fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Polska sam na sam ze Stalinem

Pozbawienie korony Orła Białego – symbol uzależnienia Polski od Sowietów. Ulotka WiN
IPN
Jak posłuszni Moskwie komuniści zabrali nam wolność i niepodległość
W styczniu 1944 r. Armia Czerwona przekroczyła granice Rzeczypospolitej. W planach politycznych Stalina zajmowany obszar miał stanowić integralną część imperium sowieckiego; z kolei zdaniem legalnych władz polskich w Londynie oraz przywódców Polskiego Państwa Podziemnego (PPP) terytorium II RP oraz ludność tam mieszkająca dostawały się ponownie pod polską jurysdykcję.
[srodtytul]Utrata ciągłości państwowej RP[/srodtytul]
Możliwość znalezienia kompromisu komplikował fakt zerwania w 1943 r. stosunków dyplomatycznych z Polską przez ZSRR. Naszym pośrednikiem stawała się Wielka Brytania, z jednej strony broniąca swej upadającej pozycji mocarstwa wobec USA i ZSRR, z drugiej strony gotowa do zastosowania wobec Polski nacisków politycznych w zamian za gwarancję bezwzględnego udziału wojsk sowieckich w wojnie z Niemcami, aż do ostatecznego zwycięstwa.
Obawa przed powtórzeniem się scenariusza z I wojny światowej (podpisanie separatystycznego pokoju Rosji bolszewickiej z Niemcami) przysłaniała Zachodowi obawę dużo realniejszą, utratę wpływów politycznych w Europie Środkowo-Wschodniej na rzecz totalitaryzmu bolszewickiego. W zasadzie jedynie dyplomacja Stolicy Apostolskiej w sposób jednoznaczny przestrzegała aliantów przed różnorodnym traktowaniem nosicieli dwóch zbrodniczych oraz bezbożnych ideologii: nazizmu oraz komunizmu.
Polskie elity polityczne mogły się wpisać bezszelestnie w scenariusze realizowane przez potęgi bądź też walczyć o suwerenność i integralność terytorialną polskiego państwa. Wybór strategii wobec takiej alternatywy był oczywisty. W ramach rozwiązań taktycznych istniały jednak poważne różnice. Rząd Stanisława Mikołajczyka i większość sił przywódczych Polskiego Państwa Podziemnego podjęły decyzję o realizacji planu „Burza”, którego celem było wspólne z Armią Czerwoną zajmowanie ziem polskich w walce z wycofującymi się Niemcami. Na oswobodzonych terenach miała ujawniać się administracja PPP i witać Sowietów w roli gospodarza.
Tak przed, jak i za linią Curzona scenariusz akcji „Burza” odbiegał od zakładanych przez stronę polską planów. Rosjanie wkraczali w roli okupantów, aresztując i mordując działaczy cywilnych struktur państwa podziemnego oraz lokalnych dowódców oddziałów Armii Krajowej. Na tak oczyszczonym terenie – początkowo obejmującym Lubelszczyznę i Rzeszowszczyznę – jeszcze w 1944 r. zaczęła instalować się władza komunistyczna. Pierwszy resort, który podjął realną pracę, to resort bezpieczeństwa publicznego PKWN, przemianowany ostatecznie w 1945 r. na Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. PKWN natychmiast zaczął wydawać dekrety stabilizujące jego władzę nad zajętym obszarem.
Strategiczne cele Sowietów zostały – jak się okazało ostatecznie – osiągnięte już podczas konferencji jałtańskiej (luty 1945 r.). Alianci zgodzili się wówczas ze Stalinem, by podstawę prawno-organizacyjną i personalną przyszłego rządu stanowił uzurpatorski PKWN, a nie legalny rząd RP w Londynie i jego krajowe instytucje. Skutkiem tej operacji była utrata ciągłości państwowej zapoczątkowanej w listopadzie 1918 r. Na mocy decyzji Wielkiej Trójki Stalin i jego instytucje siłowe (w tym polskie) mogli aresztować wszystkich działaczy podziemia, którzy od lipca 1944 r. nadal służyli wiernie legalnemu rządowi RP w Londynie. Pokazowy proces 16 przywódców PPP z czerwca 1945 r. nie tylko upokarzał aliantów, ale także stanowił podstawę interpretacyjną dla aparatu bezpieczeństwa w Polsce mającego „prawo” do traktowania żołnierzy AK w kategorii „zdrajców i zaplutych karłów reakcji”.
[srodtytul]Terror i fałszerstwo wyborcze[/srodtytul]
Pod koniec czerwca 1945 r. powstał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, w skład którego wszedł (w roli wicepremiera odpowiedzialnego za sprawy rolne) Stanisław Mikołajczyk, niegdyś premier rządu RP. Otworzyło to szansę na legalne prowadzenie walki politycznej z komunistami. Polskie Państwo Podziemne w historycznym dokumencie pt. „Testament Polski Walczącej” zostało ostatecznie rozwiązane, a jego działacze zobowiązani do dalszego prowadzenia walki o Niepodległą – na drodze legalnej bądź nielegalnej. W latach 1945 – 1947 na ziemiach polskich toczyła się batalia z komunistami i ich sprzymierzeńcami. Z jednej strony barykady stali komuniści i ich sojusznicy (PPS koncesjonowane, SD i inne), posiadający dominujący wpływ w administracji państwowej, wspierani obecnością Sowietów i posiadanym aparatem represji, z drugiej strony zaś działacze polityczni byłego PPP (PPS, SL, SP, SN i piłsudczycy) oraz struktury cywilno-wojskowe stanowiące bezpośrednią kontynuację Armii Krajowej (Zrzeszenie WiN) bądź też wywodzące się głównie z obozu narodowego (NZW i NSZ).
Wśród partii politycznych większość, idąc śladem SL (od sierpnia 1945 r. PSL) Stanisława Mikołajczyka, była skłonna wyjść z podziemia i wiązać nadzieję na suwerenność Polski z demokratycznymi wyborami. Jedynie większość działaczy SN i PPS pozostała w podziemiu, wiernie wspierając rząd RP na uchodźstwie, od lipca 1945 r. pozbawiony uznania międzynarodowego (poza kilkunastoma państwami, w tym Stolicy Apostolskiej). Jeśli w latach 1945 – 1947 nie zdołali opuścić kraju, jak np. Zygmunt Zaremba z PPS, czekało ich aresztowanie i ciężkie więzienie lub kara śmierci (szczególnie polityków prawicy, np. Wacława Lipińskiego piłsudczyka czy Włodzimierza Marszewskiego z SN).
Zanim doszło w styczniu 1947 r. do zorganizowania sfałszowanych wyborów, w których ostatecznie przegrało PSL, komuniści zdążyli spacyfikować także większość działaczy niepodległościowych wychodzących z podziemia do legalnej opozycji. Na placu boju pozostało jedynie PSL Stanisława Mikołajczyka. Terror skierowany przeciwko ludowcom stał się głównym narzędziem „kampanii wyborczej” PPR. Likwidowano lokale partii, skreślano z listy kandydatów na posłów podejrzanych o kontakty z podziemiem, wcześniej aresztując innych działaczy czy też mordując skrytobójczo najbardziej niewygodnych. Próby dotarcia przez PSL do tajemnic resortu bezpieczeństwa kończyły się z kolei tragicznymi w skutkach aresztowaniami wśród funkcjonariuszy UB (przykład Zygmunta Maciejca). Pomimo powszechnego terroru wybory ze stycznia 1947 r. zakończyłyby się, wedle prawdopodobnych szacunków, zwycięstwem PSL. PPR „raz zdobytej władzy” nie zamierzała jednak oddawać. Fałszerstwo wyborcze odebrało PSL zdobycie większości mandatów i spowodowało przejście komunistów do drugiej fazy rewolucji.
[srodtytul]Zgodnie z zasadą „salami”[/srodtytul]
W latach 40. komunistom musiała towarzyszyć lektura pamiętnego dzieła Lenina z 1917 r. pt. „Państwo i rewolucja”. W pracy tej Lenin zawarł de facto strategię zdobywania władzy, jednocześnie na drodze zawłaszczania instytucji państwa oraz drogą pozaprawnego, rewolucyjnego eliminowania przeciwników politycznych. Dodatkowym wkładem komunistów do leninowskiej praktyki z lat 1917 – 1921 było udoskonalenie metody walki z przeciwnikami zgodnie z zasadą „salami”. W pierwszych latach po wojnie komuniści koncepcyjnie także słuchający rad płynących z Moskwy podjęli walkę na śmierć i życie z podziemiem niepodległościowym, zbrojnym oraz politycznym, a także z legalnym PSL.
Począwszy od 1947 r., PPR odwrócił się od swych dotychczasowym sojuszników z PPS, by rozpocząć batalie o likwidację konkurenta wśród klasy robotniczej. Efektem decyzji Władysława Gomułki z kwietnia 1947 r., podjętej podczas kolejnego plenum KC PPR, była systematyczna eliminacja bardziej niepokornego skrzydła w PPS, ze Stanisławem Szwalbem na czele. Kulminacyjnym momentem tej walki stał się proces pokazowy skierowany w 1948 r. przeciwko działaczom PPS-WRN (Kazimierz Pużak i inni), którego potencjalnymi ofiarami mogli się stać wszyscy „pepeesiacy” skłonni do solidarnego odruchu wobec swych niegdysiejszych autorytetów. Równocześnie w samym PPS znaleźli się ludzie (Józef Cyrankiewicz, Henryk Świątkowski i inni), którzy zdecydowali się na „wyczyszczenie” szeregów swej partii z przeciwników rzekomo dobrowolnego zjednoczenia się z PPR. Komuniści z kolei mieli także swoje tempo rewolucyjnych przemian w partii. Podczas plenum sierpniowo-wrześniowego z 1948 r. dominująca do niedawna frakcja Gomułki stała się epigonem przemian rewolucyjnych, opóźniającym budowę nowego ładu. Ster w partii przejęła grupa Bieruta, Bermana i Zambrowskiego, nie tyle bardziej spolegliwa wobec Kremla, ile lepiej rozumiejąca „ducha czasu i przestrzeni”. Końcowy akt zjednoczenia, z końca grudnia 1948 r., był jedynie propagandowym widowiskiem przesłaniającym rzeczywiste dochodzenie komunistów do pełni władzy w Polsce.
Rewolucja nie może jednak przechodzić w stadium bierności. Już podczas uroczystości w gmachu Politechniki Warszawskiej złowrogo zabrzmiały słowa wypowiedziane przez jednego z przywódców PZPR: „W masach słyszy się żądanie oddzielenia Kościoła od państwa, świeckiego nauczania w szkołach…”. W styczniu 1949 r. komuniści powołali po raz pierwszy specjalną komisję przy BP KC PZPR, której zadaniem było przygotowanie nowego frontu walki, walki z Kościołem.
[i]Jan Żaryn – profesor historii w UKSW, publicysta, działacz społeczny. Od 2000 r. związany z IPN. W latach 2006-2009 kierował Biurem Edukacji Publicznej. Obecnie pełni funkcje doradcy prezesa IPN. Autor licznych artykułów i publikacji, w tym m.in. „Dzieje Kościoła Katolickiego w Polsce (1944-1989)”[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA