Zdrowie

#RZECZoPRAWIE: Paulina Kieszkowska-Knapik o refundacji leków dla dzieci po przeszczepach

Paulina Kieszkowska-Knapik
rp.pl
- Ustawa daje przestrzeń do obniżenia cen leków dla dzieci po przeszczepach i radzenia sobie z innymi absurdami ustawy refundacyjnej. Ministerstwo jednak nie korzysta z rozwiązań jakie dają te przepisy - mówiła we wtorkowym programie #RZECZoPRAWIE Paulina Kieszkowska-Knapik, wspólnik, KRK Kieszkowska Rutkowska Kolasiński.

W chwili obecnej dopłata do leku po przeszczepie podawanego w formie zawiesiny to ponad 800 zł. Jeszcze rok temu wynosiła ona 300 zł. Często dla prawidłowej kuracji potrzebne są dwa opakowania leku w miesiącu.

Ministerstwo jednak problem bagatelizuje, sugerując rodzicom zakup tabletek, które mają taki sam skład, a są tańsze niż zawiesina.

Ministerstwo proponuje też, aby dziecko przebywało w szpitalu. Wówczas lek dostanie za darmo.

W opinii adwokat jest to absurdalne z uwagi zarówno na psychikę dziecka jak i na obniżoną odporność po przeszczepie.

- Transplantacja jest specyficzną dziedziną medycyny. Jeden człowiek daje kawałek siebie drugiemu. Potrzebny jest więc wyjątkowy szacunek. Zupełnie niezrozumiałym jest, dlaczego ministerstwo nie korzysta z rozwiązań jakie daje ustawa – mówiła.

Adwokat przyznała, że przepisy nie są idealne, jednak wskazała, że nawet złe prawo, które zostanie prawidłowo zinterpretowane można dobrze zastosować.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL