fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo

Nowe prawo dla znalazców skarbów i nie tylko

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Kierownik supermarketu czy kina będzie miał obowiązek oddać znalezioną na jego terenie rzecz do biura rzeczy znalezionych lub wziąć ją w depozyt
Po 50 latach mają zostać poprawione zasady postępowania z rzeczami znalezionymi. Każdy z nas wcześniej czy później coś wartościowego gubi, a czasem coś znajduje. Generalne zasady postępowania z rzeczami znalezionymi nie mogą ulec radykalnej zmianie.
 
 
Zostaje więc zasada, że znalazca cudzej rzeczy obowiązany jest niezwłocznie zawiadomić osobę uprawnioną do odbioru rzeczy (właściciela).
Jest to oczywiście możliwe, gdy znalazca może ustalić osobę uprawnioną. W przeciwnym razie obowiązany jest niezwłocznie zawiadomić właściwy organ administracji publicznej – w praktyce biuro rzeczy znalezionych. Obowiązek zawiadomienia biura spoczywa także na osobie zajmującej pomieszczenie (właścicielu, najemcy, użytkowniku), w którym rzecz została znaleziona.
 
 
To nie takie osoby zgłaszają się jednak do biura.
– Było ich kilka w całym zeszłym roku – mówi Elżbieta Pawłowska, kierownik koordynator ds. rzeczy znalezionych m.st. Warszawy. – Ale pracy nam nie brakuje: dostajemy ponad 2000 takich zgłoszeń, tyle że rzeczy znalezione przynoszą policjanci, strażnicy, ochrona supermarketów, centrów handlowych. Przynoszą wszystko: rowery, torby, zegarki, dokumenty, portfele – zwykle bez pieniędzy, choć trafił się z 20 tys. zł. Część odbierają właściciele: zgłaszają się zwłaszcza po dokumenty, ale czasem i rzecz wraca do znalazcy.
Przepisy dotyczące rzeczy znalezionych nie były zmieniane od pół wieku
Takich sytuacji dotyczą projektowane zmiany. W supermarkecie czy kinie zazwyczaj nie można ustalić uprawnionego do odbioru rzeczy. Projekt nakłada w takim przypadku na znalazcę obowiązek oddania rzeczy zarządcy obiektu, który powinien oddać ją biuru rzeczy znalezionych bądź wziąć ją w depozyt.
Wzmocni się także pozycja znalazcy.
– Chodzi o to, by nie ponosił niepotrzebnych kosztów, np. na przechowanie rzeczy, szukanie właściciela – wskazuje sędzia Robert Zegadało, sekretarz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, która nowelę przygotowała.
 
 
Szczególne nowe unormowanie dotyczy skarbów, które nie stanowią zabytków archeologicznych. Skarbem jest rzecz o znaczniejszej wartości znaleziona w okolicznościach wskazujących , że poszukiwanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe. Zgodnie z projektowanym rozwiązaniem skarb taki staje się współwłasnością po połowie znalazcy i właściciela nieruchomości, na której został znaleziony. Jeżeli jednak skarb ma znaczniejszą wartość naukową lub artystyczną, znalazca obowiązany będzie oddać go biuru rzeczy znalezionych. Własność skarbu nabędzie Skarb Państwa, a znalazcy należeć się będzie nagroda.
Nowela trafi teraz do uzgodnień międzyresortowych.
 
 
- Znalazca obowiązany jest niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu osobę uprawnioną;
- jeśli nie może ustalić jej miejsca zamieszkania – zawiadamia biuro rzeczy znalezionych;
- pieniądze, kosztowności, rzeczy o znacznej wartości naukowej, artystycznej oddaje do biura;
- inne może przechowywać u siebie (teraz za zgodą biura);
- znalazca lub biuro mają prawo do zwrotu kosztów przechowywania (od wartości rzeczy);
- znalazcy, który dopełnił obowiązków, przysługuje znaleźne, czyli 1/10 wartości rzeczy;
- musi jednak o nie wystąpić najpóźniej w chwili wydania rzeczy właścicielowi;
- jeśli rzecz nie zostanie odebrana (w wymaganym czasie), staje się własnością znalazcy.
 
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA