fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Mariusz Kamiński: w kierownictwie CBA są ludzie podejrzewani

Mariusz Kamiński
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego skierował ostry list do premiera Donalda Tuska. Alarmuje w nim o niedobrej, jak twierdzi sytuacji w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, do której miało dojść pod nowym kierownictwem.
Mariusz Kamiński został usunięty przez premiera Donalda Tuska z funkcji szefa CBA przed rokiem, po tym jak do opinii publicznej dotarły informacje o aferze hazardowej udziałem członków rządu. Na jego miejsce premier powołał Pawła Wojtunika.
Kamiński w piśmie do premiera zwraca uwagę, że CBA usunięto ok. 90% kadry kierowniczej pionów operacyjno- śledczych, w większości doświadczonych oficerów policji i służb specjalnych zaś w ich miejsce przyjęto osoby, które w wielu wypadkach rozpoczęły służbę w latach 80 w MO.
Jednak zdaniem byłego szefa CBA problem jest dużo poważniejszy. „Prawdziwym jednak skandalem jest fakt, że funkcje kierownicze powierzono również osobom rozpracowywanym przez CBA i podejrzewanym o współpracę z zorganizowanymi grupami przestępczymi, korupcję i ujawnianie przestępcom informacji ze śledztw. Decyzję o ich zatrudnieniu podjął obecny Szef CBA pomimo posiadanej przez siebie wiedzy o tych podejrzeniach.”- alarmuje Kamiński.
Były szef CBA oskarża również obecne kierownictwo tej służby o zaniechanie walki z korupcją, oportunizm i nieudolność. Zwraca też uwagę, że w rzeczywistości większość, „skromnych sukcesów CBA, którymi chwalono się na przestrzeni ostatniego roku” to kontynuacja spraw rozpoczętych pod jego kierownictwem. I podaje, że do realizacji jedynej głośnej akcji CBA , związanej z działalnością kościelnej komisji majątkowej CBA było przygotowane już jesienią ubiegłego roku, zaś działania wstrzymało odwołanie Kamińskiego z funkcji szefa tej służby.
Kamiński sugeruje też, że blokowane są w CBA śledztwa, w których przewijają się nazwiska ludzi obecnej władzy, prokuratury i wymiaru sprawiedliwości.
- Zebrany, przez CBA materiał umożliwiał postawienie zarzutów szeregu osobom. O tych sprawach zamierzam w najbliższym czasie poinformować Prokuratora Generalnego A. Seremeta.- pisze w liście otwartym do premiera Mariusz Kamiński.
[ramka][b]List otwarty Mariusza Kamińskiego[/b]
Równo w rok po tym jak, naruszając prawo, uniemożliwił mi Pan dalsze pełnienie funkcji Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zwracam się do Pana z listem otwartym, którego treść kieruję jednocześnie do opinii publicznej.
Czynię to w poczuciu głębokiego zaniepokojenia zaniechaniem walki z korupcją w naszym kraju, za co Pan ponosi osobistą odpowiedzialność. Dopuścił Pan do sparaliżowania rękami Pana politycznych podwładnych prac sejmowej komisji śledczej mającej wyjaśnić aferę hazardową i udział w niej czołowych polityków partii rządzącej. Jest to czytelny sygnał dla wszystkich, jakie standardy zwalczania nadużyć obowiązują pod pańskimi rządami. Jak obaj doskonale wiemy złożył Pan również przed komisją śledczą nieprawdziwe zeznania. Symbolem pozorowania walki z korupcją przez Pana rząd jest działalność min. J. Pitery, nie wiedzieć czemu szumnie nazywanej „pełnomocnikiem rządu do walki z korupcją”. Mimo głośnych zapowiedzi osoba ta nie była w stanie przez 3 lata przeprowadzić nawet prostej nowelizacji tzw. „ustawy antykorupcyjnej”.
Szczególnie jednak niepokoi mnie obecna sytuacja w CBA. Brak efektów w walce z korupcją, oportunizm i nieudolność obecnego kierownictwa tej instytucji przykrywane są pustymi deklaracjami i tzw. „profesjonalnym” milczeniem – „ robimy ale nic nie możemy powiedzieć”. W rzeczywistości większość, niestety skromnych sukcesów CBA, którymi chwalono się na przestrzeni ostatniego roku, to kontynuacja spraw rozpoczętych pod moim kierownictwem. Dla przykładu podam , że do realizacji jedynej głośnej akcji CBA , związanej z działalnością kościelnej komisji majątkowej byliśmy przygotowani już jesienią ubiegłego roku i tylko odwołanie mnie z funkcji uniemożliwiło jej przeprowadzenie.
Jestem niezwykle zaniepokojony losem spraw znanych mi z racji pełnionej funkcji, w których przewijały się nazwiska ludzi obecnej władzy, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i policji. Zebrany przez CBA materiał umożliwiał postawienie zarzutów szeregu osobom. O tych sprawach zamierzam w najbliższym czasie poinformować Prokuratora Generalnego A. Seremeta.
Jedyna rzeczywista aktywność obecnego kierownictwa CBA polega na wysyłaniu fałszywych donosów na mnie do prokuratury i czystkach kadrowych ( co zapewne Pana cieszy). Jak rozumiem z tego powodu obecnemu kierownictwu CBA przyznano 30% dodatki specjalne do pensji.
Z CBA usunięto ok. 90% kadry kierowniczej pionów operacyjno- śledczych, w większości doświadczonych oficerów policji i służb specjalnych. W ich miejsce przyjęto osoby, które w wielu wypadkach rozpoczęły służbę w latach 80 w MO i ich jedynym motywem jest dorobienie do emerytury. Prawdziwym jednak skandalem jest fakt, że funkcje kierownicze powierzono również osobom rozpracowywanym przez CBA i podejrzewanym o współpracę z zorganizowanymi grupami przestępczymi, korupcję i ujawnianie przestępcom informacji ze śledztw. Decyzję o ich zatrudnieniu podjął obecny Szef CBA pomimo posiadanej przez siebie wiedzy o tych podejrzeniach.
Szanowny Panie Premierze,
Jak zapewne Pan wie od roku jestem obiektem zainteresowania dyspozycyjnych prokuratorów, którym śledztwa przydzielono jeszcze w czasach kiedy prokuraturą rządził bliski Panu prokurator Zalewski. Nie ustają również w wysiłkach agenci ABW, którzy od miesięcy bezskutecznie usiłują nakłonić moich współpracowników do złożenia obciążających mnie zeznań.
Nie jest Pan jednak w stanie mnie zastraszyć ani odebrać godności osobistej. Ku mojemu zdziwieniu i rozbawieniu, we wrześniu br. dowiedziałem się, że zostałem ponownie, tym razem dyscyplinarnie zwolniony z CBA. W ostatnich dniach na moje konto wpłynęła z CBA kwota w wysokości 127788,98 zł stanowiąca równowartość moich rocznych zarobków jako Szefa CBA. Wielokrotnie publicznie mówiłem, że funkcjonariuszem przestałem być 13 października 2009 roku, w momencie odwołania mnie przez Pana z pełnionej funkcji. Wszystkie przekazywane mi po tej dacie pieniądze konsekwentnie odsyłałem. Tym razem, obserwując patologiczne działania obecnego kierownictwa CBA, zmieniłem zdanie. Ponieważ poczucie przyzwoitości nie pozwala mi spożytkować tych pieniędzy na cele prywatne, całą kwotę 127788,98 zł przekazuję za pośrednictwem Caritas Polska na powodzian. Być może ten drobny gest solidarności z tymi, którzy tak bardzo ucierpieli w tym roku przywróci niektórym Polakom nadzieje, że są jeszcze środowiska i osoby, które służbę publiczną traktują po prostu poważnie. W mojej opinii Pan do tych osób się nie zalicza. Wierzę, że prędzej czy później tak Pana oceni większość Polaków.
Z poważaniem
Mariusz Kamiński [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA