fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Małżeństwo nie wymusi wyższych składek ZUS

www.sxc.hu
Gdy pobiorą się wspólnicy wieloosobowej spółki z o.o., ZUS nie będzie oczekiwał opłat na ubezpieczenia z tytułu współpracy, nawet jeśli jedno z nich było wcześniej zatrudnione w tej firmie na etacie.

Taką korzystną dla przedsiębiorców interpretację wydał 16 grudnia 2015 r. ZUS Oddział w Lublinie w decyzji nr 1362 (WPI/200000/1362/ 119/2014).

Dla ZUS wspólnik wieloosobowej spółki z o.o. nie jest osobą prowadzącą działalność gospodarczą. Nie działa zatem zasada z art. 8 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 121; dalej: ustawa o sus). Zgodnie z nią, jeśli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących do celów ubezpieczeń społecznych, to jest traktowany właśnie jako współpracujący.

Za osobę współpracującą z prowadzącym biznes uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności. W tym wypadku składki cały czas należne będą z etatu, a nie z tytułu współpracy. Właśnie dlatego, że wspólnicy takiego biznesu w ogóle nie podlegają ozusowaniu.

O tej prawidłowości w rozliczeniach przypomniał ZUS w grudniowej interpretacji.

Klucz powiązań

Z wnioskiem o wyjaśnienia wystąpił przedsiębiorca, który był wspólnikiem wieloosobowej spółki z o.o. W spółce tej było trzech udziałowców. Jeden z nich był prezesem zarządu (bez etatu ani innego tytułu do ubezpieczeń), a drugi był zatrudniony w tej spółce na podstawie umowy o pracę. Osoby te zawarły związek małżeński w czasie, gdy firma już działała.

Występujący o interpretację miał wątpliwość, czy między małżonkami występuje współdziałanie w prowadzeniu działalności spółki. Jeśli tak, to wspólnik do tej pory ubezpieczony z tytułu etatowej pracy powinien podlegać ubezpieczeniom jako osoba współpracująca z prowadzącym działalność. Jeśli nie, w rozliczeniach nie byłoby żadnej zmiany. Pytający uważał, że nie będą potrzebne żadne zmiany w opłatach składkowych za pracownika, ponieważ umowa zawarta została ze spółką i praca świadczona jest na rzecz spółki, a nie na rzecz małżonka. Dlatego w tym przypadku nie można mówić o współpracy przy prowadzeniu działalności.

Rodzaj biznesu

ZUS potwierdził, że pytający ma rację. Kluczem do prawidłowej oceny prawnej tej sytuacji jest ustalenie, czy w ogóle można mówić o prowadzeniu oskładkowanej działalności gospodarczej przez wspólników tej spółki. Organ rentowy przypomniał, że zgodnie z art. 8 ust. 5 pkt 1–5 ustawy o sus za osobę prowadzącą działalność gospodarczą uważa się tę, która prowadzi biznes:

- na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych, a także

- twórcę i artystę,

- osobę prowadzącą działalność w zakresie wolnego zawodu,

- wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej,

- osobę prowadzącą publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół, na podstawie przepisów o systemie oświaty.

W tym katalogu nie ma wieloosobowej spółki z o.o. A to oznacza, że wspólnicy takiego podmiotu nie podlegają obowiązkowi ubezpieczeń społecznych. Nie muszą ani zgłaszać się do ZUS, ani opłacać składek z biznesu.

Nowy status

Małżeństwo między wspólnikami takiej spółki nie wpływa na zakres ubezpieczeń. Jest to odmienna sytuacja niż w przypadku samozatrudnionych.

Gdyby samozatrudniony wstąpił w związek małżeński z zatrudnianą pracownicą, to do celów ubezpieczeń społecznych jego żonę ZUS uznałby za osobę współpracującą, a nie pracownika. To oznaczałoby konieczność ponownego zgłoszenia jej do ZUS z innym kodem (wyrejestrowanie z etatu i zgłoszenie z tytułu współpracy) i opłacanie składek od kwoty 2375,40 zł. Taka jest bowiem w 2015 r. podstawa wymiaru składek dla przedsiębiorców prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Nawet jeśli biznesmen sam byłby uprawniony do preferencyjnych opłat na ZUS, przysługujących przez dwa lata od wystartowania z biznesem (podstawa składkowa przy małym ZUS to obecnie 525 zł), to za małżonka jako osobę współpracującą musiałby opłacić daniny liczone od normalnej podstawy.

Ważny pierwotny wybór

Jak widać, pierwotny wybór formy działalności gospodarczej ma ogromne znaczenie w zakresie ubezpieczeń społecznych. Tego typu rodzinna konfiguracja się sprawdzi, gdy przedsiębiorca nie chce zbyt wiele łożyć na ZUS, a jednocześnie chce mieć prawo do świadczeń zdrowotnych. Zatrudniony w wieloosobowej spółce z o.o. na etacie, np. z minimalną płacą 1750 zł, zapewni rodzinie dostęp do opieki zdrowotnej (małżonek i dzieci będą osobami doubezpieczonymi w zakresie jednej składki zdrowotnej z etatu). Drugi małżonek nie będzie zaś z tytułu biznesu podlegał ubezpieczeniom. W takiej konfiguracji nie ma zagrożenia, że po ślubie zamiast danin od najniższej płacy trzeba będzie płacić składki od podstawy wyższej o ponad 600 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA