fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Eurowybory 2014

Ankieta "Rzeczpospolitej": Dariusz Lipiński (Polska Razem Jarosława Gowina, miejsce 1, okręg nr 7, wielkopolskie)

Dariusz Lipiński
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Na pytania "Rzeczpospolitej" odpowiada Dariusz Lipiński, kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy Polski Razem Jarosława Gowina.
1. Przyszłość integracji. Czy Unia Europejska powinna pozostać dalej związkiem państw, zmierzać w kierunku federalizacji, czy też stawać się w dłuższej perspektywie superpaństwem?
Konstrukcje takie, jak „Unia zmierzająca w kierunku federalizacji" lub „superpaństwo" są teoretyczne i nieco sztuczne. Unia Europejska jest związkiem państw niejednorodnym pod względem stopnia integracji. Część państw członkowskich należy do strefy euro, część nie, przy czym niektóre (W. Brytania, Dania) są z niej wyłączone traktatowo. Część należy do strefy Schengen, a część nie. Protokół nr 30 do Traktatu Lizbońskiego wyłącza Wielką Brytanię i Polskę (później również Czechy) ze stosowania Karty Praw Podstawowych. Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa nie ogranicza niezależności państw członkowskich w prowadzeniu ich własnej polityki zagranicznej. Itd. itp. Podobnych przykładów o różnym ciężarze gatunkowych dałoby się pewnie znaleźć co najmniej kilkadziesiąt. To wewnętrzne zróżnicowanie jest cechą charakterystyczną Unii Europejskiej, tylko dzięki poszanowaniu tych wyłączeń integracja mogła się rozwijać. Federalizacja, a zwłaszcza superpaństwo musiałyby znieść tę różnorodność. Innymi słowy przesadne dążenie do unifikacji zniszczyłoby najważniejszy mechanizm realnego pogłębiania integracji.
2. Kiedy i na jakich warunkach Polska powinna przystąpić do Unii Walutowej i przyjąć Euro?
Polska zobowiązała się do przystąpienia do strefy euro w traktacie ateńskim, jednak bez określenia terminu. Warunki przystąpienia określone są przez kryteria konwergencji z Maastricht. Uważam, że należy dążyć do spełnienia tych kryteriów, ponieważ byłoby to korzystne dla kondycji narodowej waluty. Natomiast z ewentualnym wejściem do strefy euro należałoby zaczekać przynajmniej do czasu wyjaśnienia jej przyszłych losów, tego czy w ogóle przetrwa i w jakiej formie. A więc: bez pośpiechu. (Osobnym zagadnieniem jest konieczność zmiany Konstytucji RP, rzecz trudna do wyobrażenia w Polsce w dającej się przewidzieć przyszłości.)
3. Czy, kiedy i na jakich warunkach Polska powinna wejść do Unii Bankowej?
Na to pytanie można będzie odpowiedzieć w odpowiedzialny sposób dopiero po zakończeniu procesu budowania Unii Bankowej. Wówczas będzie pora na analizę kosztów i korzyści, w powiązaniu z dyskusją na temat terminu wstąpienia do strefy euro.
4. Polityka energetyczna i klimatyczna. Co ważniejsze: środowisko czy gospodarka. Jakie powinny być polskie priorytety w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i wspólnej polityki energetycznej UE. Czy Europa powinna być bardziej niezależna energetycznie – jak to osiągnąć. Czy Unia Europejska powinna iść w kierunku dalszego zaostrzenia prawa ochrony środowiska, bez względu na koszty jakie poniosą państwa/ przedsiębiorcy?
Jestem dość sceptyczny jeśli chodzi o „politykę klimatyczną" Unii Europejskiej. Inicjatywy takie, jak pakiet energetyczno-klimatyczny miałyby sens wówczas, gdyby podobne ograniczenia przyjęły na siebie wszystkie największe gospodarki świata, a jest dokładnie na odwrót. Efekt środowiskowy jednostronnego samoograniczania się Unii jest stosunkowo niewielki, a negatywne skutki w postaci np. mniejszej konkurencyjności – znaczące.
Należy wzmocnić, najlepiej traktatowo, zasadę solidarności energetycznej tak, aby uniemożliwić dogadywanie się z Rosją państw członkowskich Unii z pominięciem Unii.
Polskim priorytetem w zakresie bezpieczeństwa energetycznego powinna być dywersyfikacja źródeł w skali całej UE, pod tym względem impotencja Unii jest niewyobrażalna (przykład: Nabucco). No i gaz łupkowy: tutaj trzeba być przygotowanym na różne scenariusze, z próbami wprowadzenia przez UE ograniczeń uzasadnianych ochroną środowiska włącznie.
5. Unia gospodarcza. Jak daleko powinna sięgać współpraca gospodarcza. Czy powinno dojść do harmonizacji podatkowej i budżetowej w ramach państw członkowskich UE?
Nie.
6. Wspólny rynek i swoboda przepływu osób. Jakie wysiłki należy podjąć na rzecz wzmocnienia wspólnego rynku w UE? Jak przeciwdziałać coraz silniej pojawiającym się w UE tendencjom do ograniczenia jednej z fundamentalnych zasad UE – swobodnego przepływu osób?
Nie przeceniałbym tendencji do ograniczania swobody przepływu osób, sądzę że jest ona przejściową pochodną kryzysu finansowego i jego konsekwencji, przede wszystkim bezrobocia. Poprawa koniunktury gospodarczej, zmniejszenie lęku przed utratą pracy (np. na rzecz „polskiego hydraulika") powinna wyhamować tę tendencję.
Drugim – i chyba trwalszym – zagrożeniem dla swobody przepływu osób jest brak skutecznej polityki migracyjnej Unii, czegoś w rodzaju „solidarności migracyjnej", bardziej równomiernego rozłożenia ciężarów związanych z napływem uchodźców na wszystkie kraje członkowskie. Brak takiej solidarności można obserwować w przypadku uchodźców libijskich na Lampedusie, a można oczekiwać nasilenia się tego zjawiska w przyszłości (np. Syria).
7. Polityka rolna. Czy należy utrzymać na obecnym poziomie pomoc dla rolnictwa w krajach UE? Czy UE powinna rozważyć inną alokację tych środków np. na rozwój innowacyjnej gospodarki?
Zapewne „Unia powinna rozważyć inną alokację środków np. na rozwój innowacyjnej gospodarki", ale z wewnętrznych powodów politycznych w niektórych przynajmniej państwach członkowskich zmniejszenie pomocy dla rolnictwa trzeba uznać za niewyobrażalne.
8. Budżet UE. Jak duży budżet powinna mieć Unia Europejska. Jeśli większy niż dziś, to proszę wskazać źródła dochodów (podatek europejski, podatek od transakcji finansowych, większy udział w dochodach podatkowych państw UE?). Czy powinien powstać osobny budżet strefy Euro?
Oczywiście dla kraju – jak Polska – będącego beneficjentem netto, zwiększenie unijnego budżetu byłoby korzystne. Jednakże wydaje się, że w obecnej, znajdującej się w kryzysie Unii Europejskiej, nie byłoby demokratycznego przyzwolenia dla działań, które – czy to w postaci dodatkowych obciążeń podatkowych, czy przez zmniejszenie środków pozostających do dyspozycji państw członkowskich – drenowałyby budżety krajowe.
Osobny budżet strefy euro oznaczałby realizację koncepcji Europy dwu prędkości. Z polskiego punktu widzenia byłoby to szkodliwe, gdyż pozostawiłoby nasz kraj na marginesie procesów integracyjnych, bez możliwości wpływania na nie.
9. Rozszerzenie UE. Czy opowiada się Pan/Pani za rozszerzeniem UE na nowe kraje (jeśli tak to jakie? np. Ukrainę, Mołdowę, Gruzję, Turcję), nawet kosztem zmniejszenia funduszy strukturalnych dla Polski w przyszłości?
Zdecydowanie opowiadam się za rozszerzeniem Unii na wschód: Ukraina, Mołdawia, Gruzja, po zakończeniu ery Łukaszenki także Białoruś, która w takich rozważaniach bywa często zapominana.
Objęcie integracją całej Europy było intencją ojców-założycieli (Musimy zbudować zjednoczoną Europę nie tylko w interesie wolnych narodów, ale również po to, aby przyjąć do wspólnoty narody wschodniej Europy, gdy zostaną uwolnione spod gnębiącego je ucisku (...), Robert Schuman, 1950).
Jeśli chodzi o argumenty „pragmatyczne", w przypadku wszystkich wcześniejszych rozszerzeń „plusy" przeważały nad „minusami" takimi, jak rezygnacja z części suwerenności czy konieczność dostosowania się do niektórych niekorzystnych dla danego państwa polityk szczegółowych (np. w przypadku Polski pakiet energetyczno-klimatyczny). Ten korzystny bilans dotyczy zarówno poszczególnych państw, jak i całej Wspólnoty.
Związana z rozszerzeniem na wschód perspektywa zmniejszenia funduszy strukturalnych dla Polski jest odległa w czasie, a korzyści geopolityczne, wzrost bezpieczeństwa (przyszłe korzyści gospodarcze zresztą też) tak wielkie, że Polska wręcz powinna być głównym adwokatem wprowadzenia wschodnich sąsiadów do UE.
Jednak z uwagi na silny opór sporej części krajów „starej" Unii rozszerzenie na wschód trzeba traktować w perspektywie wieloletniej, jedynie w przypadku Mołdawii – gdyby była taka wola polityczna Unii – możliwe byłoby stworzenie superszybkiej ścieżki akcesyjnej.
10. Polityka wschodnia i polityka obronna. Jakie powinny być polskie priorytety w sprawie wspólnej polityki wschodniej Unii Europejskiej. Jakimi instrumentami powinno się posługiwać państwa i/lub Unia Europejska w celu wzmocnienia możliwości obronnych Polski i Unii.
Nie ma czegoś takiego, jak polityka obronna Unii Europejskiej, jest co najwyżej brak takiej polityki. Kryzys ukraiński wykazał (i to tylko być może, bo nie wiemy jak dalej potoczy się rozwój wydarzeń), że jedynym w miarę sprawnym podmiotem polityki obronnej Zachodu jest NATO, a w nim – Stany Zjednoczone, nawet pod tak miękkim przywództwem jak Obamy. Kryzys ukraiński wykazał też fikcję zapisów traktatu lizbońskiego dotyczących Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa: „minister spraw zagranicznych" Unii czyli Wysoki Przedstawiciel jest całkowicie nieobecny, zamiast lady Ashton w sprawach Ukrainy wypowiada się najczęściej F-W. Steinmeier. (To, nawiasem mówiąc, dodatkowy argument przeciw „federalizacji" czy „superpaństwu" - p. pytanie 1). W polskim interesie leży stymulowanie w miarę swych możliwości jak najbliższej współpracy Unii Europejskiej z NATO i Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi.
11. Polityka demograficzna. Jaka powinna być odpowiedź państwa i instytucji UE na pogarszającą się sytuację demograficzną Polski? Obecnie UE nie ma kompetencji w tej dziedzinie. Czy powinno się to zmienić czy pozostawić na poziomie krajowym?
Bezwzględnie pozostawić na poziomie krajowym. Trochę strach co Unia mogłaby wymyślić w tej dziedzinie, gdyby jej na to pozwolić. :-)
12. Prawo rodzinne. Czy Unia Europejska powinna uzyskać większe kompetencje w obszarze prawa rodzinnego? (Dziś Bruksela nie może narzucić niczego krajom członkowskim w tej sprawie) Czy jest Pan za liberalizacją i ujednoliceniem prawa dotyczącego zawierania małżeństw przez pary homoseksualne we wszystkich krajach członkowskich UE. Czy to samo powinno dotyczyć kwestii aborcji?
Unia absolutnie nie powinna zwiększać swoich kompetencji w tym zakresie. Prawo rodzinne powinno pozostać w wyłącznej gestii prawa krajowego.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zarówno liberalizacji, jak i ujednolicania prawa dotyczącego par homoseksualnych lub aborcji.
Zapewne próby takich zmian będą w przyszłości podejmowane, choć raczej w wersji „miękkiej" (np. niewiążące prawnie rezolucje Parlamentu Europejskiego).
Zmiany w wersji „twardej" czyli prawnie wiążącej wydają się dość łatwe do zablokowania. Wymagałyby bowiem zmian traktatowych (choćby z uwagi na traktatową rolę zasady pomocniczości), a te z kolei – ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie (art. 48 TUE). Ponadto ewentualne próby wprowadzania takich zmian do traktatów kolidowałyby z zakazem działania prawa wstecz: wszak wszystkie państwa przystępując do Wspólnoty stawały się członkami organizacji, w której kwestie aborcji, par homoseksualnych itd. były zastrzeżone dla prawa krajowego i wyłączone z traktatów.
Źródło: Ankieta
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA