fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmom będzie łatwiej o dotacje

Fotorzepa, ms Michał Sadowski
Korzystniejsze kryteria oceny projektów przedsiębiorców. PARP proponuje modyfikację krytykowanych wcześniej wymogów stawianych firmom
Podczas oceny merytorycznej wniosków o dotacje na nowatorskie projekty w programie „Innowacyjna gospodarka” (w sumie do podziału jest 1,4 mld euro) można uzyskać maksymalnie 100 punktów. By otrzymać dofinansowanie, koniecznych jest minimum 60 pkt. To sporo, przedsiębiorcy muszą walczyć praktycznie o każdy punkt. Nic dziwnego, że krytykowali oni – także na łamach „Rz” – te kryteria, które są dyskryminujące i niedostosowane do rzeczywistości.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości nie pozostała głucha na te głosy. Jak ustaliła „Rz”, Agencja przygotowała propozycje zmian dotyczące trzech kryteriów. Sprawa jest niebagatelna, spełniając je, można w sumie zyskać 19 pkt.
Problematyczna jest jednak kwestia terminu wejścia w życie proponowanych zmian. Pierwszy konkurs na unijne granty ruszył już 12 maja, a 50 firm (według danych na 12 czerwca) zdążyło złożyć swoje wnioski. Pytanie, czy w czasie trwania konkursu można zmieniać zasady gry? PARP chce tę kwestię rozstrzygnąć – jak wynika z naszych informacji – już na najbliższym, poniedziałkowym posiedzeniu Komitetu Monitorującego programu „Innowacyjna gospodarka”.
– Przyjęliśmy zasadę, że w trakcie naboru wniosków nie będzie nic zmieniane, tak by wszyscy chętni mieli równe szanse. Myślę, że powinniśmy trzymać się tej reguły – zauważa Marzena Chmielewska, ekspert PKPP Lewiatan zasiadająca w komitecie. – Możemy wprowadzić zmiany dotyczące kryterium, ale dopiero po zamknięciu tej rundy konkursu, co nastąpi 31 lipca – dodaje.
Jednak nie wszyscy podzielają tę opinię. – Rzeczywiście samych kryteriów nie można modyfikować w trakcie, ale jeśli chodzi o ich interpretację, nie widzę przeszkód – zauważa Michał Gwizda z firmy doradczej Accreo Taxand. – Wymagałoby to tylko współpracy z tymi przedsiębiorcami, którzy już złożyli wnioski.
– Dwie z propozycji PARP dotyczą zmiany interpretacji i to z korzyścią dla beneficjentów – ocenia Krystian Babicki z Deloitte. Chodzi o rozszerzenie pojęcia „jednostki badawczo-rozwojowe” m. in. o uczelnie wyższe i placówki Polskiej Akademii Nauk. Obecnie jest ono bardzo wąskie i eliminuje dużo ośrodków eksperckich (za współpracę z jednostką B+R można dostać 5 pkt). Korzystna dla przedsiębiorców byłaby także możliwość zakupienia wyników prac badawczo-rozwojowych już po złożeniu wniosku o dotacje. Dziś trzeba to uczynić przed początkiem aplikowania o wsparcie z UE, co jest premiowane 10 pkt.
Kontrowersje budzi kryterium eksportowe – ma ono doceniać te projekty, które służą wzrostowi eksportu produktów lub usług. Obecną jego konstrukcję krytykują jednak wszyscy. W uproszczeniu chodzi o to, że firma, która obecnie w ogóle nie eksportuje, dostanie zero punktów, nawet jeśli 100 proc. jej nowych produktów trafi za granicę. PARP proponuje całkowitą zmianę tego kryterium. Pod uwagę brany byłby wyłącznie udział eksportu w przychodach osiągniętych w wyniku realizacji projektu.– Jednak dla części firm byłoby to korzystne, dla innych – niestety nie – zauważa Babicki. – A spełnienie nowych wymogów byłoby jeszcze trudniejsze – dodaje Gwizda.
Konkurs na dotacje na stymulowanie działalności badawczo-rozwojowej w firmach oraz rozwój wzornictwa przemysłowego zostanie zamknięty 27 czerwca – poinformowała wczoraj Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Chodzi o jedno z działań w programie „Innowacyjna gospodarka”. Od 12 maja do wczoraj wnioski złożyło 90 firm, a ich wartość to ok. 260 mln zł. To aż 150 proc. dostępnej w tej rundzie puli pieniędzy, co powoduje – zgodnie z ustalonymi zasadami – wstrzymanie dalszego naboru. Większość złożonych wniosków dotyczy wzornictwa przemysłowego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA