Finanse

Lokalny fiskus przyjaźniejszy

Fotorzepa
Samorządy niechętnie wprowadzają górne stawki lokalnych podatków i opłat zaproponowane przez resort finansów
Ministerstwo Finansów opublikowało rozporządzenie dotyczące stawek podatków i opłat lokalnych.
Zobacz [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=279817]obwieszczenie ministra finansów z 3 sierpnia 2009 r. w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych[/link]. Z nowym rokiem rosną stawki podatków od nieruchomości, gruntów, środków transportu oraz opłaty targowe czy uzdrowiskowe. Minister finansów zaproponował kilkuprocentową podwyżkę, określając górną granicę danin, jakie samorządy mogą nałożyć na mieszkańców, np. opłaty gruntowe wzrosną do kilkunastu groszy za metr kwadratowy, w odniesieniu zaś do mieszkań i lokali nawet do 70 groszy za mkw. Nawet o 50 zł samorządy mogą też podnieść podatek od środków transportowych.
[srodtytul]Rośnie, ale nie na maksa [/srodtytul] Okazuje się jednak, że mimo spowolnienia i wyraźnie niższych wpływów do kas samorządów z tytułu podatków dochodowych nie wszystkie wprowadzą maksymalne stawki opłat. – Zdecydowaliśmy się podnieść wyłącznie podatek od nieruchomości i gruntów – wyjaśnia Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania. – W tych przypadkach mieszkańcy będą musieli płacić tyle, ile określił minister finansów. Nie ruszamy podatku od środków transportu. Wysokość opłat za auta ciężarowe i naczepy zostaje na poziomie z 2009 r. Powód? W ciągu roku włodarze zaobserwowali, że w regionie coraz mniej jest przedsiębiorców z tej branży. Aby ich zachęcić do kontynuowania działalności, Poznań zamroził podatki. Nie zmienia się też wysokość opłaty za psa, i za każdego właściciele płacić będą 55 zł. Także gdańszczanie mogą liczyć na taryfę ulgową. Według Anny Dobrowolskiej z kancelarii prezydenta Gdańska wprawdzie podatek od nieruchomości rośnie na Wybrzeżu o średnio od 3,53–4,8 proc., jednak np. organizacje pożytku publicznego, czy firmy i osoby świadczące usługi zdrowotne będą płacić znacznie mniej niż chciał rząd. – Stawki podatku od nieruchomości za budynki i grunty przeznaczone na te cele zostały ustalone na poziomie znacznie niższym niż górne granice stawek określonych przez ministra finansów – tłumaczy Dobrowolska. – Stawka za grunty wynosi 0,35 zł/mkw., a MF ustalił ją na 0,39 zł/mkw. Natomiast za budynki trzeba będzie zapłacić 4 zł, a nie 6,88 zł.Podwyżka nie ominie za to właścicieli samochodów ciężarowych – podatek rośnie w Gdańsku o 4,32 proc. [srodtytul]Stolica chce zarabiać [/srodtytul] Z podwyżek nie rezygnuje Warszawa, która dostosowała się w całości do propozycji Ministerstwa Finansów. Mariusz Sawicz, zastępca dyrektora biura podatków i egzekucji Urzędu Miejskiego w Warszawie wyjaśnił, że w 2010 r. na Mazowszu obowiązywać będą górne stawki opłat i podatków. – Budżety samorządów odczuwają skutki kryzysu, ponieważ spadki wpływów z PIT i CIT są widoczne z opóźnieniem – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. – Jednak fakt, że zbliżają się wybory samorządowe może powstrzymywać niektórych z nich od forsowania kolosalnych podwyżek. Z tego też powodu Porawski nie spodziewa się skoków opłat za użytkowanie wieczyste miejskich gruntów i lokali. A taki miał być skutek przygotowanej przez rząd ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorstw, która ogranicza możliwość podniesienia opłaty za użytkowanie wieczyste raz na trzy lata. – Zresztą w dużych miastach taką waloryzację już w większości przeprowadzono – wyjaśnia dyrektor biura ZMP. Czytaj więcej: [link=http://www.parkiet.com]www.parkiet.com [/link]
Źródło: Parkiet

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL