fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Wyrok NSA: sportowiec może rozliczać PIT jak firma

123RF
Sportowiec, którego aktywność jest nastawiona na zysk może rozliczać PIT jak firma.

Przełom w sporze o sposób opodatkowania sportowców. W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale uznał, że zyski sportowców mogą być zaliczone do przychodów z działalności gospodarczej. I choć stawiając dodatkowe warunki podkreślił, że nie będzie dotyczyć to wszystkich, co do zasady nie wykluczył rozliczania zysków sportowców jak firmy.

Jakie źródło

Sprawa w której wypowiedział się siedmioosobowy skład NSA dotyczyła żużlowca. Sportowiec miał firmę, w ramach której zyski ze świadczenie usług sportowych rozliczał korzystając z liniowej stawki PIT.

Fiskus zakwestionował jednak tę praktykę. W ocenie urzędników prowadzona w przez niego firma, to w istocie rzeczy działalność wykonywana osobiście (art. 10 ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT). W konsekwencji zdaniem fiskusa w 2009 r. podatnik nie miał prawa do opodatkowania tego przychód 19 proc. podatkiem liniowym.

Sportowiec nie zgadzał się z taką wykładnią przepisów. Tłumaczył, że zgodnie z zasadą swobody gospodarczej, uprawiając zawód żużlowca w kilku klubach sportowych, uczestniczy w różnych turniejach we własnym imieniu i na własny rachunek jako przedsiębiorca.

Te argumenty nie przekonały jednak sądu pierwszej instancji, który w pełni zaakceptował stanowisko fiskusa. Takiej pewności co do rozstrzygnięcia sporu nie miał już NSA. Biorąc pod uwagę orzecznictwo i korzystną dla sportowców ogólną interpretację Ministra Finansów z 22 maja 2014 r. uznał, że sprawie niezbędna jest uchwała.

Przypomnijmy, w interpretacji tej MF diametralnie zmienił swoje dotychczasowe stanowisko, które prezentowane było konsekwentnie także przez wszystkie organy podatkowe. Resort uznał, że podatnik uzyskujący przychody z tytułów wymienionych w art. 13 pkt 2-8 ustawy o PIT czyli przychody z działalności wykonywanej osobiście, może dla celów podatku dochodowego zaliczyć je do działalności gospodarczej. Pod warunkiem, że uzyskuje je w ramach działalności gospodarczej, zdefiniowanej w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT i jednocześnie nie zachodzą przesłanki negatywne, o których mowa w art. 5b ust. 1 ustawy.

Liniowy możliwy, choć nie dla wszystkich

Stanowisko siedmioosobowego składu NSA okazała się korzystna dla podatników. Sędziowie dopuścił bowiem możliwość zaliczenia przychów sportowców do pozarolniczej działalności gospodarczej. Ale z zastrzeżeniem, że działalność sportowca spełnia kryteria z art.5a pkt 6 (definicja działalności)i nie spełnia tych z art. 5b ust. 1 ustawy o PIT (czyli w sprawie nie zachodzą przesłanki wykluczające uznanie danej aktywności za działalność).

Co to oznacza w praktyce? Z ustnych motywów uzasadnienia uchwały wynika, że o sposobie opodatkowania sportowców będą decydować okoliczności konkretnej sprawy. Niemniej jednak NSA dopuszcza trzy sposoby kwalifikacji zysków sportowców. Jeśli jest on zatrudniony na umowę o prace to uzyska przychód ze stosunku pracy (art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT). Gdy aktywność sportowa jest nakierowana na przyjemność, współzawodnictwo, a nie na zysk to należy ją kwalifikować jako działalności wykonywaną osobiście. Co w konsekwencji przesądza o zaliczeniu profitów z niej do przychodów z działalności wykonywanej osobiście (art. 10 ust. 1 pkt 2).

Natomiast jeśli sportowiec prowadzi firmę i celem jego aktywność sportowej jest cel zarobkowy, to zyski należy zaliczyć do przychodów z działalności gospodarczej. W ocenie NSA cel zarobkowy wyklucza w tym przypadku uznanie takiej działalności jako uprawianie sportu. Sędziowie zauważyli bowiem, że pod pojęciem uprawianie sportu należy rozumieć aktywność dla przyjemności, współzawodnictwa, a nie w celu zysku.

Jednocześnie jak podkreśliła sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka nie ma znaczenia, że usługę w ramach działalności gospodarczej ma świadczyć konkretny zawodnik. Ten swego rodzaju "osobisty" element działalności sam w sobie zdaniem NSA nie przekreśla możliwości rozliczenia efektów aktywności zawodnika jak przychodów firmowych.

W uzasadnieniu uchwały przypomniano, że zaliczenie przychodów do danego źródła przychodów ma bardzo doniosłe znaczenie. I mimo formalnej równorzędności poszczególnych rodzajów przychodów, muszą być one przypisywane do jednego źródła.

Racjonalne podejście

– Uchwała NSA dowodzi, że proces wykładni przepisów powinien uwzględniać dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość. Po roku 1989 r. wszystkie dziedziny życia społecznego w tym sport uległy głębokiej transformacji - zauważa pełnomocnik skarżącego żużlowca Artur Nowak radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewki Palinka.

W jego ocenie uchwała NSA w sprawie przychodów z uprawiania sportu wychodzi naprzeciw sytuacji sportowców profesjonalnych, wśród których bardzo wielu działa jak podmioty gospodarcze w pełnym tego słowa znaczeniu. I choć dotyczy wyłącznie sportowców - może też mieć pewne znaczenie dla niektórych innych grup osób wykonujących działalność osobiście o ile jest ona wykonywana w warunkach definicji ustawowej pozarolniczej działalności gospodarczej.

Sygn. akt II FPS 1/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA