fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Komu przeszkadza Duch Święty

W głosowaniu internautów na stronie www.ilovemilka.pl wybrano hasła, które znajdą sie na 80 billboardach w całej Polsce
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Milka cenzuruje własny konkurs. Pod pretekstem obrazy uczuć religijnych z walentynkowego konkursu firmy usunięto hasła odwołujące się do Boga. – Nie chcemy nikogo urazić – tłumaczy producent czekolady
Znany producent czekolady z okazji walentynek zorganizował konkurs „Miłosne graffiti”. Na stronie [link=http://www.ilovemilka.pl]www.ilovemilka.pl[/link] od połowy stycznia można było wpisywać życzenia walentynkowe. Firma zachęcała do wysyłania jak najoryginalniejszych i umożliwiła internautom głosowanie. Nagrodą było umieszczenie 80 najpopularniejszych życzeń na billboardach, które mają zawisnąć w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Gdyni, Łodzi i Sopocie.
„Kocham cię Mati z mojej klasy. Justyna”, „Kocham moją Majeczkę – Twój Łukaszek” – życzenia tego typu długo dominowały w konkursie. Wśród propozycji pojawiły się też i inne hasła: „Bóg kocha Ciebie dzisiaj i ja też”, „Bo jak śmierć potężna jest miłość... Kocham Cię. Ja też. I Ja. Ojciec, Syn i Duch Święty”. Bardzo szybko zaczęły przewodzić stawce. Oddano na nie po kilka tysięcy głosów. Ale w czwartek, w ostatnim dniu konkursu, hasła nawiązujące do religii nagle usunięto.
[srodtytul]Bóg obraża uczucia [/srodtytul]
– Dowiedzieliśmy się, że rzekomo obrażają one uczucia religijne innych internautów – mówi „Rz” Adam Jasiński, autor jednego z życzeń.
„Walentynki są usuwane, jeśli ich treść jest niezgodna z regulaminem bądź sposób głosowania na nie jest nieetyczny. Jeśli ze strony internautów otrzymujemy informacje, że treść walentynki narusza ich uczucia religijne, porusza kwestie religijne, obraża kogoś, takie walentynki też usuwamy. Pozdrawiam I Love Milka” – takie e-maile otrzymali internauci, którzy chcieli się dowiedzieć, czemu usunięto najpopularniejsze życzenia.
– Jestem oburzona – mówi „Rz” Karolina Stępień, jedna z głosujących. – Kiedy na jakiejś wystawie pojawia się Chrystus z butelką piwa, to jest to traktowane jako dzieło sztuki. Kiedy jednak w akcji z życzeniami pojawi się cytat z Biblii, to trzeba go zdjąć, bo obraża uczucia religijne – dziwi się.
[srodtytul]Regulamin decyduje[/srodtytul]
– Intencją organizatorów konkursu było przygotowanie akcji promocyjnej, w której konsumenci mogą wyrazić swoje uczucia do bliskiej im osoby i nietworzenie kontrowersji na tle ideologiczno-światopoglądowym – mówi Agnieszka Kępińska z Kraft Foods Polska, produkującego Milkę. – Jesteśmy firmą międzynarodową i wielonarodową, której podstawą funkcjonowania jest tolerancja i szacunek dla indywidualizmu każdego człowieka – poszanowanie jego uczuć religijnych i światopoglądowych.
Kępińska informuje, że firma podjęła decyzję o osunięciu „ewangelizacyjnych” życzeń po skargach od internautów, którzy poczuli się nimi urażeni. – Naruszały one regulamin naszego konkursu – twierdzi. Co dokładnie mówi regulamin?
„Kategorycznie zabronione jest nadsyłanie życzeń zawierających treści o charakterze bezprawnym, naruszających w jakikolwiek sposób obowiązujące prawo, wulgaryzmy, treści wzywające do nienawiści rasowej, etnicznej, wyznaniowej, zawierających treści pornograficzne, pochwalających faszyzm, nazizm, komunizm, propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających prawa innych osób”.
– Nie wiem, jak hasło „Bóg kocha Ciebie” ma naruszać ten regulamin. Zresztą napisano tam też, że życzenia podlegają weryfikacji podczas zgłoszenia i dopiero potem trafiają na stronę internetową. A przecież nasze hasła zostały tam dopuszczone i przez kilka dni były dostępne – dziwi się Jasiński. – Gdyby takie same hasła zamieściła jakaś mniejszość seksualna czy religijna, nikt nie odważyłby się ich usunąć.
– Jako organizatorzy konkursu bardzo przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni w związku z zaistniałą sytuacją – mówi Kępińska.
[ramka][srodtytul]Kara za noszenie krzyża[/srodtytul]
Na Zachodzie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, coraz częściej zdarzają się przypadki dyskryminacji chrześcijan, którzy otwarcie demonstrują swoją wiarę. Kilka dni temu brytyjska pielęgniarka środowiskowa została zawieszona w pracy, ponieważ jednej ze swoich pacjentek zaoferowała, że się za nią pomodli.
To samo spotkało pracownicę British Airways, która przyszła do pracy z krzyżem na szyi.
Z kolei kilka tygodni temu głośno było o 47-letnim Garym McFarlane, katolickim seksuologu, który odmówił konsultacji gejowskiej parze. Zatrudniająca go brytyjska sieć poradnictwa seksualnego i rodzinnego Relate zawiesiła go w pracy.
– Gdybym był muzułmaninem, coś takiego by mi się nie przydarzyło. Na pewno znaleziono by sposób, bym nie musiał doradzać homoseksualistom – mówił.
k.z., magm[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA