Finanse

Mocny złoty odstraszy turystów

Nadbałtycka plaża
Fotorzepa, Roman Bosiacki
Obcokrajowcy wydają w Polsce na leczenie blisko dwa razy więcej niż na wypoczynek
Do kłopotów polskiego rynku turystyki przyjazdowej przyczynił się przede wszystkim kurs złotego. Jego silne wzmocnienie w połowie ubiegłego roku wypędziło z Polski turystów z zachodniej Europy. Skutecznie powstrzymywało także przyjeżdżających zza granicy wschodniej, choć w ich przypadku duże znaczenie miało też wejście Polski do strefy Schengen i wprowadzenie wiz.
Na początku tego roku sytuacja zmieniła się – słabnący złoty sprawił, że przyjazdy do Polski, zwłaszcza dla turystów z krajów starej Unii, stały się cenowo wyjątkowo atrakcyjne. Wzrosła także atrakcyjność Polski dla obywateli Słowacji, która weszła do strefy euro. Teraz, gdy złoty rośnie w siłę, a prognozy zakładają, że na tym nie koniec, Polska znowu stanie się mniej atrakcyjna. [wyimek]595 dol. wydaje średnio osoba przyjeżdżająca do Polski, aby skorzystać z usług leczniczych[/wyimek]
Jak informuje Instytut Turystyki, w ciągu minionych trzech kwartałów przeciętne wydatki zagranicznych turystów w Polsce zostały oszacowane na 353 dolary na osobę i 101 dolarów na jeden dzień pobytu. To odpowiednio o 23 procent oraz 13 procent mniej niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Do tak drastycznego spadku przyczyniły się także różnice kursowe spowodowane osłabieniem złotego. W okresie styczeń – wrzesień spadły także wydatki osób przyjeżdżających do Polski tylko na jeden dzień, głównie na zakupy. Eksperci IT podkreślają, że dotyczy to wszystkich krajów, z wyjątkiem Czech. Najbardziej zredukowali swoje wydatki przybysze z Rosji – o 40 proc., następnie Ukraińcy – o 37 proc., oraz Niemcy – o ponad 20 proc. O ile jednak Niemcy mogą w niedługim czasie zacząć wydawać więcej, to w przypadku obywateli Ukrainy sytuacja prawdopodobnie jeszcze się pogorszy. Przyczyną jest fatalna sytuacja gospodarcza tego kraju. Z kolei szalejąca tam epidemia grypy może zredukować liczbę Ukraińców wyjeżdżających za granicę. Mimo kryzysu, Polska jest nadal bardzo atrakcyjna dla osób uprawiających tzw. turystykę zdrowotną. Ta grupa przyjeżdżających pozostawiała w Polsce statystycznie najwięcej pieniędzy – 595 dolarów na osobę, w porównaniu z 365 dol. wydawanymi wyłącznie w celach turystycznych. Jeszcze mniej pozostawiały w Polsce osoby odwiedzające swych krewnych i znajomych – przeciętnie 325 dol. Najmniej – przejeżdżający przez Polskę tranzytem – 170 dol. Największą grupę obcokrajowców przyjeżdżających do Polski stanowią jednak osoby podróżujące w celach służbowych. Najwięcej takich przyjazdów ma charakter delegacyjny, związane są z prowadzeniem interesów w imieniu firmy. Spadła natomiast liczba przyjeżdżających na różnego rodzaju targi, wystawy i konferencje. [i]masz pytanie wyślij e-mail do autora [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL