fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Resort finansów rozważa ograniczenie ulgi rodzinnej

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Rodzice odliczą ulgę na dzieci tylko od tego miesiąca, w którym urodzi się dziecko, a nie – jak dotychczas – za cały rok podatkowy
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, resort finansów ma podjąć decyzję w tej sprawie już w sobotę. Nie wiadomo jednak, czy taki zamiar zyska poparcie ministra Jacka Rostowskiego oraz rządu.
Zgodnie z obecnymi przepisami prawo do ulgi mają osoby wychowujące dzieci w roku podatkowym. Nie ma wymogu, by był to cały rok, wystarczy miesiąc lub nawet jeden dzień. Jeśli np. dziecko urodziło się 31 grudnia 2007 r., rodzice mogli odliczyć pełną kwotę, rozliczając PIT za 2007 r. Przepisy nie przewidują tu żadnych ograniczeń.
Ministerstwo Finansów chciałoby to zmienić. Chodzi o to, by odliczenie przysługiwało od tego miesiąca, w którym urodzi się dziecko. Jeśli przyjdzie na świat w grudniu, rodzice uwzględnią w zeznaniu tylko 1/12 odliczenia. Jeśli we wrześniu – można będzie odliczyć 1/12 ulgi za każdy miesiąc od września do końca roku. W kolejnych latach, tak jak dotychczas, rodzice bez przeszkód odliczyliby całą ulgę. Zdaniem resortu takie rozwiązanie byłoby sprawiedliwsze pod względem podatkowym.
Większość pytanych przez nas ekspertów krytykuje ten pomysł. – Trudno tu znaleźć racjonalne uzasadnienie. Ewentualne oszczędności z tego tytułu byłyby niewspółmierne do komplikacji w rozliczeniach podatkowych. Druki PIT powinny być jak najprostsze – mówi „Rz” Arkadiusz Protas, wiceprezes i rzecznik Business Centre Club.
Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha zwraca uwagę, że jest to sprzeczne z deklarowanym przez rząd zamiarem upraszczania systemu podatkowego. – Powstaje pytanie, w jaki sposób urzędy skarbowe miałyby kontrolować, kiedy faktycznie urodziło się dziecko? Nakładanie dodatkowych obowiązków na urzędników to większe koszty ściągania podatków, a to mija się z celem – powiedział. Zdaniem Sadowskiego oznaczałoby to także dodatkowe obciążenie dla rodziców. Nie tylko musieliby prawidłowo dokonywać odliczeń, ale także udowadniać, że nie mieli zamiaru oszukać fiskusa. Ponadto – jak zaznaczył – rząd dysponuje tylko środkami wcześniej pobranymi od rodziców, którzy zapłacą za całą operację.
7,1mld zł ma kosztować ulga na dzieci według szacunków Ministerstwa Finansów
Pomysłowi resortu jest też przeciwna Fundacja Świętego Mikołaja, działająca m.in. na rzecz rodzinnych domów dziecka oraz poprawy sytuacji samotnych matek i kobiet godzących macierzyństwo z pracą zawodową. Michał Rżysko z fundacji przyznaje, że być może byłaby to w jakimś stopniu realizacja sprawiedliwości podatkowej. Ale z czysto ludzkiego punktu widzenia takie działania byłyby niezrozumiałe dla rodziców. – W sytuacji, w której ulga już funkcjonuje, nie należy wprowadzać do niej dodatkowych warunków ani ograniczeń – mówi.
Innego zdania jest ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Adam Ambozik. Według niego ulga z zasady nie jest dobrym rozwiązaniem. Zamiast niej rząd powinien np. uelastycznić system zatrudnienia. Popiera jednak pomysł ministerstwa, ponieważ przepisy o uldze stałyby się bardziej racjonalne i sprawiedliwe. Chodzi o to, by ulga odpowiadała wydatkom, jakie rzeczywiście ponieśliśmy na dziecko.
Zdaniem doradcy podatkowego KPMG Andrzeja Marczaka na razie nie musimy się obawiać. Proponowane przez MF rozwiązania mogą być stosowane dopiero do rozliczeń za 2009 r. Byłaby to zmiana niekorzystna dla podatników, dlatego nie może być wprowadzona w trakcie roku podatkowego.
Ulga rodzinna została wprowadzona w rozliczeniu podatkowym za 2007 r. Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych mają do niej prawo podatnicy, którzy w roku podatkowym wychowywali własne lub przysposobione dzieci.
- Odliczenie przysługuje na: dzieci małoletnie, dzieci, bez względu na wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek pielęgnacyjny, dzieci do ukończenia 25. roku życia, jeśli uczą się lub studiują. Rodzicom przysługuje jeden wspólny limit ulgi na każde dziecko, ale mogą się nim podzielić, np. po połowie.
- Prawo do niej mają osoby rozliczające się według skali podatkowej według stawek 19, 30 i 40 proc.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: m.pogroszewska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA