• 20.07.2018

Pani Teresa Medica idzie na giełdę

Niewielka spółka z okolic wielkopolskiej Wrześni ma szansę wkrótce zadebiutować na warszawskiej giełdzie. Będzie jedną z nielicznych działających w branży medycznej
Pani Teresa Medica - pod tą niecodzienną nazwą kryje się firma produkująca w Gutowie Małym tekstylne i dziewiarskie wyroby medyczne. Korzenie firmy sięgają roku 1990, kiedy powstała spółka cywilna. To od początku działalności aż do dziś firma rodzinna.
Obecnie akcjonariuszami spółki są Anna Katarzyna Sobkowiak (przewodnicząca rady nadzorczej) i Elżbieta Łępecka (prezes zarządu) - współzałożycielki firmy. Są córkami jej pomysłodawczyni, od której imienia pochodzi nazwa spółki. Obecnie firma zatrudnia 91 osób, a oprócz siedziby w Gutowie Małym ma biuro w Poznaniu. Na początku rodzina zajmowała się wszystkim - od projektowania przez badania aż do produkcji wyrobów. Dziś oczywiście nie robi już tego rodzina, ale nadal cały proces tworzenia wyrobów koncentruje się w tej samej firmie.
Jej specjalnością są stosowane w rehabilitacji opaski elastyczne, pasy brzuszne i przepuklinowe, gorsety ortopedyczne, wyroby przeciwżylakowe. W rynku tych wyrobów w Polsce, w zależności od ich rodzaju, spółka ma 20 - 50 proc. udziału. - Spółka sprzedaje swoje wyroby także w Niemczech i we Francji, eksportuje na Ukrainę - mówi Anna Sobkowiak, przewodnicząca rady nadzorczej. - Odnieśliśmy sukces dzięki determinacji założycieli, dbałości o jakość wyrobów oraz inwestycjom w rozwój technologii. Nie bez znaczenia była także restrykcyjna przez lata gospodarka finansowa przedsiębiorstwa. Jesteśmy do dzisiaj wiarygodnym i rzetelnym partnerem dla wszystkich instytucji i kontrahentów - dodaje. W połowie czerwca Pani Teresa Medica złożyła w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd prospekt emisyjny. Założycielki firmy chcą wyemitować akcje o wartości kilku milionów złotych. Dzięki zdobytym w ten sposób pieniądzom pragną rozbudować zakład i zwiększyć jego możliwości. Ale to nie wszystko: Pani Teresa Medica zamierza przejmować inne podmioty i rozszerzyć działalność na rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Czy się uda? Patrząc na wyniki spółki, można sądzić, że tak. Co prawda daleko jej do osiągnięć giełdowych gigantów, ale notując od 2004 roku nieprzerwany wzrost przychodów (od poziomu 8,6 mln zł do 11,3 mln zł w ubiegłym roku), firma ma wysoki wskaźnik rentowności. Jej zysk netto w ubiegłym roku to 2,7 mln zł, od 2004 roku nie był niższy niż 2 mln zł. Pytanie, czy uda się przekonać przyszłych akcjonariuszy. Firma w prospekcie emisyjnym wyjaśnia, że warto w nią zainwestować, bo opiera się na wielkopolskich tradycjach.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL