fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Ruch na rynku pracy

Fotorzepa
Choć sytuacja na rynku pracy powoli poprawia się, to firmy wciąż ostrożnie zwiększają zatrudnienie. Z różnych badań i analiz wynika, że pracowników szukają przede wszystkim duże przedsiębiorstwa produkujące na eksport i małe – usługowe. Ale sporo firm traci pracowników. Chętniej zatrudniane są osoby na umowy czasowe niż stałe.
W ostatnimi tygodniu pojawiło się kilka opracowań eksperckich, które opowiadają o zmianach na rynku pracy w ostatnich miesiącach. Z badania NBP o kondycji finansowej przedsiębiorstw w I kwartale, wynika, że w ponad połowie firm ( a analizowano sytuację w tych, które zatrudniają od 50 osób) zatrudnienie było większe niż rok temu. W pierwszych miesiącach tego roku pracowników poszukiwały firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym, handlem i usługami. Zwalniały przedsiębiorstwa transportowe ,budowlane i górnictwo. Z analizy ekonomistów banku centralnego wynika, że zatrudnienie rosło przede wszystkim w przedsiębiorstwach dużych i produkujących na eksport lub z takimi kooperujących. W firmach średnich – gdzie pracowało kilkadziesiąt osób – zatrudnienie w pierwszym kwartale nieznacznie się zmniejszyło. Ale co ważne dla pracowników wzrost przeciętnych płac w firmach wynikał z podwyżek, a nie ze zmiany struktury zatrudnionych. (gdy zwalnia się najniżej opłacanych pracowników płace automatycznie skaczą w górę).
Z danych GUS o popycie na pracę wynika, że w I kwartale firmy stworzyły 179,1 tys. nowych miejsc pracy, z tego 8,0 proc. w sektorze publicznym, a 92,0 proc. w sektorze prywatnym. Nowe miejsca pracy zostały utworzone najliczniej w zbiorowości podmiotów małych (38,9 proc).
- zaznacza GUS, który przy tej analizie uwzględnia wszystkie przedsiębiorstwa, które zatrudniają nawet jednego pracownika. W tym samym czasie zlikwidowano 95,6 tys. miejsc pracy, głównie w sektorze prywatnym (90,6 proc) i co ciekawe w jednostkach małych (37,8 proc).
Często w tych samych branżach miejsca pracy powstają i upadają, co więcej w nich także jest najwięcej wakatów. To przede wszystkim handel, usługi i budownictwo.
Zaś z informacji na temat aktywności zawodowej GUS wynika, że wciąż szybciej rośnie liczba umów czasowych niż stałych. Ale tempo wzrostu nieznacznie hamuje. Gdy porówna się I kwartał 2014 do I kwartału 2013 to liczba pracowników najemnych wzrosła (o 293 tys. osób, tj. o 2,5 proc). Umowy czasowe miało ponad 3,32 mln osób (prawie co czwarty pracownik najemny). To o 166 tysięcy więcej niż rok wcześniej, ale o 39 tys. mniej niż pod koniec 2013 roku.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA