Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargę kasacyjną prawniczki, która poległa na końcowym egzaminie adwokackim. Kobieta do jednego z najważniejszych w swojej prawniczej karierze testu, czyli egzaminu adwokackiego przystąpiła w kwietniu 2023 r. Niestety nie wszystko poszło jak z płatka. Za zadania z prawa karnego oraz etyki otrzymała bowiem ocenę dostateczną. Ocenę dobrą i bardzo dobrą uzyskała za to odpowiednio z prawa gospodarczego i administracyjnego. Najgorsze było jednak to, że oblała zadanie z prawa cywilnego. W tej sytuacji komisja egzaminacyjna w swojej uchwale stwierdziła, że kandydatka do togi z egzaminu adwokackiego uzyskała wynik negatywny. Prawniczka nie pogodziła się z takim obrotem sprawy, ale odwołanie nic nie dało. Komisja odwoławcza zaznaczyła, że kontroluje tylko tę część egzaminu, która została zakwestionowana. Prace zdającej z każdej z pięciu części egzaminu oceniało niezależnie od siebie dwóch egzaminatorów. Komisja nie kwestionowała, że tę z prawa cywilnego jeden z egzaminatorów ocenił na niedostateczną, a drugi na dostateczną. Niemniej obaj wytknęli błędy przy sporządzeniu apelacji. I choć przyjęła prawidłowo, że należy sporządzić apelację, a nie opinię prawną, to podniosła szereg błędnych zarzutów, co szczegółowo zostało omówione w uzasadnieniu oceny cząstkowej tego z egzaminatorów, który wystawił ocenę niedostateczną. Ponadto w recenzji każdej z ocen obaj egzaminatorzy zwrócili uwagę na uchybienia, które mają charakter dyskwalifikujący.

Czytaj więcej

Fatalne wyniki egzaminu notarialnego. Oblało go trzech na czterech przystępujących

Kryteria pozytywnej oceny z egzaminu adwokackiego 

Niedoszła adwokatka nie złożyła broni. Spór trafił na wokandę, ale sukcesem dla skarżącej się nie zakończył. Najpierw racji nie przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie. Przypomniał m.in., że sporna ocena rozwiązania zadania z zakresu prawa cywilnego została dokonana w aspekcie zachowania wymogów formalnych, prawidłowości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji. Komisja wywiodła, iż sporządzona przez skarżącą apelacja zawiera wady, których ilość i waga stanowią o jego nieprawidłowym rozwiązaniu i świadczy o niewystarczającym przygotowaniu do wykonywania zawodu adwokata. WSA przypomniał, że przeprowadzanie egzaminów adwokackich ma na celu przede wszystkim sprawdzenie umiejętności stosowania przepisów prawa w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego, stanowiącego zadanie egzaminacyjne. Kandydatom do zawodu adwokata ustawodawca stawia zaś wysokie wymagania, gdyż interes społeczny przemawia za tym, aby zawód ten wykonywały osoby, których przygotowanie pod względem samodzielności i wiedzy nie może budzić wątpliwości. Sąd nie miał zaś wątpliwości, że od kandydata na adwokata należy wymagać takich kwalifikacji, aby mógł on sprostać wymaganiom świadczenia pomocy prawnej o jak najwyższej jakości. 

Czytaj więcej

Reforma aplikacji adwokackiej. NRA chce więcej praktyki

WSA nie zgodził się ze skarżącą, że jej apelacja została sporządzona na tyle poprawnie, by mogła otrzymać chociaż najniższą ocenę pozytywną. Przy czym, jak podkreślił sąd, komisja dostrzegła pozytywne aspekty jej pracy jak: wybór prawidłowej drogi postępowania, tj. wniesienie apelacji, częściowo prawidłowe sformułowanie wniosków oraz zarzutów. Niemniej te pozytywne aspekty, przy uwzględnieniu gradacji ocen w opinii WSA nie dały podstaw do wystawienia oceny pozytywnej. Jak tłumaczył WSA, poprawne rozwiązanie zadania pod względem formalnym i materialnoprawnym, które nie uwzględnia interesu strony, nie może świadczyć o należytym przygotowaniu do wykonywania zawodu adwokata. Taka surowa regulacja ma na celu ochronę interesu społecznego i ma gwarantować dopuszczenie do wykonywania zawodu adwokata osób, których przygotowanie pod względem samodzielności i należytej wiedzy nie będzie budzić wątpliwości.

W sprawie niezdanego egzaminu adwokackiego orzeka Komisja Odwoławcza II Stopnia 

Ostatecznie przegraną skarżącej przypieczętował NSA. W ustnych motywach uzasadnienia szczegółowo odniósł się do zarzutów skargi kasacyjnej, które uznał za chybione. Przede wszystkim nie zgodził się, że organem właściwym w sprawie powinien być minister sprawiedliwości, a nie powołana przy nim Komisja Odwoławcza II Stopnia. Co do oceny materiału dowodowego w sprawie sąd zwrócił też uwagę, że w postępowaniu o ustalenie wyniku spornego egzaminu są nim prace egzaminacyjne. Oceniają je egzaminatorzy, tj. specjaliści z danej dziedziny prawa, według zasady swobodnej oceny dowodów i wskazanych prawnie kryteriów. Przy czym, jak podkreśliła sędzia NSA Patrycja Joanna Suwaj, sąd administracyjny nie jest kolejną komisją egzaminacyjną. W spornej sprawie praca została oceniona negatywnie dlatego, że zawierała wskazane wady, a nie przez zastosowanie kwestionowanego przez skarżącą tzw. klucza. Wyrok jest prawomocny.

Czytaj więcej

Egzaminy na aplikacje prawnicze. Zdało ponad 65 proc. kandydatów

Sygnatura akt: II GSK 1834/24