Buty mi nie przysługują

Romuald Orzeł, prezes TVP SA
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Rozmowa z Romualdem Orłem, prezesem TVP SA
[b]Rz: Kupił pan już wszystkie prezenty?[/b]Prawie.[b]A Przemysław Gosiewski co dostanie?[/b]Prezenty robię dzieciom, nie politykom.[b]No tak, to oni robią panu.[/b]Nie spodziewam się.[b]Chodziło mi o nominację. Zapuści pan wąsy?[/b]A dlaczego?[b]Swojego człowieka w zarządzie TVP, czyli pana, ma Gosiewski, swojego ma Brudziński, a Putra nic. To może chociaż te wąsy…[/b]De gustibus… ale mnie się marszałek Putra bardziej podobał bez wąsów.[b]Skąd się pan wziął na Woronicza?[/b]Kiedy pojawiła się iskierka nadziei, że rada nadzorcza na uchodźstwie będzie mogła odwołać prezesa Farfała, otrzymałem propozycję, by dołączyć do zespołu, który doprowadzi do tej zmiany, i zostałem szefem biura zarządu u Bogusława Szwedy.[b]Od kogo ta propozycja?[/b]Nie odbieram telefonów, gdy wyświetla się numer nieznany, więc to musiał być jakiś znany mi numer.[b]Czyj?[/b]Każdy z nas ma przyjaciół, znajomych…[b]Ma go pan w komórce pod P czy pod G?[/b]Nie ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL