fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Sprzedaż kredytów hipotecznych gorsza niż w kryzysie

Fotorzepa/Jakub Ostałowski
2014 rok był najsłabszy na rynku kredytów mieszkaniowych od dziewięciu lat. Zdaniem bankowców będzie jeszcze gorzej.

- W czwartym kwartale 2014 r. banki udzieliły niespełna 43 tys. nowych kredytów mieszkaniowych o wartości 9,16 mld, a w całym roku zawarły 174 tys. umów o kredyt mieszkaniowy na kwotę 36,8 mld zł - wynika z najnowszego Raportu AMRON – SARFiN.

Tym samym rok 2014 był najsłabszym rokiem dla rynku kredytów mieszkaniowych w ciągu minionych dziewięciu lat. Zarówno liczba, jak i wartość kredytów mieszkaniowych była niższa nawet od wyników kryzysowego roku 2009 (odpowiednio 189 tys. i 39 mld).

Dołek się pogłębia, nie pomaga "MdM"

Zarówno atrakcyjne oprocentowanie kredytów w złotych – najniższe w historii po cyklu obniżek podstawowych stóp procentowych NBP  jak i ceny nieruchomości, które od dwóch lat podlegają tylko nieznacznym wahaniom, nie były w stanie nakłonić potencjalnych nabywców mieszkań do zaciągnięcia długoterminowego zobowiązania hipotecznego.

- Wartość Indeksu Dostępności Mieszkaniowej na koniec minionego roku wyniosła 190 punktów. To najwyższy poziom notowany od 2006 roku, a trend wzrostowy obserwujemy od 2012 r. W ostatnim kwartale na wartość indeksu wpłynął przede wszystkim istotnie większy przeciętny dochód rozporządzalny dla rodziny, ale także niższe oprocentowanie kredytów, poziom inflacji i spadek cen nieruchomości. Niemniej, przy tak sprzyjających warunkach rynek kredytów hipotecznych skurczył się - twierdza eksperci ZBP.

Sytuacji nie zmienił także program "Mieszkanie dla młodych", z którego nawet mimo dostosowywania kryteriów wsparcia do realiów rynkowych w ciągu całego roku, udało się wykorzystać jedynie 34 proc. środków przeznaczonych na 2014. Choć w IV kwartale ub.r. Program odnotował najlepszy wynik, to kredyty ze wsparciem sumarycznie odpowiadały za 7 proc. wartości i 8 proc. liczby wszystkich nowych umów kredytowych podpisanych w 2014 roku.

Młodzi w odwrocie

Zdaniem Jacka Furgi, szefa Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości przy ZBP, dziś brakuje argumentów pozwalających na prognozowanie akcji kredytowej dotyczącej finansowania nieruchomości na poziomie odbiegającym znacznie od tego, jaki miał miejsce w latach 2013 i 2014.

- Sytuacja na rynku finansowania nieruchomości mieszkaniowych w 2014 r. potwierdziła formułowane dotychczas prognozy Centrum AMRON i ZBP. Stopy procentowe są już na bardzo niskim poziomie i nawet kolejna obniżka nie spowoduje istotnych zmian w poziomie akcji kredytowej. Natomiast dalsze podwyższanie minimalnego poziomu wkładu własnego, a przypomnę, że od 1 stycznia 2015 obowiązuje już wymóg 10 proc., może utrudnić dostęp do kredytów tej części społeczeństwa, która aktualnie nie posiada żadnych oszczędności lub chce je przeznaczyć na remont nowo zakupionego mieszkania - uważa Jacek Furga.

Jego zdaniem nawet deklarowane dalsze uatrakcyjnianie pomocy państwa w programie „Mieszkanie dla młodych" nie wpłynie na wzrost liczby kredytów, gdyż nie jest rolą tego programu generowanie nowych kredytobiorców.

Eksperci ZBP podkreślają, że problemy mieszkaniowe polskich rodzin są wymieniane w różnego typu badaniach i sondażach jako jedna z dwóch podstawowych przyczyn emigracji, kryzysu demograficznego i społecznego niezadowolenia.

- Brak systemowych mechanizmów stabilizujących finansowanie mieszkalnictwa w dalszym ciągu  stanowi w Polsce problem, którego rozwiązanie powinno być priorytetem polskich polityków oraz właściwych podmiotów gospodarczych i samorządu terytorialnego. Wnosimy o pilną finalizację prac nad ustawą o listach zastawnych i bankach hipotecznych oraz wdrożenie systemu promowania długoterminowego oszczędzania na cele mieszkaniowe. W innym przypadku trudno upatrywać szansy na poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym w kolejnych latach - uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA