fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Nasz sąd łatwiej uzna zagraniczny wyrok

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Polski sędzia będzie mógł przeprowadzić dowód za granicą lub na odległość – to niektóre zmiany obowiązujące od 1 lipca w procedurze cywilnej
Jutro wchodzi w życie obszerna nowelizacja części IV [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F2FC97D4D3A19EF88B84615BBD669E44?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] „Międzynarodowe postępowanie cywilne”. Przyjmuje ona zasadę automatycznego uznawania (z mocy prawa) zagranicznych orzeczeń, nie tylko zresztą z Unii Europejskiej ([link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=294152]DzU nr 234, poz. 1571[/link]).
Każdy organ publiczny (sąd, urząd), przed którym powstanie kwestia oceny skuteczności zagranicznego orzeczenia, będzie dokonywał jej we własnym zakresie na potrzeby toczącego się przed nim postępowania. Co więcej zrezygnowano z tzw. przesłanki wzajemności, czyli z wymogu stosowania takich samych standardów w tym drugim kraju.
– Obecnie zakłada się, że tego rodzaju rygory nie ułatwiają uznawania zagranicznych (tu: polskich) orzeczeń – wskazuje sędzia Robert Zegadło, sekretarz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, która przygotowała nowelę.
[srodtytul]Który jest właściwy[/srodtytul]
Aby uniknąć konfliktów jurysdykcyjnych, tj. – jaki sąd jest właściwy do rozstrzygnięcia sporu, wprowadzono wyraźną regulację tzw. jurysdykcji krajowej koniecznej. Oznacza ona kompetencję sądów danego państwa do rozstrzygania sporów. Wraz z generalnym zliberalizowaniem wyboru właściwego sądu ma to ograniczyć konflikty o to, który ma sądzić spór, a w razie tzw. sporów negatywnych, gdy żaden nie uznaje się za właściwy, zapewnić prawo do sądu.
Nowością jest też odrębne uregulowanie właściwości sądów dla spraw pracowniczych: polskie sądy będą właściwe, gdy powodem będzie pracownik, nawet wówczas, gdy pracuje (ma pracować) „zazwyczaj” w Polsce, a więc także w tych wypadkach, gdy częściowo pracę wykonuje za granicą.
Zachowano oczywiście tradycyjnie wyłączną jurysdykcję polskich sądów w sprawach o prawa na nieruchomości położonej w Polsce (z wyjątkiem spraw o czynsz).
Podczas ustalania właściwego sądu podstawowe znaczenie przyznano miejscu zwykłego pobytu bądź siedziby pozwanego – są to tzw. łączniki rozstrzygające o wyborze sądu. Ograniczono zaś znaczenie obywatelstwa, gdyż odgrywa ono coraz mniejszą rolę w rozstrzyganiu sporów, zwłaszcza transgranicznych.
Zmiany są konsekwencją otwartych granic, masowego ruchu osób (małżeństwa, rozwody, zgony i spadki), swobodnego przepływu towarów i usług.
– Jednakże po przystąpieniu Polski do UE wiele tych kwestii reguluje bezpośrednio prawo unijne (rozporządzenia). Większe znaczenie nowela będzie miała dla relacji z pozaunijnymi krajami – wskazuje prof. Karol Weitz z Uniwersytetu Warszawskiego, który pracował nad tym projektem.
[srodtytul]Łatwiej z dowodami[/srodtytul]
Są też bardzo praktyczne zmiany dotyczące polskich sądów i postępowań z elementem zagranicznym, zwłaszcza w zakresie przeprowadzania dowodów. Ma obowiązywać zasada bezpośredniego porozumiewania się z sądami i urzędami przez granice. Przewidziano możliwość udziału polskiego sędziego, a nawet bezpośrednie przeprowadzenie dowodu przez niego za granicą, ewentualnie na odległość (zastosowanie techniki wideo, telekonferencje).
Analogiczne reguły mają obowiązywać w drugą stronę – gdy sąd lub urząd innego państwa wystąpi o to w Polsce.
W wypadku transgranicznej pomocy między sądami będzie można zastosować metody doręczeń i prowadzenia dowodów nieznane w naszym kraju. Oby tylko nie były zakazane w Polsce lub sprzeczne z podstawowymi zasadami naszego prawa.
[ramka][b]Opinia: Marcin Łochowski, sędzia cywilista, Sąd Okręgowy Warszawa-Praga[/b]
Nie przypuszczam, by nowe regulacje o postępowaniu transgranicznym miały szerokie zastosowanie. Obserwuję bowiem, że zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy wolą prowadzić procesy w kraju dłużnika, uznając tę drogę za pewniejszą. To zresztą dość zrozumiałe, gdyż stosowanie skomplikowanych (dwutorowych) przepisów: w części unijnych, w części krajowych, nawet dla sędziów nie jest proste, a co dopiero dla prawników nieparających się tymi kwestiami na co dzień. Z pewnością natomiast nowe formy transgranicznej współpracy sądów mogą się przyczynić do ich upowszechnienia w kraju.[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA