fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Szkoda w powierzonym pracownikowi mieniu: brak zwrotu, zniszczenie

www.sxc.hu
Jeśli pracodawca nie zadba o prawidłowe powierzenie pracownikowi firmowego laptopa, w razie jego zgubienia czy zniszczenia będzie mieć trudności w odzyskaniu jego wartości.

Do wykonywania pracy potrzebne są narzędzia, sprzęt biurowy itp. Drobne, niskowartościowe przedmioty podwładny otrzymuje bez oczekiwania firmy na ich rozliczenie, w przeciwieństwie do tych cennych. Wówczas etatowiec ma obowiązek zwrócić sprzęt, a w razie gdy go zgubi – poniesie odpowiedzialność według zasad bardziej surowych niż przy „zwykłej" odpowiedzialności.

Co można powierzyć

Odpowiedzialność za mienie powierzone większość z nas kojarzy z umową o wspólnej odpowiedzialności za takie mienie, którą podpisuje się standardowo w sklepach, magazynach i hurtowniach. Jednak odpowiedzialność materialną ponosi każdy podwładny, któremu firma powierza we właściwy sposób sprzęt, narzędzia, odzież roboczą, pieniądze na delegację itp.

Jednym z warunków ponoszenia przez pracownika odpowiedzialności materialnej według bardziej surowych zasad jest prawidłowe powierzenie mienia, w okolicznościach umożliwiających jego zwrot, przez bezpośrednie wręczenie lub upoważnienie do przejęcia od osób trzecich. Wskazane jest, aby firma dysponowała dowodem, że taka sytuacja miała miejsce.

Przesłanki odpowiedzialności

Jeżeli etatowiec zgubi powierzony sprzęt, oczywiste jest, że nie wywiąże się z obowiązku jego zwrotu. Poniesie wówczas odpowiedzialność za mienie powierzone na zasadach określonych w art. 124 k.p. Oznacza to pełny zwrot za zaistniałą szkodę.

Firma jest wtedy w dużo lepszej sytuacji niż w przypadku „zwykłej" odpowiedzialności materialnej pracownika za szkodę, czyli nie za powierzone mienie. Pracodawca musi udowodnić jedynie swoją stratę. Nie ma natomiast obowiązku wykazywać ani winy podwładnego, ani związku przyczynowego między szkodą a zachowaniem etatowca.

Podwładny może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia. Są to przede wszystkim sytuacje niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających odpowiednie zabezpieczenie mienia, np. firma nie dba o zabezpieczenie biura z mieniem powierzonym podczas nieobecności pracownika. Jeżeli natomiast podwładny np. zgubi laptop w wyniku braku dbałości o mienie pracodawcy, odpowie za tę szkodę do wartości komputera w dniu jego utraty.

W praktyce możliwość dochodzenia wyrównania straty przez firmę zależy od istnienia dowodów na to, że szkoda powstała z przyczyn niezależnych od podwładnego oraz umiejętności przeprowadzenia przez etatowca albo jego pełnomocnika dowodów na to w sytuacji sporu sądowego.

Inna strata niż brak zwrotu

Pracownik może wyrządzić szkodę w powierzonym mieniu nie tylko przez brak zwrotu, ale również zniszczenie. Niestety, zasady odpowiedzialności za nieumyślne zniszczenie nie są wówczas tak jasne, jak w przypadku braku zwrotu. Aktualne są orzeczenia Sądu Najwyższego z lat 70., z których wynika, że w takiej sytuacji stosuje się przepisy o „zwykłej" odpowiedzialności materialnej pracowników, czyli art. 11–1211k.p. (wyrok SN z 22 stycznia 1975 r., I PR 189/74, uchwała 7 sędziów SN z 18 grudnia 1976 r., V PZP 6/76). Zdaniem sądu pracownik zwraca bowiem przedmiot, choć w pogorszonym stanie. Te wyroki zostały przyjęte częściowo krytycznie. Z tego względu oraz z uwagi na znaczny upływ czasu może się okazać, że obecnie sąd orzeknie odmiennie.

Celowe działanie

Powrót do reguł „zwykłej" odpowiedzialności następuje także wtedy, gdy podwładny umyślnie, celowo doprowadza do utraty powierzonego mienia albo go niszczy. Wówczas firma dochodzi wyrównania na podstawie art. 122 k.p. (wyroki SN z 12 czerwca 1980 r., IV PR 223/80 oraz z 14 maja 1998 r., I PKN 79/98). Przepis ten zakłada korzystną dla pracodawcy pełną odpowiedzialność podwładnego zgodnie z zasadami kodeksu cywilnego, ale jednocześnie zmienia się ciężar dowodu. Szef musi więc udowodnić winę etatowca, szkodę oraz związek przyczynowy między stratą a zawinionym zachowaniem sprawcy. W praktyce taki dowód może się okazać bardzo trudny, np. gdy pracownik sprzedał służbowy laptop, a twierdzi, że został on skradziony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA