fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Testamenty różne, ale oba ważne

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Jeśli treść testamentów sporządzonych w różnym czasie da się pogodzić, to wszystkie są ważne. Dotyczy to również sytuacji, w której jeden powołuje spadkobiercę do całego spadku, a drugi zawiera tylko zapis
[b]Tak orzekł Sąd Najwyższy (sygn. I CSK 158/08)[/b] w sprawie, w której zapisobierczyni Dorota W., wieloletnia towarzyszka życia Władysława K., domagała się wykonania zapisu od jego jedynej spadkobierczyni Stanisławy K.
[srodtytul]Dwie decyzje [/srodtytul]
Podstawą żądania był testament sporządzony u notariusza w 2000 r. Władysław K. zapisał w nim Dorocie W., nazwanej w nim „spadkobierczynią", swój udział (wynoszący 1/2) w nieruchomości zabudowanej, będącej niewielkim ośrodkiem rekreacyjnym. Pozostała 1/2 należała po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej do jego żony Stanisławy K., z którą pozostawał w oficjalnej separacji.
Przypomnijmy, że po orzeczeniu przez sąd separacji wspólność majątkowa między małżonkami ustaje automatycznie, tak samo jak po rozwodzie, a poszczególne dobra należące wcześniej do majątku dorobkowego stają się przedmiotem ich współwłasności w częściach równych. Tylko wyjątkowo sąd może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym.
Przed spisaniem testamentu na rzecz Doroty W. spadkodawca poddał się badaniu psychiatrycznemu, by wyłączyć ewentualny zarzut, że działał w stanie wyłączającym świadome lub swobodne podjęcie decyzji, bo to oznaczałoby, że testament jest nieważny.
W 2002 r. niedługo przed śmiercią Władysław K. spisał testament własnoręczny, w którym jako jedyną swą spadkobierczynię wskazał żonę Stanisławę K. Trzeba dodać, że wyrok orzekający separację powoduje, iż małżonkowie po sobie automatycznie nie dziedziczą. Zmienić to może tylko testament. W tym wypadku, gdyby nie testament, scheda po Władysławie K. przypadłaby gminie jako spadkobiercy ustawowemu. Spadkodawca bowiem nie miał bliskich należących do spadkobierców ustawowych (dzieci, wnuków, rodziców, rodzeństwa ani dzieci rodzeństwa).
Po śmierci Władysława K. jego żona uzyskała postanowienie stwierdzające nabycie przez nią całego spadku. Dorota W. zwróciła się do niej o wykonanie zapisu, tj. złożenie u notariusza oświadczenia przenoszącego na nią 1/2 udziału w nieruchomości wymienionej w testamencie z 2000 r. Stanisława K. odmówiła.
[srodtytul]Scheda dla żony[/srodtytul]
Dorota W. wystąpiła do sądu o zobowiązanie spadkobierczyni do wykonania zapisu. Sąd I instancji oddalił jej żądanie, a sąd II instancji zaakceptował ten werdykt. Także on uznał – choć z innych powodów – że zapis się jej nie należy.
Sąd I instancji przyjął, że pierwszy testament nie zawierał zapisu, ale powołanie Doroty W. do spadku jako jedynej spadkobierczyni. Sporządzenie drugiego testamentu, na rzecz innej osoby jako jedynej spadkobierczyni spowodowało, że pierwszy testament został odwołany. W ocenie sądu testamenty były nie do pogodzenia, tak więc ważny jest tylko ten na rzecz Stanisławy K., jako późniejszy.
Z kolei sąd II instancji uznał, że w pierwszym testamencie znalazł się tylko zapis, choć Dorota W. została w nim nazwana spadkobierczynią. Zdecydował o tej ocenie fakt, że wymieniony w testamencie z 2000 r. udział w nieruchomości stanowił tylko stosunkowo niewielką część majątku Władysława K. A zgodnie z art. 961 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] tylko jeśli spadkodawca przeznaczy danej osobie w testamencie poszczególne przedmioty majątkowe, a one wyczerpują prawie całą schedę, to poczytuje się ją w razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz spadkobiercę powołanego do całości spadku.
Jednak sąd II instancji przyjął, że wskutek sporządzenia drugiego testamentu, z 2002 r., poprzedni utracił moc. W jego ocenie żądanie Doroty W. byłoby uzasadnione tylko wówczas, gdyby zapis na jej rzecz znalazł się w drugim testamencie.
Wskutek skargi kasacyjnej Doroty W. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
[srodtytul]Błędne wnioski[/srodtytul]
– [b]Istotny problem w tej sprawie[/b] – mówiła sędzia Elżbieta Skowrońska-Bocian – [b]to stosunek dwu testamentów różnej treści[/b]. Sąd II instancji prawidłowo ustalił, że testament z 2000 r. na rzecz Doroty W. zawierał zapis, a nie powołanie do spadku, skoro przeznaczony jej przedmiot nie wyczerpywał prawie całego spadku. Jednakże sąd nie wyciągnął z tych ustaleń właściwych wniosków – tłumaczyła sędzia. – Inaczej niż przyjął, [b]testamenty da się ze sobą pogodzić. Dla ważności zapisu nie jest potrzebne wskazanie w testamencie, że wykonanie zapisu obciąża spadkobiercę[/b] – mówiła sędzia. - [b]Taki bowiem obowiązek wynika bezpośrednio z przepisów, bez względu na to, czy jest to spadkobierca ustawowy czy powołany w testamencie. [/b]
Nieprawidłowe były więc wnioski, jakie sąd II instancji wyciągnął z braku w drugim testamencie postanowienia dotyczącego losów zapisu. Dorota W. stanie się zapewne właścicielką przeznaczonego jej udziału w atrakcyjnej nieruchomości.
[ramka][b]Szacunek dla ostatniej woli[/b]
W myśl art. 946 k.c. spadkodawca może odwołać testament przez sporządzenie nowego bądź przez zniszczenie go lub pozbawienie cech, od których zależy jego ważność, a także przez dokonanie w nim zmian, z których wynika wola odwołania jego postanowień.
Jednakże w art. 947 k.c. zapisano, że jeżeli spadkodawca sporządził nowy testament, nie zaznaczając w nim, iż poprzedni odwołuje, ulegają odwołaniu tylko te postanowienia poprzedniego testamentu, których nie można pogodzić z treścią nowego.
Z kolei art. 948 k.c. każe tak tłumaczyć testament, ażeby zapewnić jak najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Jeśli testament może być tłumaczony rozmaicie, należy przyjąć taką wykładnię, która pozwala utrzymać rozporządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA