fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kokainowa elita z Mediolanu

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Piotr Kowalczuk
Policja zamknęła dwanajbardziej elitarne nocnelokale Mediolanu. Masowozażywano tam kokainę,a biznesmeni korumpowalimiejscowych decydentów
Policja opieczętowała drzwi wejściowe do dyskotekowych klubów Hollywood i The Club. Oba znane są z tego, że odwiedzają je Robert De Niro, zarabiający miliony piłkarze AC Milan i Interu, osobistości znane z estrady, ekranów TV, kobiety, których wdzięki można podziwiać w kalendarzach, jak również dzieci Silvia Berlusconiego i piękna minister ds. równouprawnienia Mara Carfagna. Bawiła się tam również śmietanka towarzyska miasta, lokalni biznesmeni, politycy i urzędnicy najwyższego szczebla.
Prowadzone od trzech lat śledztwo z użyciem ukrytych kamer i podsłuchów telefonicznych wykazało, że za wiedzą i przy pomocy właścicieli obu lokali gościom nigdy nie brakowało kokainy, którą zażywano w toaletach lub brano prosto ze stołów w prywatnych, wydzielonych salkach. Jak twierdzi prowadzący śledztwo prokurator Frank Di Maio, popularność obu lokali wynikała głównie z tego, że można było w nich bez przeszkód, otwarcie, kupować i zażywać narkotyki. Co więcej, lokalni biznesmeni w zamian za gotówkę, kokainę i zapewnienie usług seksualnych pięknych kobiet uzyskiwali od lokalnych kacyków rozmaite zezwolenia.
Za kratkami wylądowało już pięć osób, a w areszcie domowym znalazło się kilku radnych i szef związku zawodowego. Kolejnych 19 osób otrzymało zawiadomienie o toczącym się przeciw nim dochodzeniu. M. in. dyrektor generalny wydziału handlu w Mediolanie wraz z zastępcą, były szef mediolańskiej policji i radny odpowiedzialny za bezpieczeństwo we wszystkich lokalach miasta.
Teraz włoscy telewidzowie mogą obejrzeć zarejestrowane przez ukryte policyjne kamery filmiki, na których elity Mediolanu, stolicy włoskiego biznesu i finansów, wciągają strużki kokainy. Ich tożsamość ma chronić pasek nałożony komputerowo na twarz. Jak podają włoskie media, Włochy, jeśli chodzi o ilość zażywanej kokainy, zajmują trzecie miejsce w Europie (po Wielkiej Brytanii i Hiszpanii). Mediolan pośród europejskich miast dzierży palmę pierwszeństwa – 9,1 dawki na tysiąc mieszkańców dziennie (w weekend 15). Pomiarów dokonuje się, analizując ścieki.
Import i sprzedaż kokainy organizuje mafia z biednego południa Włoch, ale konsumentów znajduje głównie na bogatej północy i w Lacjum ze stolicą w Rzymie. Trudno się dziwić, skoro zaspokojenie kokainowego nałogu kosztuje we Włoszech miesięcznie ok. 4 tys. euro.
[i] Korespondencja z Rzymu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA