Firma

Kara za nieprawdziwe informacje na etykiecie ketchupu

Fotorzepa,Piotr Guzik
Producent, który na ketchupie zawierającym sztuczne substancje zagęszczające umieszcza napis „Domowy smak” wprowadza w błąd konsumenta.

Sprawa dotyczyła kary nałożonej na producenta za wprowadzenie do obrotu produktu o niewłaściwej jakości. Konkretnie chodziło o ketchup. W trakcie kontroli inspektor wojewódzkiego inspektoratu jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych sprawdził oznakowania jednej partii tego produktu, a także pobrał do badań laboratoryjnych, urzędowe próbki. Kontrola wykazała, że na etykiecie ketchupu umieszczono napis „Domowy smak", podczas gdy do jego produkcji zastosowano substancje dodatkowe – zagęszczające: E412 i E1422.

Czego dotyczył spór

To ustalenie zaowocowało karą w wysokości 500 zł. Producent odwołał się od decyzji o jej nałożeniu. Nic to jednak nie dało. Główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych podkreślił, że producent na opakowaniu umieścił określenie „Domowy smak", mimo że wyrób, nie ma takich właściwości. Określenie to sugeruje bowiem, że jest to artykuł produkowany metodą domową w tradycyjny sposób. Może więc być postrzegany jako atrakcyjniejszy od otrzymywanych w sposób przemysłowy. Tymczasem weryfikacja jego składu wykazała, że nie został on wyprodukowany w domowy sposób. Nie posiada też tradycyjnego, świadczącego o domowym charakterze składu surowcowego. Surowcami do produkcji ketchupu były: koncentrat pomidorowy (31 proc.), woda, cukier, cebula, ocet, seler, musztarda (woda, gorczyca, ocet, cukier, sól, przyprawy), sól, substancje zagęszczające: E1422, E412, przyprawy aromatyczno-smakowe.

Inspektor zwracał uwagę, że do produkcji ketchupu użyto substancji dodatkowych należących do grupy zagęstników (E1422 – acetylowany adypinian diskrobiowy, E412 – guma guar), które niewątpliwie mają wpływ na konsystencję. W ocenie organu odwoławczego, dodatek tych substancji uniemożliwia jednak przedsiębiorcy opatrzenie ketchupu określeniem „Domowy smak". Użycie tego określenia do produktu, który nie jest wytworzony metodą domową, jak również nie posiada składu, który został utrwalony zwyczajowo w świadomości konsumentów, jest nieuprawnione. Taka praktyka narusza przepisy w zakresie jakości handlowej żywności oraz wprowadza w błąd konsumentów.

W opinii inspekcji sam przymiotnik „domowy" kojarzy się ze zbiorem pewnych cech oraz właściwości, podobnie jak w przypadku określeń: tradycyjny, swojski. Użyte przez przedsiębiorcę sformułowanie wskazuje, że produkt odznacza się smakiem szczególnym tj. domowym. A to budzi skojarzenie, że ów smak jest charakterystyczny dla produktów wytwarzanych samodzielnie w domu. Konsument odczytując to określenie może spodziewać się, że uzyskano go dzięki użyciu specjalnych składników, czy też przy zastosowaniu domowych metod produkcji, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest.

Zafałszowany środek spożywczy

Stanowisko niekorzystne dla producenta potwierdził kolejno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny.

Sąd kasacyjny m.in. zwrócił uwagę na art. 3 pkt 10 ustawy o jakości, który wprowadza definicję zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego. Za środek zafałszowany należy uznać taki środek, do którego dodano substancje zmieniające jego skład lub obniżające jego wartość odżywczą albo dokonano zabiegów, które ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd środka spożywczego o należytej jakości. Jest to też taki środek, na którym niezgodnie z prawdą podano jego nazwę, skład, datę lub miejsce produkcji, termin przydatności do spożycia, datę minimalnej trwałości lub w inny sposób nieprawidłowo go oznakowano.

Obowiązek właściwego oznakowania

NSA podkreślił, że spektrum naruszeń jest więc bardzo szerokie. A to dlatego, że celem unormowania jest przeciwdziałanie wystąpienia takich działań, które naruszają bezpieczeństwo środka spożywczego. Przepisy o bezpieczeństwie żywności i żywienia wprowadzają ogólny obowiązek oznakowywania środków spożywczych. Nie może on wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności: co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. A także przez przypisywanie środkowi spożywczemu działania lub właściwości, których nie posiada czy sugerowanie, że posiada szczególne właściwości, jeżeli wszystkie mu podobne takie posiadają.

W wyroku tłumaczono, że środki spożywcze, jako kierowane przede wszystkim do konsumenta, muszą być oznakowane w sposób dla niego zrozumiały. Napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu. Nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami.

Zdaniem NSA, ocena czy oznakowanie artykułów mogło go wprowadzić w błąd, powinna być dokonywana z punktu widzenia potencjalnego klienta (a nie podmiotu wprowadzającego taki artykuł do obrotu). Oceną tą powinny być objęte wszelkie informacje umieszczone na opakowaniu oraz w dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego i go charakteryzujące. Również prawo europejskie zawiera unormowania zawierające gwarancje spełnienia oczekiwań konsumenta, aby nabywany produkt spełniał wymagania, o których został poinformowany na oznakowaniu produktu.

Sąd nie miał wątpliwości, że przepisy prawa krajowego, jak i wspólnotowego jednoznacznie sprzeciwiają się każdej praktyce mogącej w jakikolwiek sposób wprowadzić konsumentów w błąd. Konsument ma bowiem prawo nabywać produkty zgodnie z jego własnymi oczekiwaniami, świadomie wybierając te o pożądanych przez niego cechach jakościowych. Naruszanie tych zasad powoduje naruszenie interesu konsumenta.

NSA nie kwestionował, że stosowanie substancji zagęszczających E412 i E1422 wykrytych w ketchupie jest dopuszczalne. Jednak jego zdaniem, z uwagi na zamieszczenie na jego etykiecie napisu ,,Domowy smak" należało uznać, że informacje na opakowaniu wprowadzonych do obrotu artykułów nie odpowiadały prawdzie. Oznakowanie sugerowało bowiem konsumentowi, że artykuł jest wyprodukowany metodą ,,domową". Tymczasem do jego składu dodano substancje zagęszczające, które zmieniają zarówno konsystencję jak i smak. Oznakowanie na opakowaniu powinno odzwierciedlać w sposób rzetelny deklarowany przez producenta skład artykułu spożywczego i nie pozostawiać żadnych wątpliwości co do jego właściwości.

Sąd potwierdził, że wprowadzony do obrotu środek spożywczy były artykułem, który nie spełniał wymagań jakości handlowej. A to z kolei obligowało organ do nałożeniem kary pieniężnej.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 grudnia 2014 r., II GSK 2033/13.

—Aleksandra Tarka

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL