fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Reumatoidalne zapalenie stawów: ból i zmęczenie można pokonać

W RZS stawy zwykle atakowane są symetrycznie, ale nie jest to regułą.
Adobe Stock
Chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) nie muszą rezygnować z aktywnego życia. Warunkiem jest wczesna diagnoza i właściwe leczenie, a z tym cały czas mamy problem – przekonują eksperci, inaugurując kampanię edukacyjną „RZS-nie rezygnuj”.

RZS  jest najczęściej występującą reumatyczną chorobą zapalną stawów. W Polsce cierpi na nią około 380 tys. osób. Uważana jest za przypadłość ludzi starszych, ale to mit.  To choroba autoimmunologiczna, jej przyczyną jest autoagresja organizmu, nie zaś zmiany zwyrodnieniowe, które pojawiają się wraz z wiekiem. RZS diagnozuje się u osób powyżej 16 r.ż. (wcześniej rozpoznaje się młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów), a szczyt zachorowania przypada pomiędzy 30 a 50 rokiem życia. Bardziej narażone są kobiety, chorują na RZS  2-4 razy częściej niż mężczyźni. Choroba przynosi ból i ogranicza sprawność fizyczną. Towarzyszą jej stałe zmęczenie, obniżony nastrój, stany lękowe, depresja.

Cel: remisja objawów RZS

Jednym z głównych celów leczenia RZS jest profilaktyka niepełnosprawności rozwijającej się w trakcie trwania choroby.

–  Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą nieulaczalną, ale wczesne jej wykrycie i poddanie się odpowiedniemu leczeniu pozwala normalnie funkcjonować, uczyć się i pracować, realizować swoje pasje – przekonywała prof. Brygida Kwiatkowska, zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.

Dzięki stosowaniu leków modyfikujących przebieg choroby, przede wszystkim metotreksatu, a także dzięki terapiom biologicznym objawy RZS można znacznie ograniczyć. Zdaniem specjalistki, nie zawsze to się udaje, ponieważ aż 20-30 proc. chorych nie jest skutecznie leczonych.

RZS: nie przegapić pierwszych sygnałów

Zdaniem ekspertów jedną z przyczyn słabych efektów leczenia jest późno postawiona diagnoza – wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana, i późno wdrożone leczenie.

–  Do lekarza należy się zgłosić, jak tylko pojawią się pierwsze objawy: bolesność stawu podczas ucisku, obrzęk stawu i tkanek okołostawowych – mówi prof. Kwiatkowska.

Ekspertka wyjaśnia, że stawy zwykle atakowane są symetrycznie, ale nie jest to regułą. Zaniepokoić powinien nawet ból w jednym stawie. Już od początku choroby mogą towarzyszyć jej zmęczenie, stan podgorączkowy bóle mięśni.

O tym, czy uda się powstrzymać progresję choroby decyduje 12 tygodni od pojawienia się pierwszych symptomów – to tzw. okno terapeutyczne, czyli czas, w którym podjęcie leczenia przynosi najlepszy efekt.

– Im później się rozpocznie podawanie leków, tym gorsze są rokowania, trudniej będzie prowadzić normalne i aktywne życie – podkreśla prof. Kwiatkowska.

RZS: wiara w mity i kiepskie leczenie

Jak wynika z najnowszego raportu „Codzienność z reumatoidalnym zapaleniem stawów”, zarówno wiedza pacjentów na temat choroby, jak i sposób jej leczenia pozostawiają wiele do życzenia.   

Od 14 proc. do 29 proc. ankietowanych – w zależności od charakteru zadawanego w sondażu pytania – uważa, że RZS można wyleczyć. Czterech na dziesięciu respondentów ma duże zaufanie do treści na temat RZS znajdowanych w Internecie. Wielu pacjentów wierzy, że RZS można wyleczyć dietą, cudownymi suplementami, maściami zabiegami medycyny alternatywnej itp. Jak podkreślają eksperci -  żadna z tych metod nie doprowadzi do uleczenia RZS.

Według danych z raportu tylko 56 proc. pacjentów przyjmuje zalecany metotreksat lub inne leki modyfikujące przebieg choroby, a aż 16 proc. chorych stosuje przewlekle glikokortykosteroidy, których nie należy przyjmować dłużej niż pół roku. Z tego też powodu aż 73 proc chorych odczuwa na co dzień silne lub bardzo silne bóle stawowe, a 68 proc. mia w istotnym stopniu ograniczoną sprawność.  
Zdaniem autora raportu dr Tomasza Sobierajskiego, potrzebna jest ciągła edukacja na temat choroby, jej przebiegu i leczenia. Dotyczy to zarówno pacjentów, jaki i pracowników medycznych, m.in. lekarzy pierwszego kontaktu, którym nie ufa aż 60 proc. pacjentów z RZS.

Pomijane zmęczenie i depresja

Jak wynika z raportu 75 proc. chorych z RZS odczuwa zmęczenie w dużym i bardzo dużym stopniu. Co druga osoba zgłasza objawy depresji, 69 proc. chorych sygnalizuje obniżenie nastroju, a 54 proc. przeżywa niepokój i stany lękowe. - W przypadku chorych na reumatoidalne zapalenie stawów nie przeprowadza się diagnostyki w kierunku współistniejących depresji i lęku, i nie wprowadza się leczenia przeciwdepresyjnego. A jak widać takie badanie powinno być wykonywane standardowo podczas wizyty pacjenta. U chorych z RZS nie można leczyć depresji, nie lecząc reumatoidalnego zapalenia stawów, i odwrotnie - przekonuje prof. Brygida Kwiatkowska.

Wyniki raportu „Codzienność z reumatoidalnym zapaleniem stawów” staną się podstawą do opracowania materiałów edukacyjnych w ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej pod tytułem „RZS - nie rezygnuj”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA