 euro. Wśród ostatnich projektów charytatywnych Hiszpana była budowa szkoły w Indiach.
Przedświąteczna praca dla potrzebujących może nie zakończyć pokazowych zmagań Nadal i Federera. Obaj, za namową szejków, zgodzili się przyjechać 30 grudnia do Abu Zabi, by tam zagrać w turnieju pokazowym z udziałem jeszcze czterech rywali: Robina Soederlinga, Tomasa Berdycha, Jo-Wilfrieda Tsongi i Marcosa Baghdatisa. Obaj mają wolną pierwszą rundę i są rozstawieni tak, by zagrać półfinały w Sylwestra i finał w Nowy Rok. Ten turniej grają dla siebie.
[ramka]Mecze w Zurychu i Madrycie na żywo pokaże Eurosport – we wtorek o 20.30, w środę o 19.[/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA