fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Czy nowa ustawa umożliwi legislację związków osób jednej płci

www.sxc.hu
Sejm odłożył do nowego roku głosowanie nad prawem prywatnym międzynarodowym, które mogłoby legalizować „małżeństwa” jednej płci
Planowane na tym posiedzeniu głosowanie zastopował wniosek posłów Klubu PiS o odrzucenie projektu.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Komisja Sprawiedliwości nie wyda odpowiedniej opinii na tym posiedzeniu i gorący punkt dotyczący związków partnerskich spadnie na następne posiedzenia Sejmu.
 
 
W tle wniosku o odrzucenie jest krytyczna opinia prof. Andrzeja Mączyńskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, byłego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, członka zespołu Komisji Kodyfikacyjnej, która projekt przygotowała.
Małżeństwa w Unii są różne. Przydałoby się uchwalenie polskiej definicji - Władysław Czapliński, dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN
O co chodzi w tym projekcie? Ma on zastąpić obowiązującą od ponad 40 lat i niezmienianą ustawę, niezbyt często stosowaną, która stanowi, jakie prawo (którego państwa) stosować w transgranicznych, międzynarodowych stosunkach osób prywatnych, np. do rozwodu Polaków (obywateli polskich) wydanego za granicą.
Projekt, jak napisano w uzasadnieniu Komisji Kodyfikacyjnej, ma na celu zharmonizowanie krajowych regulacji z prawem wspólnotowym, które coraz szerzej wkracza w nasze wewnętrzne stosunki i jest bezpośrednio stosowane.
 
 
Głośno stało się o nim jednak z powodu uwag prof. Mączyńskiego dotyczących małżeństw zagranicznych i uznawania ich w Polsce.
W jego ocenie zasadniczy podział (cywilnych) systemów prawnych państw UE polega na tym, że obok krajów, które traktują małżeństwo jako związek kobiet i mężczyzny, przybywa takich, które dopuszczają związki (małżeństwa) osób tej samej płci. W tym punkcie projekt zachowuje zaś całkowite milczenie, mimo że art. 18 konstytucji stanowi, iż „małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny” znajduje się pod ochroną i opieką RP.
Twórcy projektu zapewniają, że nie ma żadnego zagrożenia, by nowa ustawa mogła prowadzić do legalizacji w Polsce małżeństw osób tej samej płci.
– Projekt w ogóle nie mówi o związkach partnerskich, tylko o małżeństwie. To po pierwsze – mówi prof. Maksymilian Pazdan, który kierował zespołem przygotowującym projekt. – Po drugie, są to tylko przepisy kolizyjne, wskazujące, którego państwa prawo zastosować. Nie decydują o ważności bądź nieważności małżeństwa.
Gdyby się okazało, że nie można obcych przepisów pogodzić z fundamentalnymi zasadami polskiego prawa, polski sąd czy urząd może odmówić ich honorowania, powołując się na tzw. klauzulę porządku publicznego. Zawiera ją zarówno stara, jak i projektowana ustawa: prawa obcego nie stosuje się, jeżeli skutki byłyby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP.
 
 
Pośrednie stanowisko zajmuje prof. Władysław Czapliński, dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN.
– Uważam, że właśnie możliwość zastosowania klauzuli porządku publicznego sprawia, że nie ma zagrożenia. Nie ma go też dlatego, że unijna dyrektywa (2004/38) każe do oceny ważności małżeństwa przy przepływie osób w Unii stosować prawo kraju przyjmującego cudzoziemców. Ponieważ jest to jednak tylko dyrektywa, wskazane byłoby zdefiniowanie małżeństwa w prawie krajowym. etap legislacyjny: przed trzecim czytaniem
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA