fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zróżnicowanie dodatków dla poszczególnych grup związkowców nie jest dyskryminacją

www.sxc.hu
Zróżnicowanie dodatków dla poszczególnych grup związkowców nie jest dyskryminacją – orzekł Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła pracownika jednej z firm energetycznych. Pracował on jako kierownik posterunku energetycznego, będąc też przewodniczącym ogólnopolskiej struktury związku zawodowego. Nie przeszedł jednak na tzw. etat związkowy, ale równolegle wykonywał swoje obowiązki zarówno wobec pracodawcy, jak i w stosunku do związku zawodowego.

Zatrudniająca go firma przyjęła zakładowy układ zbiorowy. Przewidywał on, że pracownicy, którzy skorzystali z możliwości zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, będą otrzymywać wynagrodzenie za okres niewykonywania pracy według korzystniejszego (w stosunku do powszechnie obowiązujących przepisów) wzoru. Za to pracownikom, którzy nie przeszli na etat związkowy, przysługiwał dodatek do wynagrodzenia.

Skutek tych postanowień układu był taki, że związkowiec będący jednocześnie kierownikiem posterunku energetycznego dostawał mniejsze wynagrodzenie, niż gdyby przeszedł na etat związkowy. Jego zdaniem takie zróżnicowanie zarobków stanowiło dyskryminację ze strony pracodawcy.

Wniósł więc powództwo o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji. Przegrał jednak w obu instancjach. Sądy uznały bowiem, że przyjęte przez pracodawcę kryterium zróżnicowania wynagrodzenia poszczególnych grup związkowców nie miało niedozwolonego charakteru.

Działacz wniósł więc skargę kasacyjną do SN, w której domagał się uznania, że otrzymywanie niższego dodatku za faktycznie większy zakres obowiązków miało charakter dyskryminujący.

SN utrzymał jednak w mocy wcześniejsze wyroki. Jego zdaniem przewidziany przez układ zbiorowy dodatek za pracę związkową może budzić wątpliwości z punktu widzenia zachowania niezależności związku zawodowego. W patologicznych wypadkach może bowiem być ukrytym finansowaniem uległości związku wobec pracodawcy. Co do zasady należy ten dodatek uznać za inne świadczenie związane z pracą i rozpatrywać w kontekście danej sprawy.

Jak podkreślił SN, pracownik nie był dyskryminowany ze względu na działalność związkową. Miał bowiem przewidziany dodatek za pracę w strukturach związkowych. Kryterium różnicującym wysokość otrzymywanego świadczenia był zaś sposób wykonywania mandatu członka zarządu organizacji związkowej – w formie etatu związkowego lub łączenia obowiązków.

Jednak ostateczna decyzja co do tego, czy przejść na etat związkowy i dostawać dodatkowe pieniądze, czy jednocześnie pracować i pełnić funkcje związkowe, należała do samego zainteresowanego. Tym samym to wybór samego pracownika zadecydował o tym, jakie pobierał wynagrodzenie.

sygnatura akt: I PK 176/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA