fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Mało jesz a tyjesz? Winny może być stres w pracy

Adobe Stock
Nie tylko zła dieta, brak ruchu i zaburzenia przemiany materii winne są epidemii otyłości. Okazuje się, że do nadwagi, szczególnie w przypadku kobiet – walnie przyczynia się również stres w pracy – udowadniają szwedzcy naukowcy.

W większości przypadków przyczyną tycia jest dodatni bilans energetyczny – czyli spożywanie większej liczby kalorii, niż zużywa nasz organizm. Powodem mogą być też zaburzenia przemiany materii, wywołane przez różne schorzenia, np. niedoczynność tarczycy czy insulinooporność.

Wiele kobiet nie ma problemów z utrzymaniem wagi, a potem nagle, niczym dotknięte przez złą czarownicę - zaczynają tyć – czytamy na łamach serwisu zdrowie.pap.pl. Powodów tego może być mnóstwo, a jednym z może być stresująca praca – pisze Anna Piotrowska powołując się na badania szwedzkich naukowców, prowadzone pod kierunkiem dr Sofii Klingberg z uniwersytetu w Goteborgu.

Uczeni wykorzystali dane pochodzące z dużych szwedzkich badań populacyjnych, które rozpoczęły się w 1985 roku i wciąż trwają. Analizowane informacje pochodziły od blisko czterech tysięcy osób, których losy śledzono przez 20 lat. Albo od 30. do 50. roku życia, albo od 40. do 60. W tym czasie uczestnicy trzykrotnie odpowiadali na pytania związane ze swoją pracą.

Naukowcy pytali o dwa jej wymiary. Pierwszy związany był z wymaganiami, na ile intensywne jest tempo pracy, czy jest obciążająca pod względem psychicznym, czy dana osoba ma wystarczającą ilość czasu, żeby wywiązać się ze swoich obowiązków oraz jak często dostaje sprzeczne ze sobą polecenia.

Czytaj też: Co najbardziej stresuje nas w pracy?

Drugi wymiar pracy, jakie zainteresował badaczy, związany był z tym, na ile badani mają kontrolę nad swoimi zajęciami. Czyli, czy mogą osobiście wybrać to, czym się zajmują, na ile praca pozwala im wykazać się wyobraźnią lub wyjątkowymi umiejętnościami oraz czy uczą się w niej czegoś nowego.

W trakcie analizy okazało się, że charakter pracy niepozwalający się ani wykazać, ani nauczyć niczego nowego powodował tycie (więcej niż 10 proc. wyjściowej masy w ciągu 20 lat) zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Co ciekawe, tylko u kobiet stresująca, wymagająca praca (ta z punktu pierwszego) sprawiała, że przybierają one na wadze.

Jak podkreśla  Anna Piotrowska uczestniczki badań nabierały ciała niezależnie od ich diety oraz aktywności fizycznej. Ponad połowa pań, które zetknęły się z wysokimi wymaganiami swoich pracodawców przybrała na wadze  - średnio 20 procent więcej niż te, które miały w pracy więcej „luzu”.

Czytaj też: Stres w pracy zwiększa ryzyko niektórych rodzajów raka nawet o 100 procent.

Dlaczego stres w pracy może przyczyniać się do tycia?  Naukowcy przypuszczają, że winny może być  hormon stresu – kortyzol, który w nadmiarze często spowalnia metabolizm i sprawia, że kobiety tyją. Naukowcy nie sprawdzali  jednak u uczestników badania poziomu tego hormonu, nie wiadomo zatem, czy rzeczywiście tak jest. Możliwe, że w grę wchodzą też inne czynniki, które wymagają przeanalizowania.

Źródło: zdrowie.pap.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA